Czytelnicy „KW” pytali o Kalwarię Wileńską. Sprawdziliśmy stan upamiętnienia

Zniknięcie pomnika upamiętniającego żołnierzy Armii Krajowej z terenu Kalwarii Wileńskiej wywołało niepokój wśród mieszkańców Wileńszczyzny i osób pielęgnujących pamięć o polskim podziemiu niepodległościowym.

Czytaj również...

Czytelnicy „Kuriera Wileńskiego” pytali o los upamiętnienia znajdującego się pomiędzy stacjami drogi krzyżowej. Jak jednak wynika z odpowiedzi polskiego Instytutu Pamięci Narodowej, demontaż pomnika nie oznacza jego likwidacji. To element szeroko zakrojonych prac poszukiwawczych, których celem jest odnalezienie, identyfikacja i godne upamiętnienie żołnierzy Armii Krajowej poległych podczas jednej z najkrwawszych bitew na Wileńszczyźnie.

Informacja o usunięciu upamiętnienia szybko wzbudziła zainteresowanie opinii publicznej. Dla wielu mieszkańców i odwiedzających Kalwarię Wileńską pomnik był ważnym symbolem pamięci o żołnierzach Armii Krajowej oraz jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich miejsc pamięci na Litwie. Brak informacji o prowadzonych pracach sprawił, że pojawiły się obawy dotyczące dalszych losów upamiętnienia.

W odpowiedzi na pytania „Kuriera Wileńskiego” Instytut Pamięci Narodowej przedstawił historię tego miejsca oraz wyjaśnił przyczyny usunięcia tablic pamiątkowych.

Sowieci usuwali krzyże

13 lipca 1944 r. pod Krawczunami-Nowosiółkami II Zgrupowanie AK mjr. Mieczysława Potockiego ps. „Węgielny” stoczyło bój z grupą gen. Stahela, składającą się z ok. 3000 niemieckich żołnierzy wyprowadzonych z Wilna. W wyniku walk śmierć poniosło 79 żołnierzy, 35 zostało ciężko rannych, a 10 uznaje się za zaginionych.

Poległych pochowano na terenie drogi krzyżowej Kalwarii Wileńskiej, przy figurze Matki Bożej, która znajduje się niedaleko Kaplicy św. Weroniki. Ustawione wówczas krzyże na trzech grobach po wojnie były regularnie usuwane przez władze sowieckie i ponownie ustawianie przez żołnierzy AK z Wilna.

W wyniku przeprowadzonej przez Biuro Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej RP kwerendy ustalono, że w 1979 r. część szczątków wydobyto z grobów i przeniesiono do zbiorowej mogiły zlokalizowanej na cmentarzu przy Kościele Odnalezienia Krzyża Świętego na Kalwarii Wileńskiej. W tym miejscu należy zaznaczyć, że prace wykonywane w tamtym okresie nie zostały przeprowadzone z należytą starannością.

W 1990 r. staraniem Związku Polaków na Litwie w miejscu pierwotnego pochówku ustawiono upamiętnienie.

Kalwaria-2026-06-20-2-PORTAL
IPN zamierza przeprowadzić szeroko zakrojone prace poszukiwawcze, których celem jest odnalezienie, identyfikacja i godne upamiętnienie żołnierzy AK | Fot. Marian Paluszkiewicz

Badania genetyczne

Instytut Pamięci Narodowej od 2023 r. prowadzi prace mające na celu przygotowanie nowego urządzenia kwatery żołnierzy Armii Krajowej. Elementy starego upamiętnienia w postaci trzech tablic inskrypcyjnych zostały zdemontowane i zabezpieczone, aby umożliwić przeprowadzenie prac archeologicznych w pierwotnym miejscu pochówku na terenie kompleksu drogi krzyżowej.

W pierwszej kolejności zlokalizowano i ekshumowano szczątki 24 żołnierzy AK. W trzech grobach odnaleziono niepełne szkielety, na których widoczne były ślady wcześniejszej ekshumacji części szczątków przy użyciu sprzętu ciężkiego. Obecnie prowadzone są badania genetyczne, których celem jest identyfikacja odnalezionych.

Po jej zakończeniu planowane jest pochowanie żołnierzy AK w pierwotnym miejscu spoczynku oraz nowe urządzenie kwatery wraz z odtworzeniem przedwojennej figury Matki Bożej. Podjęto w tej sprawie rozmowy z odpowiednimi instytucjami litewskimi.

Prace ekshumacyjne przeprowadziło Biuro Poszukiwań i Identyfikacji, a prace nad powstaniem nowego upamiętnienia koordynuje Biuro Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN.

Zacięty opór żołnierzy AK

Odpowiedź Instytutu Pamięci Narodowej rozwiewa obawy o los upamiętnienia. Jak wynika z przekazanych informacji, pomnik nie został zlikwidowany, lecz czasowo zdemontowany na potrzeby badań. Jeśli prace zakończą się zgodnie z planem, w Kalwarii Wileńskiej powstanie nowa kwatera pamięci, a polegli pod Krawczunami żołnierze Armii Krajowej spoczną ponownie w miejscu, w którym zostali pochowani latem 1944 r.

Bitwa pod Krawczunami i Nowosiółkami, stoczona 13 lipca 1944 r., należy do najważniejszych, a zarazem najbardziej tragicznych wydarzeń w historii Armii Krajowej na Wileńszczyźnie. Rozegrała się w ostatniej fazie operacji „Ostra Brama” – największej akcji zbrojnej AK na tych terenach, której celem było samodzielne wyzwolenie Wilna spod niemieckiej okupacji przed wkroczeniem Armii Czerwonej. Dowództwo Armii Krajowej chciało w ten sposób podkreślić przynależność Wileńszczyzny do państwa polskiego i wystąpić wobec nadciągających Sowietów w roli gospodarza tych ziem.

13 lipca oddziały II Zgrupowania Armii Krajowej pod dowództwem mjr. Mieczysława Potockiego ps. „Węgielny” stanęły na drodze niemieckim wojskom próbującym wydostać się z okrążonego przez Armię Czerwoną Wilna. Polscy żołnierze musieli zmierzyć się z liczącą ok. 3 tys. żołnierzy grupą bojową gen. Reinera Stahela, ostatniego niemieckiego komendanta Wilna. Mimo znacznej przewagi przeciwnika oraz trudnych warunków walki oddziały AK przez wiele godzin stawiały zacięty opór. Starcie miało niezwykle dramatyczny przebieg i należało do najkrwawszych bitew stoczonych przez wileńską Armię Krajową podczas II wojny światowej.

Cena tej walki była bardzo wysoka. Na polu bitwy poległo 79 żołnierzy Armii Krajowej, 35 zostało ciężko rannych, a 10 uznano za zaginionych. Straty te głęboko zapisały się w pamięci mieszkańców Wileńszczyzny oraz środowisk kombatanckich. Dla wielu rodzin był to początek wieloletnich poszukiwań informacji o losach bliskich, którzy zginęli lub zaginęli podczas walk.

Mieszkańcy dbali o miejsce pochówku

Polegli zostali pochowani na terenie Kalwarii Wileńskiej, przy figurze Matki Bożej znajdującej się w pobliżu Kaplicy św. Weroniki. Wybór tego miejsca nie był przypadkowy. Kalwaria Wileńska od wieków stanowiła jeden z najważniejszych ośrodków życia religijnego na Wileńszczyźnie, dlatego pochówek żołnierzy w tym miejscu miał nie tylko wymiar praktyczny, lecz także symboliczny i duchowy.

Przez kolejne dziesięciolecia groby żołnierzy AK stały się miejscem pamięci i patriotycznych spotkań. Mimo że władze sowieckie regularnie usuwały ustawiane tam krzyże i próbowały zatrzeć ślady polskiego upamiętnienia, pamięć o poległych przetrwała dzięki byłym żołnierzom Armii Krajowej, rodzinom ofiar oraz mieszkańcom Wileńszczyzny. To właśnie oni dbali o miejsce pochówku i przekazywali kolejnym pokoleniom wiedzę o wydarzeniach z lipca 1944 r.

Dla Polaków na Litwie Krawczuny i Nowosiółki stały się symbolem ofiary poniesionej w walce o wolność oraz jednym z najważniejszych miejsc związanych z historią Armii Krajowej na dawnych Kresach. Pamięć o poległych żołnierzach przetrwała zarówno okres okupacji sowieckiej, jak i późniejsze lata, stając się ważnym elementem polskiej tożsamości narodowej na Wileńszczyźnie. Dlatego też każda informacja dotycząca miejsca ich spoczynku i upamiętnienia budzi tak duże zainteresowanie oraz emocje po obu stronach granicy.


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 24 (68) 20-26/06/2026

Afisze

Więcej od autora