Więcej

    Wilno chwali się wzrostem popularności i zrywaniem z postsowieckim wizerunkiem

    Tytuł Europejskiej Zielonej Stolicy przyniósł litewskiej stolicy uwagę międzynarodowych mediów. Wilno chwali się, że mogło dotrzeć do nawet 215 mln czytelników, promując litewską stolicę.

    Czytaj również...

    W 2025 r. Wilno nosi tytuł Europejskiej Zielonej Stolicy i wykorzystuje go do budowania swojego wizerunku na arenie międzynarodowej. Według danych agencji Go Vilnius, miasto odwiedzili dziennikarze takich redakcji jak: „Wanderlust”, „Forbes”, „Fortune” i „Lonely Planet”, którzy następnie zaprezentowali stolicę Litwy swoim czytelnikom.

    Na co zwrócono uwagę?

    Agencja Go Vilnius była bardzo aktywna w promocji miasta. Wykupywała reklamy w mediach społecznościowych, ale także pracowała z mediami tradycyjnymi. Twierdzi, że Wilnu udaje się zrywać z wizerunkiem miasta, jako postsowieckiego, wypełnionego szarymi „chruszczowkami”.

    „Ci, którzy spodziewają się szarego, »miasta« odziedziczonego po sowieckiej przeszłości, bardzo szybko są zaskoczeni — wystarczy jedno spojrzenie na chronioną przez UNESCO starówkę i otoczone zielenią wzgórza” — pisze brytyjski magazyn podróżniczy „Wanderlust”, co cytuje w komunikacie agencja Go Vilnius.

    Publikacje opisują Wilno jako kompaktowe miasto wygodne do zwiedzania pieszo, w którym zielone przestrzenie stanowią część codziennego życia mieszkańców. „Wanderlust” podkreśla, że prawie dwie trzecie powierzchni stolicy pokryte jest zielenią, a natura znajduje się zaledwie kilka kroków od centrum.

    Zieleń jako atut biznesowy

    Media biznesowe i ekonomiczne dostrzegają w zielonym charakterze miasta konkretne korzyści. Amerykański magazyn „Fortune” przedstawia Wilno jako miejsce, gdzie zieleń i jakość życia stają się ważnymi czynnikami dla międzynarodowych firm i specjalistów przy wyborze miejsca do życia i pracy. Publikacja zwraca również uwagę na rosnący ekosystem start-upów i obecność międzynarodowych korporacji.

    „Forbes” na rynkach amerykańskim i argentyńskim podkreśla postępy miasta w zakresie ograniczania zanieczyszczenia i wdrażania zrównoważonych rozwiązań. Niemiecki portal Reisereporter zwraca uwagę na łatwy dostęp do terenów zielonych, infrastruktury rowerowej i pieszej oraz stref rekreacyjnych.

    „Tytuł Europejskiej Zielonej Stolicy to nie tylko tytuł — odzwierciedla on celowe decyzje miasta i długoterminowe podejście do jakości życia. Właśnie to zauważają zagraniczni dziennikarze” — mówi Jurga Pociūtė-Mikūtienė, kierowniczka projektu „Wilno — Europejska Zielona Stolica 2025”.

    Osobiste doświadczenia dziennikarzy

    Niektórzy dziennikarze, przygotowując publikacje, wybiegli treścią także poza granice miasta. „Lonely Planet” przedstawił 111-kilometrową trasę pieszą wokół miasta, chwaląc lasy, rzeki Niemen i Wilejkę (zwaną też Wilenką) oraz nieoczekiwane kontrasty między miastem a naturą.

    Szkocka gazeta „Scottish Sunday Post” opisała doświadczenie terapii leśnej i „kąpieli leśnych”, a „The Herald” przedstawił tytuł zielonej stolicy jako część konsekwentnego rozwoju miasta.

    „Tytuł zielonej stolicy Europy stał się dobrą okazją do pokazania Wilna z innej strony. Uwaga zagranicznych mediów ujawniła, że miasto jest interesujące nie tylko jako kierunek podróży, ale także jako miejsce do życia, pracy i tworzenia. To, co dla nas wydaje się już czymś zwyczajnym, dla przyjezdnych często staje się jednym z najjaśniejszych doświadczeń, którymi chcą się dzielić” — mówi Eglė Girdzijauskaitė, kierowniczka ds. komunikacji agencji „Go Vilnius”.

    Afisze

    Więcej od autora

    Awanturowała się na Lipówce, będzie sądzona

    Prokuratura Okręgowa w Wilnie poinformowała 19 marca, że przekazała do sądu sprawę karną, w której 46-letniej obywatelce Belgii i Jamajki postawiono zarzuty naruszenia porządku publicznego oraz podżegania przeciwko grupie osób ze względu na ich płeć, rasę i kolor skóry — poinformowała w czwartek Prokuratura Generalna.

    Skazano dilerów. Zamawiali z USA przez Telegrama

    Kilogram konopi, żelki z halucynogenem i e-papierosy z olejem THC — wszystko zamówione przez komunikator Telegram i opłacone kryptowalutą. Dwóch młodych mężczyzn trafi za kraty za przemyt z USA.

    „Nie wyrzucaj, posadzimy w tym pomidorki”. Kiedy wykorzystać ponownie, kiedy nie?

    Kiedyś nazywało się to przezornością, dziś — troską o ekologię. Niezależnie od nazewnictwa, korzysta na tym środowisko, ostatecznie też człowiek. Ekspertka rzuca garść zaleceń, o czym warto pamiętać.