Więcej

    Protest w obronie wolności mediów na Litwie. Politycy zareagowali natychmiast. „Wydarzenia ujawniły kryzys…”

    We wtorek przed gmachem Sejmu na placu Niepodległości odbyła się akcja protestacyjna z udziałem około 10 tys. osób. Protestowano przeciwko decyzji koalicji rządzącej o zatwierdzeniu ustawy, która ma ułatwić odwołanie szefa nadawcy publicznego. Już znana jest częściowa reakcja polityków.

    Czytaj również...

    Decyzja została podjęta bez skonsultowania projektu ustawy ze środowiskiem dziennikarskim. Eksperci zauważają, że taka decyzja stanowi istotne zagrożenie wolności słowa na Litwie, może ograniczać prawo ludzi do swobodnego wyrażania poglądów, pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

    Czytaj wywiad z Anna Grygojć, dziennikarką LRT: „Dzisiaj radio jest wizualne. Ciągle idzie transmisja online”

    Forsowane decyzje

    — Widzimy, że wszystkie propozycje dotyczące działalności LRT w parlamencie są forsowane buldożerem. Nie rozmawia się ze środowiskiem dziennikarskim, ekspertami mediów, innymi słowy, politycy uważają, że najlepiej potrafią wyjaśnić dziennikarzom, jak mają pracować. To niebezpieczna droga, bo dziennikarze są niewygodni dla polityków — zadają pytania, ujawniają korupcję i inne problemy, które niektórzy politycy chcieliby ukryć. Dziennikarze są oczami i uszami społeczeństwa, a jeśli ograniczy się ich zdolność widzenia i słyszenia, zwiększy się presja, najbardziej ucierpi społeczeństwo i demokracja. Uważam, że brak dialogu i forsowanie różnych poprawek świadczą o tym, że politycy mają bardzo specyficzne rozumienie wolności słowa i niezależności dziennikarskiej, które jest niezgodne z tym, jak postrzegają te kwestie dziennikarze nie tylko LRT, ale i innych mediów na Litwie — komentuje dla „Kuriera Wileńskiego” Aleksandra Ketlerienė, zastępczyni redaktora naczelnego portalu LRT.lt.

    Reakcja rządzących

    Politycy zareagowali natychmiastowo. Po akcji protestu doszło do pewnego porozumienia.

    Orinta Leiputė, wiceprzewodnicząca Sejmu RL, starosta socjaldemokratycznej frakcji parlamentarnej wydała oświadczenie, w którym poinformowała o przygotowaniu nowego projektu dotyczącego zmian w ustawie o Litewskim Radiu i Telewizji (LRT).

    „W Sejmie przyszykowano do rejestracji nową wersję projektu dotyczącego nowelizacji ustawy o LRT. Projekt zostanie zarejestrowany po tym, jak podpisy pod nim złożą przedstawiciele wszystkich frakcji wchodzących do koalicji rządzącej” — oświadczyła polityk.

    Zdaniem Leiputė poprawiony projekt zakłada normalizację stosunków między dyrektorem generalnym (kierownictwem) LRT i Radą LRT.

    „Ostatnie wydarzenia ujawniły kryzys w relacjach między kierownictwem LRT a najwyższym organem zarządzającym LRT — Radą. Doszło do tak skrajnej sytuacji, że szefowa LRT oskarżyła Radę LRT o dążenie do »zawładnięcia« nadawcą publicznym. Trudno nawet pojąć, jak w ogóle doszło do takiego nieporozumienia. Według ekspertów, przyczyną kryzysu była ustawa, która została zniekształcona w okresie rządów konserwatystów, kiedy w celu osiągnięcia podejrzanych celów rola Rady LRT została ograniczona” — głosi komunikat wystosowany przez Orintę Leiputė.

    Nowy projekt o LRT

    Nowy projekt proponuje zmianę części 2. art. 13 ustawy oraz zastrzega, że Rada w tajnym głosowaniu powołuje i odwołuje dyrektora generalnego LRT. Zaktualizowany projekt przewiduje także zmianę części 5. art. 13 ustawy, zastrzegając, że dyrektor generalny LRT może zostać odwołany ze stanowiska, jeżeli nienależycie wykonuje funkcje przewidziane w ustawie lub jeżeli Rada nie zatwierdzi rocznego sprawozdania z działalności LRT, a odwołanie szefa LRT z powodu braku zaufania przegłosuje więcej niż połowa wszystkich członków Rady.

    „Celem tej poprawki jest dokładniejsze określenie mechanizmów odpowiedzialności dyrektora generalnego LRT” — czytamy w uzasadnieniu projektu.

    Obecnie dyrektor generalny LRT może zostać odwołany z powodu wotum nieufności przed końcem kadencji tylko wtedy, gdy Rada LRT uzasadni wotum naruszeniem interesu publicznego i jeśli co najmniej dwie trzecie członków Rady zagłosuje za takim wotum nieufności.

    Czytaj wywiad z Renatą Dunajewską, dziennikarką LRT, o 13 stycznia 1991 roku: „Byli ranni. Od kolegów z »Kuriera Wileńskiego« dowiedzieliśmy się, że musieli opuścić budynek”

    Afisze

    Więcej od autora