Sprawa ponownie skierowała uwagę na problem używania smartfonów przez dzieci i młodzież. Zwolennicy większych ograniczeń argumentują, że telefon w rękach uczniów może stać się nie tylko rozpraszaczem podczas lekcji, ale również narzędziem przemocy, cyberprzemocy i rozpowszechniania szkodliwych treści.
Jurgita Šukevičienė, przewodnicząca Komitetu Oświaty i Nauki Sejmu Republiki Litewskiej, w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” podkreśla, że jasne zasady korzystania z urządzeń mobilnych w szkołach są potrzebne.
– Już dziś wiele placówek oświatowych opracowało własne regulaminy i stosuje różne rozwiązania od odkładania telefonów do specjalnych szafek lub pojemników po obowiązek pozostawiania ich w plecakach na czas lekcji. Takie rozwiązania sprawdzają się w wielu szkołach, choć ich forma zależy od wieku uczniów oraz specyfiki danej placówki — mówi Šukevičienė.
Jak zaznacza, obecne regulacje pozwalają szkołom dostosować zasady do własnych potrzeb. Telefony mogą być wykorzystywane podczas zajęć, jeśli służą nauce, a także w sytuacjach związanych ze zdrowiem ucznia lub innymi uzasadnionymi powodami.
W Sejmie trwa dyskusja o nowych zasadach
Temat jednak nie został zamknięty. W Komitecie Oświaty i Nauki Sejmu Republiki Litewskiej nadal trwa debata nad tym, czy obecne rozwiązania są wystarczające i czy potrzebne są bardziej zdecydowane przepisy obowiązujące w całym kraju.
Dyskusja coraz częściej wykracza poza sam zakaz używania telefonów podczas lekcji. Politycy i eksperci analizują również możliwość ograniczenia, a nawet całkowitego zakazu korzystania przez dzieci i młodzież z niektórych platform społecznościowych.
Zdaniem Šukevičienė problem dotyczy szerszego zagadnienia bezpieczeństwa dzieci w świecie cyfrowym. Jej zdaniem coraz częściej pojawia się potrzeba stworzenia jednolitych zasad dla wszystkich szkół.
– Obecne rozwiązania pozostawiają szkołom dużą swobodę w ustalaniu własnych zasad, jednak coraz częściej pojawiają się głosy, że potrzebne są jednolite przepisy obowiązujące w całym kraju — zaznacza.
Prezydent: samoregulacja już nie wystarczy
Do sprawy odniósł się również Pałac Prezydencki. Główny doradca prezydenta ds. polityki gospodarczej i społecznej Vaidas Augustinavičius przekonuje, że dotychczasowy model, oparty głównie na rekomendacjach i samodzielnych decyzjach szkół, może być niewystarczający.
Do zdarzenia w Mariampolu doszło w połowie lipca. Niepełnoletnia dziewczyna została zaatakowana przez swoich rówieśników. Osoby obecne na miejscu nie zareagowały, lecz obserwowały zdarzenie i nagrywały je telefonami. Dramatyczne nagranie jeszcze tego samego wieczoru trafiło do internetu i szybko zaczęło krążyć w mediach społecznościowych.
– Zdaniem prezydenta nie można już dłużej pozostawiać tej kwestii samoregulacji. Jeszcze tej jesieni prezydent powróci do tematu zasad korzystania ze smartfonów w szkołach — powiedział na antenie Žinių radijas.
Jak zaznaczył, temat był omawiany również z ministrem spraw wewnętrznych, który powołał grupę roboczą zajmującą się sposobami zwiększenia ochrony dzieci w przestrzeni cyfrowej.
– Jednym ze sposobów jest uregulowanie zasad korzystania z telefonów komórkowych w szkołach. Nie może to opierać się wyłącznie na samoregulacji — potrzebne są bardzo jasne zasady obowiązujące całą Litwę — podkreślił doradca prezydenta.




