Polacy i Rumuni rozpoczynają misję Air Policing w krajach bałtyckich

Polska i Rumunia przejęły w poniedziałek 31 marca od Włochów i Francuzów natowską misję Baltic Air Policing. Ceremonia przekazania odbyła się w litewskiej bazie w Szawlach. Oba kraje wysłały do misji myśliwce F-16 oraz kontyngenty liczące łącznie ponad 250 żołnierzy.

Czytaj również...

Misja Baltic Air Policing realizowana jest przez NATO nieprzerwanie od 2004 roku, czyli od momentu przystąpienia Litwy, Łotwy i Estonii do sojuszu. Kraje bałtyckie nie posiadają własnego lotnictwa bojowego, dlatego zadanie patrolowania ich przestrzeni powietrznej powierzane jest rotacyjnie sojusznikom.

Polska po raz trzynasty

Polskie Siły Powietrzne uczestniczą w misji już po raz trzynasty. Obecna rotacja w ramach Polskiego Kontyngentu Wojskowego „Orlik” potrwa od 31 marca do sierpnia 2025 r. Na mocy postanowienia prezydenta RP, kontyngent liczy do 150 żołnierzy, w tym pilotów, techników, personel medyczny, zespoły wsparcia i specjalistów. W misji biorą udział cztery samoloty F-16 Fighting Falcon.

Dla Rumunii to trzecia rotacja w misji Baltic Air Policing. Siły powietrzne tego kraju wystawiły około 110 żołnierzy oraz myśliwce F-16. Ich obecność również koncentruje się w litewskiej bazie w Szawlach.

Dotychczasową obecność NATO w regionie zapewniały cztery włoskie myśliwce Eurofighter Typhoon oraz cztery francuskie samoloty Rafale. Obie misje zakończyły się zgodnie z harmonogramem rotacyjnym.

Uroczystość przekazania

W uroczystym przekazaniu misji uczestniczyli m.in. gen. lejtnant Thorsten Poschwatta — szef Połączonego Centrum Operacji Powietrznych NATO, gen. Gheorghiță Vlad — dowódca Rumuńskich Sił Zbrojnych, dowódca Litewskich Sił Zbrojnych — gen. Raimundas Vaikšnoras, dowódca Litewskich Sił Powietrznych — płk Antanas Matutis oraz wiceminister obrony narodowej Litwy — Karolis Aleksa. Obecni byli także przedstawiciele lokalnych władz i zaproszeni goście.

Šakalienė w Polsce

Decyzja o zaangażowaniu Polski w kolejną rotację zapadła jeszcze przed oficjalnym przejęciem misji. W marcu litewska minister obrony Litwy, Dovilė Šakalienė, przebywała z wizytą w Warszawie, gdzie odbyła rozmowy z polskim wicepremierem i ministrem obrony narodowej RP, Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.

„Bardzo ważna decyzja rządu polskiego sprzed kilkunastu dni — od 1 kwietnia do 31 lipca misję Air Policing nad przestrzenią powietrzną państw nadbałtyckich będzie pełniła Polska. Delegujemy do tego zadania cztery samoloty F-16 i 150 żołnierzy, którzy będą stacjonować na Litwie” — zaznaczył wtedy Kosiniak-Kamysz.

W trakcie spotkania omawiano również kwestie związane ze wzmocnieniem obrony wschodniej flanki NATO, w tym budowę Bałtyckiej Linii Obrony i projektu Tarcza Wschód.

Jak działa „powietrzna policja”?

Siły „powietrznych policjantów” ciągle mają co robić. W dniach 24-30 marca siły powietrzne NATO nad krajami bałtyckimi musiały cztery razy interweniować z powodu naruszeń przestrzeni powietrznej przez rosyjskie samoloty, które naruszyły przyjęte zasady. W krajach bałtyckich najczęściej kończy się to ostrzeżeniem i odpowiednią eskortą powietrzną, nie dochodzi do poważnych incydentów, jak na przykład w Turcji w 2015 r. Wtedy na terytorium Turcji wleciał rosyjski odrzutowiec. Po 10 ostrzeżeniach ze strony Turków i 17 sekundach — samolot został zestrzelony. Maszyna była zdolna do przenoszenia broni jądrowej. Rosja twierdziła wtedy, że nie naruszyli przestrzeni powietrznej.

Czytaj więcej: Wizyta Šakalienė w Polsce. Polska zapowiedziała wysłanie żołnierzy dla Air Policing oraz sprzedaż broni

Afisze

Więcej od autora

Litwa „zieloną kurkową wyspą” regionu, zbiory kupuje także wysuszona Polska

Ciągle słyszymy: „Ajajaj, niedobrze, upał, susza, plagi egipskie”. Jednak, jak się spojrzy szerzej, nie jest tak źle. Litewscy zbieracze mają powody do zadowolenia i przewidują obfite zbiory. Niestety, na horyzoncie czai się też coraz bardziej palący problem.

Cyberprzestępcy znaleźli nowy cel. Litwa na 62. miejscu na świecie

Nowe badanie ujawniło skalę zagrożenia. Cyberprzestępcy mają nowe metody — numer karty czy inne takiego typu dane to dla nich śmieci. Prawdziwe złoto, które próbują pozyskać to… dane z przeglądarki. Po co? Bo to klucz do wszystkiego, co wyjaśniają eksperci.

Masa ciała wpływa na rekrutację

Ponad 80 proc. rekruterów przy identycznych kwalifikacjach częściej wybiera szczupłych kandydatów niż osoby z nadmierną masą ciała — wynika z badań dr Martyny Krogulec-Łęskiej z Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Zdaniem badaczki sylwetka pozostaje jednym z najbardziej bezwzględnych kryteriów oceny na rynku pracy.