Prokurator generalna Nida Grunskienė zwróciła się we wtorek do Sejmu z wnioskiem o uchylenie immunitetu poselskiego byłego premiera Sauliusa Skvernelisa. Były premier oraz przewodniczący Sejmu jest podejrzany o przyjęcie łapówki w wysokości minimum 51 tys. euro.
Uproszczone głosowanie
Saulius Skvernelis oświadczył, że zgadza się, aby głosowanie w Sejmie w sprawie immunitetu było dokonane w trybie uproszczonym. To oznacza, że nie będzie powołana specjalna komisja poselska. Polityk oświadczył, że nie zgadza się z zarzutami. Dodał, że jego kariera polityczna dobiegła końca. „Chyba tylko iluzje mogą coś zmienić. Mówiąc wprost: w tym procesie uczestniczyć nie mam chęci. Nie mam nawet siły myśleć o jakiejś polityce. Postawiłem twardą kropkę w tym temacie. Bezapelacyjnie i na zawsze” — powiedział poseł.
Po usłyszeniu zarzutów Skvernelis wycofał się z partii. Obecnie należy do mieszanej grupy poselskiej, która zrzesza posłów nienależących do żadnej frakcji. Jego kolega partyjny Virginijus Sinkevičius oświadczył, że wypowiedź Skvernelisa ma charakter emocjonalny. Nie wykluczył, że w przyszłości powróci do polityki.
Czas na odbudowę partii
— Wydaje mi się, że jako polityk Saulius Skvernelis raczej jest skończony. Stawiane zarzuty wyglądają naprawdę poważnie. Co dotyczy samej partii, to sądzę, że ma szansę na dalszą działalność. Związek Demokratów „W imię Litwy” ma twarz nie tylko Skvernelisa. Powiedziałbym, że ma półtora twarzy. Obok Skvernelisa rozpoznawalnym politykiem jest obecny tymczasowy przewodniczący ugrupowania Virginijus Sinkevičius. Mają czas na odbudowanie partii, aby w wyborach sejmowych zdobyć 5-6 proc. głosów — powiedział „Kurierowi Wileńskiemu” politolog Mariusz Antonowicz z Instytutu Stosunków Międzynarodowych i Nauk Politycznych.
Związek Demokratów został zarejestrowany jako partia polityczna w 2022 r. Wcześniej powstała frakcja sejmowa, kiedy część posłów na czele z Sauliusem Skvernelisem opuściła frakcję Litewskiego Związku Chłopów i Zielonych. Generalnie jest bytem politycznym dosyć nowym i nie ma rozbudowanej struktury terytorialnej. Powstaje pytanie, czy taka partia, bez podstawowego lidera, ma szansę na przetrwanie.
— Takim partiom jest trudniej. Zwłaszcza będzie to odczuwalne w trakcie wyborów samorządowych. Tym niemniej dzięki internetowi, dzięki rozpoznawalności twarzy Sinkevičiusa, ta partia ma szansę na przekroczenie progu wyborczego w wyborach parlamentarnych — oświadczył Antonowicz.
Opinia publiczna
Sejmowa frakcja Związku Demokratów liczy 15 osób. W Parlamencie Europejskim ugrupowanie reprezentuje Virginijus Sinkevičius. Partia posiada również pięciu merów.
Z badań opinii publicznej, przeprowadzonych przez Spinter tyrimai na zlecenie portalu delfi.lt wynika, że pracę obecnego rządu pozytywnie ocenia tylko 18 proc. wyborców. Zdaniem mieszkańców na szefa rządu najbardziej nadaje się była premier Ingrida Šimonytė — popiera ją 15,3 proc. badanych oraz Viktorija Čmilytė-Nielsen — 7,8 proc. Lidera „Świtu Niemna” Remigijusa Žemaitaitisa w roli premiera widzi 4,9 proc. mieszkańców, a prezesa Związku Chłopów i Zielonych Aurelijusa Verygę — 3,2 proc. Sauliusa Skvernelisa widziało w fotelu szefa rządu 2,3 proc. ankietowanych. Pod tym względem jego pozycja jest tożsama z notowaniami konserwatystów Laurynasa Kasčiūnasa, którego popiera 2,1 proc. respondentów.


