Więcej

    Wojna w Ukrainie i bezpieczeństwo wśród najważniejszych tematów orędzia prezydenta Litwy

    Czytaj również...

    16 czerwca prezydent Litwy, Gitanas Nausėda, wygłosił swoje trzecie z kolei orędzie roczne. Już w pierwszych słowach wystąpienia prezydent wspomniał o brutalnej wojnie w Ukrainie wywołanej przez Rosję. Akcentował, że Litwa musi nadal działać w „trzech najważniejszych kierunkach”.

    Gitanas Nausėda wygłosił trzecie orędzie roczne.
    W wygłoszonym orędziu prezydent Nausėda dwukrotnie wspomniał o Polsce, nazywając ją najbliższym sąsiadem oraz w kontekście zakończenia budowy gazociągu Polska-Litwa
    | Fot. LRP, Robert Dačkus

    „Po pierwsze, musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby wesprzeć Ukrainę i jej mieszkańców w walce o wolność, godność i lepszą przyszłość. To nas również wzmacnia. Po drugie, musimy wszelkimi sposobami, zachowując przy tym porządek światowy oparty na zasadach międzynarodowych, ograniczyć agresję Rosji, która wróciła na drogę samowładztwa, myślenia imperialnego i ekspansji terytorialnej. Po trzecie, naszym najważniejszym obowiązkiem jest zapewnienie wspólnymi siłami, aby państwo litewskie pozostało silne, odporne, rozwijające się i pewne siebie w zmienionym środowisku geopolitycznym” — powiedział prezydent Litwy.

    Czytaj więcej: Wojna na Ukrainie, prognozy. „Aktywna faza nie potrwa wiecznie”

    Aleksander Radczenko, prawnik, publicysta oraz doradca przewodniczącej sejmu Litwy, zaznacza, że tegoroczne orędzie nie było zaskakujące.

    — Było dosyć długie, w praktyce litewskich prezydentów było to chyba najdłuższe orędzie, gdyż trwało prawie godzinę. Początek był bardzo mocny i słuszny. Ponad kwadrans prezydent mówił o Ukrainie, o wsparciu dla tego kraju, o wygraniu wojny z Rosją, a prezydent nie wątpi, że Ukraina zwycięży w tej walce. Podkreślił, że wszyscy będziemy musieli pomóc Ukraińcom w odbudowie swego kraju. Prezydent uważa to też za swoje osobiste zobowiązanie. Następnie było dużo bardzo różnych informacji na temat polityki wewnętrznej. Tutaj, szczerze mówiąc, zabrakło wyznaczenia jednoznacznego priorytetu, gdzie prezydent proponowałby partiom politycznym się skoncentrować i w jakim kierunku mają dążyć. Przemawiając nie szczędził też słów krytyki rządzącym. Czasami słusznie, czasami mniej słusznie — komentuje dla „Kuriera Wileńskiego” Aleksander Radczenko.

    Czytaj więcej: „Wileńszczyzna — Ukrainie” — akcja trwa tak długo, jak długo potrzebna będzie pomoc

    Prezydent krytykował rządzących m.in. za nieprawidłowy sposób zarządzania pandemią koronawirusa. Skrytykował również rząd za niespełnioną obietnicę przeprowadzenia reformy podatkowej, brak uwagi dla regionów, jak też za decyzję o powołaniu w Wilnie przedstawicielstwa Tajwanu, która spowodowała gniew Chin i wiążące się z tym niepomyślne dla gospodarki konsekwencje ekonomiczne. Wyraził również niezadowolenie z powodu znikomych wyników pracy szeroko krytykowanego ministra rolnictwa, Kęstutisa Navickasa, którego dymisji już od dłuższego czasu domagają się rolnicy krajowi i posłowie z opozycji.

    Czytaj więcej: Czy pomoc Tajwanu to gest polityczny?

    Zdaniem rozmówcy w przemówieniu Nausėdy zabrakło akcentów dotyczących relacji Litwy z Polską.

    — Prezydent dwukrotnie wymienił Polskę w swoim orędziu. Ale mógłby to z pewnością zrobić nieco częściej albo nieco mocniej, gdyż polsko-litewskie partnerstwo strategiczne bardzo mocno się rozwinęło. Mamy przykłady, gdy partnerstwo strategiczne przekłada się na konkretne decyzje dotyczące np. sytuacji Polaków na Litwie, mam na myśli przede wszystkim ustawę o pisowni imion i nazwisk, która po 30 latach dyskusji nareszcie została przez sejm uchwalona. Trochę mi brakowało akcentów polskich. Być może to właśnie jest wynik tego, że prezydent tak naprawdę starał się w swym orędziu poruszyć tak wiele rożnych wątków, że po prostu niektóre bardzo ważne wątki w tym wszystkim się pogubiły — wyjaśnia Aleksander Radczenko.

    W wygłoszonym orędziu prezydent Nausėda dwukrotnie wspomniał o Polsce: po raz pierwszy nazywając ją najbliższym sąsiadem, po raz drugi zaś w kontekście zakończenia budowy gazociągu Polska-Litwa.

    Czytaj więcej: Gazociąg GIPL — ważne wydarzenie dla niezależności energetycznej Polski i Litwy


    Więcej od autora

    Kościół św. Anny — perła płomienistego gotyku

    Kościół św. Anny (ul. Maironio 8) to jeden z najsłynniejszych, a może nawet najsłynniejszy zabytek Wilna. Gotycka świątynia została wybudowana dokładnie przed 520 laty. — Jest dziełem późnego tzw. płomienistego gotyku, mającego niewiele sobie równych na świecie. Dotrwał do naszych...

    Spotkali się absolwenci legendarnej ,,Piątki”

    W niedzielę, 26 czerwca spotkali się absolwenci legendarnej „Piątki”. Od pierwszego spotkania w 2008 r., na które przybyło ponad 100 osób z różnych zakątków Wileńszczyzny oraz z Polski, Hiszpanii, Anglii, Stanów, minęło 15 lat. Spora grupa dawnych koleżanek i kolegów...

    Tydzień poświęcony opiece nad dziećmi

    W pierwszą niedzielę lipca na Litwie obchodzony jest Dzień Opiekuna. W ramach obchodów odbędzie się szereg wydarzeń skierowanych do dorastających bez rodziców dzieci oraz obecnych i przyszłych opiekunów. Zaplanowane są spotkania, wykłady i piknik. Wydarzenia będą odbywały się przez...

    Wileńskie ślady polskich romantyków: Józef Strumiłło. Upiększał miasto kwiatami

    Pierwszym miejscem, które zdobiły rośliny Józefa Strumiłły, były kwitnące ogrody na przedmieściach Wilna. Dziś przypominają o tym tylko nazwy ulic – Sadowa i Kwiatowa – przebiegających w okolicach dworca. Gdy Adam Mickiewicz przygotowywał do druku „Ballady i romanse”, Józef Strumiłło...