Więcej

    Wybory na Węgrzech: TISZA wygrywa. Politolog: Biały Dom znalazł się na pozycji przegranej

    Partia Viktora Orbána, który jest uważany za najbardziej prorosyjskiego polityka w Europie, przegrała wybory parlamentarne. Politolog Andrzej Pukszto sądzi, że nowy rząd nie będzie blokował pomocy dla Ukrainy, ale nastroje antyukraińskie na Węgrzech są mocne nie tylko wśród zwolenników Orbána.

    Czytaj również...

    12 kwietnia na Węgrzech odbyły się wybory parlamentarne. Zwycięzcą zostało opozycyjne ugrupowanie TISZA, które zdobyło 138 mandatów w 199-owym parlamencie. Partia Viktora Orbána Fidesz zdobyła 55 miejsc i po 16 latach rządów znalazła się w opozycji. „Węgrzy powiedzieli »tak« Europie i wolnym Węgrom. Zdajemy sobie sprawę z odpowiedzialności i ogromnego wyzwania. Wszyscy będziemy musieli najpierw wyleczyć rany ostatnich lat, ale potem, proszę, dołączcie do nas” — mówił do swych zwolenników lider zwycięskiej partii Péter Magyar.

    Kwestia Ukrainy

    Orbán podczas kampanii wyborczej mocno opowiadał się przeciwko Ukrainie.

    — Warto zwrócić uwagę na dwie sprawy. Nowa władza na Węgrzech będzie miała dobre stosunki z Komisją Europejską. Z całą pewnością nie będzie blokowała pomocy finansowej dla Ukrainy. Natomiast nie sądzę, że same Węgry zaangażują się w większą pomoc Ukrainie. Tutaj byłbym wielce ostrożny, czy nawet sceptyczny. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy: nawet wśród liberalnej części Węgier istnieje spore antyukraińskie nastawienie. Péter Magyar w czasie kampanii wyborczej za dużo nie wygłaszał proukraińskich deklaracji — zauważa „Kurierowi Wileńskiemu” politolog Andrzej Pukszto z Uniwersytetu Witolda Wielkiego.

    Gratulacje zwycięzcom złożyli światowi przywódcy. Litwa nie była wyjątkiem. Prezydent Gitanas Nausėda pogratulował partii TISZA i jej liderowi wygranej. Prezydent podkreślił, że to wielkie zwycięstwo Węgier i Europy. „Wielkie zwycięstwo Węgier! Wielkie zwycięstwo Europy! Jest wiele spraw, które możemy i musimy zrobić dla demokracji, sprawiedliwości i pokoju” — napisał w sieci społecznościowej „X” Nausėda.

    Inga Ruginienė życzyła Węgrom sukcesów. „Miejmy nadzieję na dalszą współpracę nad wzmocnieniem relacji między Litwą a Węgrami oraz naszej współpracy w Europie” — napisała premier.

    WYDA-orban-2026-04-14-2
    Rys. Władysław Mickiewicz

    „Na razie zbyt wcześnie mówić o zmianie tendencji”

    W sprawie wyborów na Węgrzech wypowiedział się również były prezydent USA Brack Obama. „Wczorajsze zwycięstwo opozycji na Węgrzech, podobne do polskich wyborów w 2023 r., jest zwycięstwem demokracji, nie tylko w Europie, ale na całym świecie” — napisał Obama.

    Sekretarz generalny NATO Mark Rutte poinformował na platformie X, że przeprowadził rozmowę z Péterem Magyarem. Rutte pogratulował mu zwycięstwa w niedzielnych wyborach na Węgrzech i wyraził gotowość do współpracy na rzecz dalszego wzmacniania bezpieczeństwa euroatlantyckiego.

    Szczególnie w ostatnich latach Viktor Orbán stał się symbolem europejskich sił populistycznych i eurosceptycznych. Andrzej Pukszto nie sądzi, że na poziomie unijnym mamy do czynienia z przełomową sytuacją. Na zasadzie, że populiści są w odwrocie.

    — Na razie zbyt wcześnie mówić o zmianie tendencji. Za rok będziemy mieli wybory prezydenckie we Francji i wybory parlamentarne we Włoszech. Oczywiście za rok dużo może się zmienić. Dzisiaj wiele wskazuje, że wybory prezydenckie we Francji wygra kandydat Zjednoczenia Narodowego (francuska partia nacjonalistyczna — przyp. red.). Jeśli wygra kandydat eurosceptyczny lub nawołujący do opuszczenia Unii Europejskiej, to sądzę, że czeka nas jeszcze większe trzęsienie ziemi — oświadczył politolog.

    Wsparcie Trumpa i współpraca „z każdym rządem”

    Zdaniem naszego rozmówcy wygrana Pétera Magyara większe znaczenie ma dla Europy Środkowo-Wschodniej.

    — Dla Polski, Słowacji lub Czech. Bo systemy polityczne i tradycja polityczna są podobne — oświadczył Pukszto.

    Przed głosowaniem z oficjalną wizytą na Węgry udał się wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J. D. Vance, który oświadczył:

    „Pomogę, jak tylko mogę, panu premierowi, gdy wchodzi teraz w okres wyborczy. (…) To, co dzieje się przed wyborami na Węgrzech, jest jedną z najgorszych form zagranicznej ingerencji, jaką widziałem albo o jakiej czytałem. Brukselscy biurokraci próbowali zniszczyć gospodarkę Węgier, sprawić, by kraj był mniej niezależny energetycznie. Robią to wszystko, bo nienawidzą tego gościa” — oświadczył Vance podczas wizyty.

    Po wizycie Vance’a na temat Węgier wypowiedział się prezydent USA Donald Trump.

    „Mój rząd jest gotowy wykorzystać całą potęgę gospodarczą Stanów Zjednoczonych, aby wzmocnić gospodarkę Węgier, tak jak czyniliśmy to w przeszłości dla naszych Wielkich Sojuszników, jeśli premier Viktor Orbán i naród węgierski kiedykolwiek będą tego potrzebować” — napisał prezydent Stanów Zjednoczonych.

    Andrzej Pukszto zaznaczył, że Vance podczas wizyty oczywiście wspierał Orbana, ale również oświadczył, że administracja USA będzie współpracować z każdy rządem Węgier.

    — Później o tym Orbán nie chciał wspominać, ale słowa takie padły. Chociaż nie da się ukryć, że Biały Dom znalazł się na pozycji przegranej. Zresztą sympatię względem Orbána Trump okazywał również podczas swej pierwszej kadencji. W tym przypadku Trump ewidentnie przegrał — podkreślił politolog.

    Portal Politico napisał, że Orbán źle ocenił swój elektorat notorycznie krytykując Unię i Ukrainę. „Uparcie trzymał się strategii, którą stosował w trzech poprzednich wyborach, przedstawiając się jako jedyny człowiek zdolny do ochrony węgierskich interesów i jednocześnie kreował zewnętrzne zagrożenia. W tej kampanii Orbán oskarżył rywala o wciąganie kraju w wojnę poprzez sojusz z dwoma odwiecznymi straszakami: Unią Europejską i prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim” — napisano.

    Afisze

    Więcej od autora

    Logika matematyczna a geopolityka

    Szef litewskiej dyplomacji Kęstutis Budrys oświadczył, że państwa europejskie popełniły błąd, wycofując swoje poparcie dla działań Stanów Zjednoczonych wobec Iranu. „To jest sprawa nas wszystkich, ma to globalne skutki....