„Lubię czuć papier”. Książki wciąż żywe mimo cyfrowej rewolucji

23 kwietnia obchodzony jest ustanowiony przez UNESCO Międzynarodowy Dzień Książki i Praw Autorskich. Choć często powtarza się, że młodzież odchodzi od tradycyjnego czytania i coraz rzadziej sięga po papierowe książki, rzeczywistość okazuje się inna. Wbrew stereotypom wielu młodych ludzi nadal wybiera drukowane wydania, doceniając ich klimat i wyjątkowe doświadczenie czytania. Jedną z nich jest 17-letnia Paulina, która w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” opowiada, dlaczego nie zamienia papierowych książek na żadne inne.

Czytaj również...

„Książki były w moim domu od zawsze”

— Odkąd siebie pamiętam, zawsze lubiłam książki. Nawet kiedy jeszcze nie umiałam czytać, chętnie je przeglądałam, oglądałam ilustracje i próbowałam domyślać się treści. W moim domu książki były zawsze. Do książek przyzwyczaił mnie mój dziadek. On ma w domu całą bibliotekę i kiedy tylko ma wolną chwilę, zawsze po nie sięga. To właśnie on pokazał mi, że książki mogą być nie tylko obowiązkiem szkolnym, ale też pasją i sposobem na odpoczynek — opowiada Paulina.

17-latka, jak wielu jej rówieśników, spędza sporo czasu w sieci i interesuje się nowinkami technologicznymi oraz różnego rodzaju gadżetami. Na co dzień korzysta z telefonu, mediów społecznościowych i przyznaje, że świat cyfrowy jest dla niej czymś naturalnym obecnym w szkole, kontaktach z przyjaciółmi i rozrywce. Próbowała również czytać książki w wersji elektronicznej, na czytniku i ekranie telefonu. Jak jednak podkreśla, to doświadczenie zupełnie różni się od kontaktu z tradycyjną, papierową książką.

— Lubię czuć papier, szelest stron — to zupełnie coś innego niż elektroniczna książka. Po przeczytaniu odkładam książkę na półkę i jeżeli była naprawdę interesująca, często do niej wracam. Lubię wracać do ulubionych fragmentów, czasem czytam je jeszcze raz, inaczej je wtedy odbieram. Książek nigdy nie wyrzucam i nie oddaję — tłumaczy nastolatka.

Czytanie w wielu językach i różnorodne gatunki

Nie ogranicza się do jednego języka, sięga po książki po polsku, litewsku i rosyjsku, jednak jak przyznaje, największą satysfakcję daje jej czytanie po angielsku. To właśnie w tym języku najczęściej znajduje dla siebie najciekawsze tytuły i historie. Dzięki czytaniu rozwija słownictwo i uczy się języków w naturalny sposób. Lubi różne książki, wszystko zależy od humoru. Często sięga po kryminały i powieści detektywistyczne, bo trzymają w napięciu. Lubi też literaturę historyczną.

— Najbardziej lubię czytać wieczorami, gdy jestem sama w domu. W ten sposób odpoczywam, wyciszam się i mogę oderwać się od codziennych spraw. To jest mój czas, kiedy nikt mi nie przeszkadza, nie ma hałasu ani pośpiechu. Mogę wtedy całkowicie skupić się na książce. Nie zgadzam się, że młodzież odchodzi od książek papierowych. To nieprawda, że już mało kto czyta papierowe książki. Mam wielu znajomych, którzy czytają, tylko może nie zawsze się tym chwalą albo po prostu nie mówi się o tym głośno. Myślę, że czytanie nadal jest obecne wśród młodych ludzi, tylko przybiera różne formy i nie zawsze jest tak widoczne, jak kiedyś. Moim zdaniem wszystko zależy od osoby i jej przyzwyczajeń. Jedni wolą ekrany, inni papier, ale to nie znaczy, że książki znikają z życia młodzieży — podkreśla dziewczyna.

Afisze

Więcej od autora