22 lata Litwy w Unii Europejskiej. Pavilionis: „Dziś sytuacja mogłaby przypominać Donbas”

1 maja 2004 r. Litwa została pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej, kończąc wieloletni proces integracji i otwierając nowy rozdział w swojej historii. Dziś, 22 lata później, w kraju wybrzmiewają głosy podkreślające skalę tej zmiany od państwa „doganiającego Europę” do jednego z jej najszybciej rozwijających się gospodarczo regionów.

Czytaj również...

Ocena przemian

— Dla mnie osobiście to wielkie święto, ponieważ dużą część mojej służby dyplomatycznej poświęciłem akcesji. Byłem jednym z pierwszych dyplomatów, którzy zaczęli pracować nad tą kwestią i jednym z dwóch, którzy przeszli cały proces aż do podpisania traktatu akcesyjnego. Możemy powiedzieć, że dzięki Unii Europejskiej w Litwie „nie pozostał kamień na kamieniu” — wszystko zostało zmienione. Pamiętajmy, że Litwa była w grupie krajów słabiej rozwiniętych — komentuje w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Žygimantas Pavilionis, zastępca przewodniczącego sejmowego Komitetu Spraw Zagranicznych.

Opóźniony start i trudne negocjacje

Jak mówi, Litwa nie została zaproszona do negocjacji razem z Polską i Estonią w 1997 r., co oznaczało opóźnienie w procesie integracji z Unią Europejską względem części regionu. Dopiero w 1999 r. Litwie udało się rozpocząć właściwe negocjacje akcesyjne, wchodząc w intensywny etap dostosowywania kraju do wymogów unijnych.

— Jednak tempo, które wtedy przyjęliśmy, było bardzo szybkie. W czasie rządów Andriusa Kubiliusa mocno przyspieszyliśmy reformy i działaliśmy bez wytchnienia. W wielu miejscach przeprowadzaliśmy bardziej radykalne reformy niż nasi sąsiedzi. Spójrzmy dziś na naszą gospodarkę: oficjalnie uznaje się, że Litwa spośród dziesięciu państw, które przystąpiły wówczas do UE, dokonała największego postępu gospodarczego. Nasze wskaźniki są lepsze niż u sąsiadów, w zasadzie dorównujemy Czechom i Słowenii, wyprzedzamy część krajów południowych, zbliżamy się do Włoch i Wielkiej Brytanii — zauważa Pavilionis.

Rozmówca podkreśla, że Litwa nigdy wcześniej nie znajdowała się w tak korzystnej sytuacji gospodarczej i w zakresie bezpieczeństwa jak obecnie, co jego zdaniem stanowi bezprecedensowy moment w najnowszej historii państwa. Wskazuje przy tym, że za ten stan rzeczy odpowiada nie tylko członkostwo w UE, które przyniosło rozwój gospodarczy i modernizację kraju, ale również obecność w strukturach NATO, zapewniająca gwarancje bezpieczeństwa w zmieniającym się otoczeniu geopolitycznym. Jak dodaje, istotnym zjawiskiem obserwowanym w ostatnich sześciu latach jest także powrót Litwinów z emigracji, co jego zdaniem może świadczyć o rosnącej atrakcyjności kraju do życia i pracy.

„Ostatni pociąg”

— Udało nam się wskoczyć do ostatniego pociągu rozszerzenia Unii Europejskiej, ale wskakując do niego, maksymalnie z tego skorzystaliśmy i wykorzystaliśmy historyczną szansę na przyspieszenie rozwoju państwa. Decyzja o integracji z Zachodem miała nie tylko wymiar gospodarczy i cywilizacyjny, ale także fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa regionu. Gdyby Litwa nie weszła na tę drogę w odpowiednim momencie, konsekwencje mogłyby być dramatyczne — Rosja nie zaatakowałaby Ukrainy, lecz skierowałaby swoją agresję przeciwko państwom bałtyckim, a dziś sytuacja regionu mogłaby przypominać Donbas — podsumowuje polityk.

Od 1 maja 2004 r., Litwa jest pełnoprawnym krajem członkowskim UE. W 1995 r. Litwa wystąpiła o członkostwo w UE. W 1999 r. kraj otrzymał formalne zaproszenie do rozpoczęcia negocjacji członkowskich. W 2003 r. odbyło się referendum, w którym ludzie głosowali za lub przeciw przystąpieniu. W sumie w wyborach wzięło udział prawie 64 proc. obywateli zdolnych do głosowania i ponad 91 proc. poparło przystąpienie Litwy do UE.

Afisze

Więcej od autora