Ita Kozakiewicz liczyłaby dziś 70 lat. Nie pozwoliła wciągnąć Polaków do procesu destabilizacji krajów bałtyckich

Pisać, że była autorytetem łotewskich Polaków, to niedopowiedzenie. Była jedną z najważniejszych postaci także dla Łotyszy. Gdyby nie zginęła tragicznie, 3 lipca obchodziłaby 70. urodziny. Za jej sprawą polska mniejszość nie została wciągnięta do wielkiej gry Kremla.

Czytaj również...

Urodzona w 1955 r. w Rydze jako przedstawicielka szóstego pokolenia Polaków mieszkających nad Dźwiną, odegrała kluczową rolę w odrodzeniu życia polskiego na Łotwie w czasach pierestrojki. Dzięki swojej pracy i postawie zapisała się w historii jako symbol oporu wobec sowietyzacji i orędowniczka idei współistnienia narodów.

Ocalenie polskości

Działalność społeczna Ity Kozakiewicz przypadła na przełomowy moment w historii Łotwy — czas wybijania się na niepodległość od Związku Sowieckiego. Jej zaangażowanie rozpoczęło się na długo przed oficjalnym odrodzeniem Związku Polaków. W latach 70. działała w klubie Polonez pod kierunkiem Wandy Puke. W 1988 r. została przewodniczącą Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Polaków na Łotwie, pierwszej legalnej polskiej organizacji po latach represji. Była w gronie inicjatorów Forum Narodów Łotewskiej SRR, które zrzeszało Polaków, Żydów, ale też Litwinów, Białorusinów, Ukraińców, Estończyków.

W 1990 r. stanęła na czele odtwarzającego się Związku Polaków na Łotwie, który wcześniej istniał w międzywojniu. Jej wybór nie był przypadkowy — była postacią o wysokim autorytecie. Dewizą jej były słowa „Za wolność waszą i naszą”, które rozumiała dosłownie — działała zarówno na rzecz niepodległości Łotwy, jak i odbudowy obecności polskiej w przestrzeni publicznej.

Polka w łotewskim Sejmie

W marcu 1990 r. Kozakiewicz zdobyła mandat posłanki do Rady Najwyższej Łotwy. Pokonała kandydata prorosyjskiej organizacji i 4 maja tego samego roku zagłosowała za niepodległością Łotwy. Wtedy rosyjskojęzyczna mniejszość w Równouprawnieniu wyszła z sali.

Jednak decyzja Kozakiewicz była kluczowa — reprezentując mniejszość, sprzeciwiła się próbom wciągnięcia Polaków w działania destabilizujące niepodległościowe aspiracje państw bałtyckich.

Filolożka, tłumaczka, poliglotka

Ita była absolwentką francuskojęzycznej szkoły średniej w Rydze i filologii romańskiej na Uniwersytecie Łotewskim. Władała dziewięcioma językami, pracowała jako korektorka, tłumaczka i publicystka. Interesowała się literaturą, folklorem, a także relacjami międzykulturowymi. Jej wykształcenie i szerokie horyzonty przekładały się na działalność publiczną — widziała potrzebę współpracy między mniejszościami i tworzenia wspólnoty opartej na wzajemnym szacunku.

Z jej inicjatywy w 1989 r. podpisano umowę o współpracy edukacyjnej między PRL a Łotwą, która umożliwiła przyjazd pierwszych nauczycieli z Polski. W tym samym roku ruszyła radiowa audycja „Nasz Głos”.

Ideały i wartości

Choć jej rodzina nigdy nie należała do partii komunistycznej, dobrze rozumiała, jak funkcjonuje system sowiecki. Jej walka była cicha, konsekwentna i oparta na pracy organicznej — budowaniu struktur, edukacji, współpracy. W czasach, gdy wielu przedstawicieli mniejszości wybierało lojalność wobec ZSRS, Kozakiewicz wyznaczyła kierunek jednoznacznego poparcia dla niepodległości.

Tragiczna śmierć

Jesienią 1990 r. Kozakiewicz zginęła tragicznie podczas pobytu we Włoszech, gdzie uczestniczyła w spotkaniu Polonii. Do tragedii doszło 28 października w Santa Agostino.

„Po krótkim czasie fale wyrzuciły ciało Ity na brzeg” — wspominała Danuta Zofia Nemling, prezes Związku Polaków w Austrii. Okoliczności jej śmierci — kąpiel w zimnym morzu, mimo złego samopoczucia — do dziś budzą pytania, choć większość świadków nie widzi w tym działania osób trzecich.

Dziś pamięć o Icie Kozakiewicz powraca. W 2023 r. na łotewskich ekranach pojawił się film „Moja wolność” (łot. „Mana brīvība”), a imię Ity nosi polska szkoła w Rydze, od 2024 r. również ulica w tym mieście.

Czytaj więcej: Ita Kozakiewicz: kobieta, działaczka, patronka ulicy, bohaterka filmu. Opowieść na 105. rocznicę niepodległości Łotwy 

Afisze

Więcej od autora

Litwa obchodziła Dzień Państwa. Rocznica koronacji Mendoga miała ciut inne zakończenie

773 lata po koronacji jedynego króla Litwy, Mendoga, Litwa obchodziła 6 lipca Dzień Państwa. Śpiewano „Pieśń Narodową”, wręczono odznaczenia — w tym dla dwojga Polaków.

Odznaczenia prezydenckie z okazji 6 lipca. Wśród zasłużonych — dwoje Polaków

Wielki Krzyż Komandorski Orderu Witolda WielkiegoRichard Joseph Durbin — senator USA, za wieloletnie wsparcie niepodległości i bezpieczeństwa Litwy oraz poparcie dla współpracy USA–Litwa w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony (USA).Krzyż...

Ambasador USA przy NATO chwali Litwę i składa deklarację ws. amerykańskich żołnierzy

Ambasador USA przy NATO uspokaja w sprawie przyszłości stacjonowania amerykańskich żołnierzy na Litwie. Zapowiada, że USA „nie podejmą żadnych pochopnych działań”. Mówił też o Polsce.