Politycy chcą większej przejrzystości w systemie zdrowia, medycy protestują

Ministerstwo Ochrony Zdrowia chce zabronić prywatnym placówkom medycznym pobierania dodatkowych opłat za usługi finansowane przez Państwową Kasę Chorych. Taka decyzja wywołała protest krajowych lekarzy.

Czytaj również...

W październiku rząd zatwierdził poprawki do ustawy o ubezpieczeniu zdrowotnym. Resort ochrony zdrowia zapowiedział, że poprawki przyczynią się do wzmocnienia publicznego sektora zdrowia, a także do skrócenia kolejek pacjentów i ograniczeń w dostępie do opieki zdrowotnej. Teraz poprawki powinien rozpatrzyć Sejm.

Pierwszeństwo dla sektora publicznego

Zdaniem minister ochrony zdrowia Mariji Jakubauskienė, główne wytyczne rządu w systemie zdrowia skupiają się przede wszystkim na priorytetyzowaniu publicznego sektora zdrowia podczas zawierania umowy z Państwową Kasą Chorych.

„Priorytetyzowanie publicznego sektora zdrowia jest istotnym krokiem w kierunku jego wzmacniania. Celem naszych działań jest zapewnienie obywatelom Litwy równego i dostosowanego do potrzeb zdrowotnych dostępu do wysokiej jakości świadczeń zdrowotnych niezależnie od miejsca ich zamieszkania i możliwości finansowych. Ustalenie pierwszeństwa dla publicznych placówek zdrowotnych ma zdefiniować oraz usunąć usterki w systemie ochrony zdrowia, między innymi zmniejszyć wydłużające się kolejki pacjentów do lekarzy” — zapowiedziała minister Jakubauskienė.

W projekcie budżetu na przyszły rok na reformy w systemie zdrowia przeznaczono bez mała 400 mln euro.

Zmiany w zasadach zawierania umowy

Poprawki do ustawy o ubezpieczeniu zdrowotnym, które zostały zatwierdzone przez rząd, będą ponownie rozpatrywane przez Sejm. Jeżeli posłowie przegłosują proponowane poprawki, zajdą zmiany w zasadach zawierania umowy pomiędzy Państwową Kasą Chorych i placówkami medycznymi.

Zaktualizowana ustawa przewiduje pierwszeństwo finansowania dla publicznych placówek zdrowia, czyli takich, które znajdują się pod opieką państwa lub samorządów, jak też instytucjom budżetowym. Z kolei umowy Państwowej Kasy Chorych z placówkami prywatnymi będą zawierane tylko w zakresie tych usług, których nie będą mogły zapewnić państwowe, samorządowe i budżetowe placówki zdrowotne.

„Zasady te nie mają dotknąć usług medycznych udzielanych w ramach podstawowej opieki zdrowotnej. Pacjenci nadal będą mogli wybierać najdogodniejszą dla siebie placówkę podstawowej opieki zdrowotnej, czyli przychodnię, niezależnie od tego, czy jest to placówka publiczna czy prywatna. Zmiany takie jak likwidacja dopłat za usługi zdrowotne w prywatnych placówkach medycznych oraz wzmocnienie publicznego sektora opieki zdrowotnej służą realizacji strategicznych celów rządu, czyli zwiększeniu przejrzystości systemu ochrony zdrowia, dostępności usług, zarządzaniu kolejkami do lekarzy, poprawie dobrostanu medyków i ograniczeń pacjentów w dostępie do opieki zdrowotnej” — informuje resort ochrony zdrowia.

We wtorek, 11 listopada, posłowie mieli ponownie rozpatrzyć zatwierdzone przez rząd poprawki. Jednak obrady zostały po raz kolejny odwołane. Inicjatorem ich odwołania był Remigijus Žemaitaitis. Lider partii „Świt Niemna” oświadczył, że Ministerstwo Ochrony Zdrowia szykuje uzupełniony wariant poprawek do ustawy o ubezpieczeniu zdrowotnym.

ZDROWIE-Medycy-2025-11-13-2
Zaktualizowana ustawa przewiduje pierwszeństwo finansowania dla publicznych placówek zdrowia
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Zastrzeżenia ekspertów

Proponowane przez rząd poprawki do ustawy wzbudziły sporo kontrowersji.

Agencja prasowa BNS podała, że wyniki wspólnych badań przeprowadzonych przez naukowców z ISM University of Management and Economics oraz analityków z europejskiej firmy doradztwa strategicznego Claria Strategy Partners ujawniły, że zmiany wprowadzone przez Ministerstwo Ochrony Zdrowia pogorszą dostępność usług dla pacjentów. Z badań wynika, że na skutek wprowadzonych zmian zmniejszą się wynagrodzenia lekarzy, co może zwiększyć ryzyko nieuczciwej działalności i korupcji.

Zdaniem naukowców proponowane przez resort zdrowia zmiany, mające na celu nadanie priorytetu instytucjom państwowym, wydłużą kolejki pacjentów do lekarzy w placówkach publicznego sektora zdrowia, ponieważ zmniejszą się szanse na otrzymanie refundowanych przez państwo usług w prywatnych placówkach medycznych.

Protest organizacji medycznych

Przeciwko poprawkom do ustawy protestują też krajowi medycy.

Litewski Ruch Medyków, Stowarzyszenie Młodych Lekarzy i Związek Zawodowy Lekarzy Rodzinnych apelują do Sejmu o odrzucenie zainicjowanych przez resort zdrowia poprawek.

„Prosimy parlamentarzystów, by nie zatwierdzali poprawek, dopóki nie zostaną jasno przedstawione opisy podstawowych usług finansowanych ze środków Funduszu Obowiązkowych Ubezpieczeń Społecznych (PSDF) oraz nie zostanie wyjaśniona kwestia zawierania umów z Państwową Kasą Chorych (VLK). Prosimy o odesłanie projektu do uzupełnienia” — głosi apel opublikowany w poniedziałek na stronie internetowej Litewskiego Ruchu Medyków.

W apelu medycy proponują, aby pacjentom przyznano prawo wyboru dodatkowych, droższych lub płatnych usług medycznych. Lekarze sugerują także, by przed głosowaniem posłowie zainicjowali badanie zakresu świadczenia usług medycznych oraz ich jakości.

Afisze

Więcej od autora

Straty rosną, nawyki nie zmieniają się — mieszkańcy polegają na oszczędnościach

Rosnące straty finansowe nie zmieniają nawyków mieszkańców Litwy — mimo wyraźnych różnic w regionie bałtyckim nadal polegają głównie na oszczędnościach. Najnowsze dane pokazują jednak, że takie podejście może nie wystarczyć w obliczu poważniejszych zdarzeń.

Długi weekend: migracja do kurortów i wzrost połączeń w Dzień Matki

Pierwszy majowy weekend połączył wypoczynek z Dniem Matki, co przełożyło się nie tylko na większy ruch turystyczny, lecz także na zauważalne zmiany w sposobach komunikowania się. Zebrane statystyki pokazują, jak mieszkańcy Litwy spędzili ten czas i z kim kontaktowali się najczęściej.

Wilno znów rozdaje pomarańczowe worki

Mieszkańcy Wilna mogą bezpłatnie odebrać pomarańczowe worki przeznaczone do segregacji odpadów spożywczych. Samorząd zachęca do korzystania z systemu, który od trzech lat pomaga oddzielać resztki żywności od innych odpadów komunalnych.