Misja „szaleńców Boga”: Barnabici w sercu Warszawy

Historia Zgromadzenia Księży św. Pawła, powszechnie zwanych barnabitami, to opowieść o duchowej odnowie, która swój początek wzięła w XVI-wiecznych Włoszech, by po stuleciach zapuścić korzenie w polskiej ziemi. Ich obecność w Warszawie, choć stosunkowo młoda, wpisała się na stałe w krajobraz stolicy, niosąc ze sobą powiew nowoczesnej, a zarazem radykalnej duchowości.

Czytaj również...

Od renesansowego Mediolanu do współczesności

Wszystko zaczęło się w 1530 r. Święty Antoni Maria Zaccaria, lekarz, który zamienił medycynę ciała na leczenie dusz, założył zgromadzenie w odpowiedzi na głęboki kryzys wiary i obyczajowości ówczesnego społeczeństwa. Nazwa „barnabici” pochodzi od ich pierwszego ośrodka — kościoła św. Barnaby w Mediolanie.

Zaccaria był wizjonerem, który wyprzedził reformy Soboru Trydenckiego. Jego metody były dynamiczne i odważne: masowe spowiedzi, głoszenie słowa Bożego na placach oraz świadectwo ascezy i pokory. Dziś barnabici kontynuują tę misję w 16 krajach na niemal wszystkich kontynentach — od Albanii i Afganistanu, przez Rwandę i Kongo, aż po obie Ameryki i Polskę.

Wnętrze kościoła Barnabitów w Warszawie | Fot. Leszek Wątróbski

Duchowość: Pawłowe „szaleństwo Krzyża”

Fundamentem życia barnabitów jest nauka św. Pawła Apostoła. Ich charyzmat streszcza się w trzech słowach: ewangelizować, wychowywać i uświęcać. Zgromadzenie stawia sobie za cel walkę z duchową „letniością” i przeciętnością.

Charakterystyczne cechy ich posługi to: kult eucharystyczny i pasyjny — szerzenie kultu Chrystusa Ukrzyżowanego oraz Najświętszego Sakramentu, w tym propagowanie nabożeństw czterdziestogodzinnych; radykalizm Ewangelii — realizacja słynnego zawołania Założyciela: „Biegnijmy jak szaleni nie tylko ku Bogu, ale i ku bliźniemu”; otwartość na świeckich — już w XVI w. Zaccaria tworzył wspólnoty dla małżeństw, wierząc w uświęcanie społeczeństwa poprzez rodziny, ideę niezwykle aktualną w dzisiejszym Kościele; praca z młodzieżą — aktywna obecność w szkołach, oratoriach i ruchach młodzieżowych, traktowana jako podstawa formacji człowieka.

Warszawska przystań: parafia na Trakcie Królewskim

Historia barnabitów w Polsce rozpoczęła się w 1989 r. Początkowo na działce przy ul. Sobieskiego 15 w Warszawie miało powstać Centrum Kultury Włoskiej. Zmiany polityczne we Włoszech na początku lat 90. spowodowały jednak modyfikację planów. Dzięki rozmowom z kard. Józefem Glempem zapadła decyzja o budowie pierwszego po wojnie kościoła przy Trakcie Królewskim.

Początki nie były wolne od wyzwań. W 1995 r. lokalna prasa opublikowała nieprawdziwe informacje o zakupie ziemi za „symboliczną złotówkę”. Ówczesny proboszcz, o. Kazimierz M. Lorek, stanowczo sprostował te doniesienia, wykazując, że teren został opłacony rzetelnie, a nawet „podwójnie”, z uwzględnieniem roszczeń dawnych właścicieli.

Oficjalnie parafia pw. św. Antoniego Marii Zaccarii została erygowana 1 września 1995 r. Choć budowa właściwego kościoła trwała w latach 1999-2003, życie wspólnoty tętniło już wcześniej w tymczasowej kaplicy. Podczas uroczystego wprowadzenia pierwszego proboszcza, kard. Glemp przekazał mu klucze z poleceniem: „Otwieraj tę świątynię wszystkim, którzy szukają Boga”.

religia-Szalency-2026-04-16-4-PORTAL
Tablica pamiątkowa na ścianie świątyni | Fot. Leszek Wątróbski

Dziedzictwo, które trwa

Dziś warszawscy barnabici realizują misję swojego Założyciela pośród miejskich blokowisk. Prowadzą działalność kaznodziejską, rekolekcyjną i misyjną, będąc „zaczynem życia ewangelicznego w świecie”. W ikonografii ich patron, św. Antoni Maria Zaccaria, często trzyma monstrancję lub krzyż — symbole, które dla współczesnych barnabitów pozostają drogowskazami w ich codziennej pracy duszpasterskiej: od opieki nad chorymi, przez pracę w mediach, aż po duszpasterstwo akademickie.

Zgromadzenie, liczące obecnie dziesiątki domów zakonnych i parafii na całym świecie, pozostaje wierne zasadzie św. Pawła: stać się „wszystkim dla wszystkich”, by za wszelką cenę przybliżyć ludziom Chrystusa.

Afisze

Więcej od autora

„Dyneburg jest sercem polskości na Łotwie” — rozmowa z Mariuszem Podgórskim, Konsulem RP w Rydze

Leszek Wątróbski: Spotykamy się w Dyneburgu. Jak często w czasie swojej kadencji przyjeżdżał Pan do tego miasta?

Serce Szczecina bije pod platanami

Jasne Błonia im. Jana Pawła II w Szczecinie — to tutaj, w otoczeniu malowniczych, wiekowych platanów, po raz kolejny rozkwitła niezwykła energia. Choć majowe słońce i cień drzew przyciągają tu codziennie spacerowiczów, niedziela 31 maja 2026 r. była dniem zupełnie wyjątkowym. To właśnie wtedy zielone serce miasta zamieniło się w tętniące życiem centrum inspiracji, współpracy i społecznej solidarności za sprawą Wielkiego Pikniku Pasji, stanowiącego uroczysty finał XIX Tygodnia Inicjatyw Pozarządowych. Warto doprecyzować jedno małe organizacyjne zamieszanie w liczbach, które mogło umknąć niejednemu obserwatorowi: podczas gdy całe miasto świętowało XIX Tydzień Inicjatyw Pozarządowych, same Szczecińskie Spotkania Organizacji Pozarządowych POD PLATANAMI (czyli wspomniany Piknik Pasji) doczekały się już swojej imponującej XXIV edycji Wielkiego Pikniku Pasji. To niemal ćwierć wieku budowania tradycji, która na stałe wpisała się w krajobraz Szczecina.