Ceny w dużych miastach
Na rynku nieruchomości w Litwie nadal utrzymuje się wysoka aktywność kupujących. W Wilnie liczba rezerwacji na rynku pierwotnym wyraźnie przekracza długoterminową średnią historyczną, a liczba transakcji na rynku wtórnym zbliża się do poziomów notowanych w 2021 r.
Jak wskazuje Greta Ilekytė, starsza ekonomistka w Swedbank, popyt w ostatnich latach wspierały niższe stopy procentowe, szybko rosnące dochody oraz zwiększająca się liczba mieszkańców. Dodatkowym czynnikiem były oczekiwania związane z możliwością wypłaty środków zgromadzonych w II filarze emerytalnym.
Znaczenie mają także zakupy inwestycyjne. Szacuje się, że nawet co trzecia transakcja mieszkaniowa w Wilnie dotyczy nie pierwszego mieszkania.
Wysoki popyt przekłada się jednak na szybki wzrost cen. Wskaźnik powtarzających się transakcji Banku Litwy pokazuje, że w ciągu roku ceny mieszkań w Kownie wzrosły o ponad 20 proc. W Wilnie wzrost wyniósł około 13 proc., a w Kłajpedzie 11 proc.
Dostępność mieszkań spada
Ponieważ ceny mieszkań rosną szybciej niż wynagrodzenia, możliwości zakupu nieruchomości przez mieszkańców pogorszyły się we wszystkich dużych miastach Litwy.
Mieszkańcy Wilna o średnich dochodach mogą obecnie pozwolić sobie na mieszkanie o powierzchni nieco ponad 61 mkw. W ciągu kwartału powierzchnia ta zmniejszyła się o ponad dwa metry kwadratowe.
W Kownie spadek był jeszcze większy – o 8 mkw. Mimo to możliwości zakupowe pozostają tam wyższe niż w stolicy i wynoszą nieco poniżej 78 mkw. Najlepsza sytuacja utrzymuje się w Kłajpedzie, gdzie dostępność mieszkaniowa wynosi ponad 85 mkw, choć również tam odnotowano spadek.
Na sytuację negatywnie wpłynąć mogą również decyzje Europejskiego Banku Centralnego. Swedbank prognozuje, że w tym roku podstawowe stopy procentowe zostaną podniesione dwukrotnie. To może dodatkowo ograniczyć grono potencjalnych nabywców.
Inwestowanie w mieszkania mniej atrakcyjne
Nieruchomości pozostają dla Litwinów jedną z najchętniej wybieranych form inwestowania, ale ich atrakcyjność maleje. W ostatnich latach ceny sprzedaży mieszkań rosły znacznie szybciej niż ceny wynajmu.
W efekcie stopa zwrotu z wynajmu we wszystkich dużych miastach Litwy spada i pozostaje o około jeden punkt procentowy niższa od średniej historycznej. W Wilnie wynosi obecnie zaledwie 4,5 proc. i jest najniższa od ostatnich piętnastu lat. W Kownie i Kłajpedzie przekracza nieco 5 proc.
To sprawia, że dla osób szukających inwestycji coraz bardziej atrakcyjne stają się rynki finansowe, gdzie można znaleźć przedsiębiorstwa oferujące stabilnie wyższy zwrot z dywidend.
Mimo pogarszającej się dostępności cenowej rynek nieruchomości w tym roku pozostanie aktywny. Wpływ na to będą miały środki z II filaru emerytalnego wypłacane części mieszkańcom oraz zmiana wymogów dotyczących wkładu własnego dla osób kupujących pierwsze mieszkanie.
Widoczne są jednak pierwsze oznaki spowolnienia tempa wzrostu liczby transakcji. Pogarszające się trendy demograficzne, wyższe stopy procentowe i wolniejszy wzrost wynagrodzeń mogą ograniczyć aktywność kupujących. Słabszy popyt powinien też zahamować wzrost cen mieszkań.



