„Słyszę cię”. Psycholog o przemocy rówieśniczej oraz odpowiednich sposobach pomocy dzieciom

Niedawny wyrok w sprawie tragedii na wileńskim Zwierzyńcu ponownie zwrócił uwagę opinii publicznej na problem przemocy rówieśniczej. Nastolatek, który zabił kolegę, został skazany na 8 lat pozbawienia wolności. W trakcie postępowania jako jeden z motywów swoich działań sprawca wskazywał wieloletnie doświadczenia związane ze znęcaniem się i upokarzaniem przez rówieśników. Ta tragiczna sprawa pokazuje, do czego może doprowadzić długotrwałe znęcanie się i przemoc psychiczna. Pokazuje też, że osoba, która przez lata była ofiarą, w skrajnych sytuacjach sama może stać się sprawcą przemocy.

Czytaj również...

Psycholog Eglė Tamulionytė, koordynatorka kampanii „Bez Przemocy” (Be patyčių), w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” podkreśla, że konflikty między dziećmi są naturalną częścią dorastania. Kłótnia o zabawkę, różnica zdań czy chwilowa sprzeczka nie muszą budzić niepokoju. W takich sytuacjach siły obu stron są zazwyczaj wyrównane. Dzieci się spierają, ale po czasie potrafią wrócić do wspólnej zabawy.

Wszystko zaczyna się od drobnych sygnałów

— Przemoc rówieśnicza to jednak zupełnie inne zjawisko. To celowe, krzywdzące zachowanie, które powtarza się regularnie. Kluczową rolę odgrywa tu nierównowaga sił. Jedna strona czuje się silniejsza fizycznie, ze względu na wiek, pozycję w grupie czy liczbę wspierających ją kolegów. Dziecko, które staje się ofiarą, czuje się bezradne. Nie potrafi się skutecznie obronić ani samodzielnie zakończyć sytuacji. Przemoc rówieśnicza często rozwija się poza wzrokiem dorosłych. Dzieci, szczególnie starsze, dobrze wiedzą, że ich zachowanie zostałoby zatrzymane, dlatego ukrywają je przed nauczycielami i rodzicami. To właśnie dlatego tak wiele przypadków pozostaje niewidocznych przez długi czas — mówi psycholog Eglė Tamulionytė.

Jak podkreśla specjalistka, przemoc rówieśnicza rzadko pojawia się nagle. Najczęściej zaczyna się od pozornie niegroźnych zachowań: obraźliwego przezwiska, wyśmiania, popchnięcia czy wykluczenia dziecka z zabawy.

Jeżeli nikt nie reaguje ani dorośli, ani rówieśnicy sytuacja stopniowo się pogłębia. Krzywdzone dziecko zaczyna się bać i milknie. Sprawca dostrzega natomiast, że jego działania nie pociągają za sobą żadnych konsekwencji. W ten sposób niewłaściwe zachowanie utrwala się, staje się nawykiem, a przemoc narasta.

Dzieci często nie mówią

— Wielu rodziców oczekuje, że dziecko samo opowie o tym, co przeżywa. W rzeczywistości jest to znacznie trudniejsze. Małym dzieciom często brakuje słów, by opisać własne doświadczenia. Starsze dzieci nierzadko odczuwają wstyd, lęk lub obawę, że ujawnienie problemu jeszcze bardziej pogorszy sytuację. Dlatego tak ważna jest uważna obserwacja. Dzieci bardzo często komunikują swoje cierpienie poprzez zachowanie, emocje i reakcje organizmu — mówi psycholog.

Niepokój powinny wzbudzić wszelkie nagłe zmiany w funkcjonowaniu dziecka. Sygnałem ostrzegawczym może być niechęć do chodzenia do przedszkola lub szkoły. Dziecko rano płacze, skarży się na bóle brzucha lub głowy i próbuje uniknąć wyjścia z domu.

Jak podkreśla psycholog, niepokojąca może być również wyraźna zmiana zachowania. Dziecko staje się smutne, zamknięte w sobie, drażliwe albo przeciwnie — zaczyna reagować agresją wobec zabawek czy zwierząt. Warto zwrócić uwagę na relacje społeczne. Unikanie rówieśników, nagła zmiana znajomych czy wycofanie się z kontaktów mogą świadczyć o poważnym problemie.

Do częstych objawów, zauważa nasza rozmówczyni, należą także zaburzenia snu i odżywiania. Dziecko może mieć trudności z zasypianiem, budzić się w nocy, moczyć łóżko mimo wcześniejszego opanowania tej umiejętności lub tracić apetyt.

Alarmujące są również sygnały fizyczne: podarte ubrania, zniszczone przedmioty czy siniaki, których dziecko nie potrafi logicznie wyjaśnić.

W przypadku cyberprzemocy uwagę powinny zwrócić inne zachowania: ukrywanie telefonu, rozdrażnienie po korzystaniu z urządzeń elektronicznych czy posiadanie wielu kont w mediach społecznościowych.

SPOL-znecanie-2026-06-23-3-PORTAL
Według ekspertów, dużym błędem jest odbieranie telefonu czy stosowanie kar wobec dziecka | Fot. magnific.com

Rozmowa, która może wszystko zmienić

— Najważniejszym zadaniem dorosłego jest stworzenie dziecku poczucia bezpieczeństwa. Przemoc rówieśnicza podważa zaufanie do siebie i do innych ludzi. Dlatego dziecko może potrzebować czasu, aby zdecydować się na szczerą rozmowę. Zamiast rozpoczynać od trudnych pytań, lepiej zacząć od prostych tematów dotyczących codzienności: „Co było dziś najfajniejsze w przedszkolu lub szkole?”, „Z kim dziś się bawiłeś?”. Najważniejsze jest uważne słuchanie. Bez przerywania. Bez oceniania. Bez natychmiastowego udzielania rad — podkreśla Eglė Tamulionytė.

Warto pamiętać, że przemoc rówieśnicza opiera się na nierównowadze sił. Dziecko nie jest bezradne dlatego, że jest słabe czy niezaradne. Jest bezradne dlatego, że sprawca wykorzystuje przewagę i milczenie otoczenia.

Psycholog zaznacza, że rady w rodzaju „oddaj mu”, „nie przejmuj się” czy „musisz być twardszy” mogą przynieść odwrotny skutek. Dziecko może poczuć jeszcze większą samotność i przekonanie, że zawodzi, ponieważ nie potrafi się obronić.

Znacznie większą siłę mają słowa: „Słyszę cię. To nie twoja wina. Chcę ci pomóc. Razem zastanowimy się, co zrobić”.

Budować pewność siebie

Poczucie własnej wartości nie powstaje z dnia na dzień. Rozwija się wtedy, gdy dziecko czuje się zauważone, szanowane i akceptowane. Dlatego warto chwalić przede wszystkim wysiłek, a nie wyłącznie efekt końcowy. Zdanie: „Widzę, jak bardzo się starałeś narysować ten dom” wzmacnia dziecko bardziej niż ocena samego rezultatu.

Pomocne jest również odkrywanie obszarów, w których dziecko może doświadczać sukcesu. Zajęcia dodatkowe, sport, muzyka czy wspólne aktywności pozwalają budować poczucie sprawczości.

Równie ważne jest wspieranie relacji z rówieśnikami oraz uczenie wyznaczania granic. W codziennych sytuacjach można ćwiczyć stanowcze komunikaty: „Nie podoba mi się to” albo „Przestań”.

Natomiast gdy rodzic dowiaduje się o przemocy, pierwszą reakcją powinien być spokój.

— Choć emocje są naturalne, dziecko najbardziej potrzebuje wtedy wsparcia. Warto podziękować mu za zaufanie i przypomnieć, że odpowiedzialność za przemoc nigdy nie spoczywa na ofierze. Jeżeli sytuacja jest skomplikowana lub niejasna, dobrze jest zapisywać wszystkie ustalone informacje. Takie notatki mogą okazać się niezwykle pomocne podczas kontaktu ze szkołą — radzi psycholog.

Dodaje, że równie ważne jest to, czego nie robić. Nie należy działać impulsywnie. Nie wolno obwiniać dziecka za to, że wcześniej nie powiedziało o problemie lub znalazło się w takiej sytuacji. Nie należy także samodzielnie kontaktować się z rodzicami innych dzieci. Błędem jest również odbieranie telefonu czy stosowanie kar wobec dziecka.

Szkoła musi wiedzieć

Z wychowawcą lub nauczycielem należy skontaktować się natychmiast, gdy staje się jasne, że sytuacja się powtarza i nie jest zwykłą dziecięcą sprzeczką.

Rozmowa ze szkołą nie powinna oznaczać konfliktu. Największą skuteczność przynosi spokojne przedstawienie swoich obaw, wysłuchanie obserwacji nauczyciela oraz wspólne ustalenie dalszych działań. Jeżeli problem utrzymuje się przez dłuższy czas, warto zapoznać się z obowiązującymi w placówce procedurami dotyczącymi przeciwdziałania przemocy i nękaniu.

Przemoc rówieśnicza jest zjawiskiem złożonym i rzadko daje się rozwiązać szybko, podkreśla psycholog. Najlepsze efekty osiąga się wtedy, gdy współpracują wszyscy dorośli odpowiedzialni za dobrostan dziecka. Nauczyciele obserwują relacje w grupie i wyznaczają granice. Rodzice zapewniają wsparcie emocjonalne w domu. Specjaliści pomagają rozpoznawać potrzeby dziecka oraz rozwijać kompetencje społeczne i emocjonalne.

SPOL-znecanie-2026-06-23-2-PORTAL
Ogromną siłę mają słowa: „Słyszę cię. To nie twoja wina. Chcę ci pomóc. Razem zastanowimy się, co zrobić” | Fot. magnific.com

Kiedy własne dziecko jest sprawcą

— Kiedy sprawcą okazuje się własne dziecko, to jedna z najtrudniejszych sytuacji dla rodziców. Warto jednak pamiętać, że zdarza się częściej, niż mogłoby się wydawać. Niektóre dzieci, które same doświadczyły przemocy, uczą się reagować atakiem lub odreagowują własne cierpienie, krzywdząc innych. Przyczyn może być wiele. Czasem są to braki w umiejętnościach społecznych. Innym razem próba zdobycia akceptacji grupy. Informacja o tym, że własne dziecko krzywdzi innych, może wywołać wstyd, złość i poczucie bezradności. Jednak agresja skierowana wobec dziecka nie rozwiąże problemu — mówi Eglė Tamulionytė.

Psycholog radzi, że jest potrzebne spokojne wyznaczanie granic, rozmowa o konsekwencjach i modelowanie pełnego szacunku sposobu komunikacji.

Należy dostrzec trudne emocje dziecka, ale jednocześnie jasno nazwać niewłaściwe zachowanie. Poniżanie i krzywdzenie innych jest niedopuszczalne.

Specjalistka dodaje, że takie zachowania powinny spotykać się z konsekwencjami, jednak nie z karami. Kary nie uczą odpowiedzialności. Często jedynie osłabiają zaufanie i budują poczucie odrzucenia. Znacznie skuteczniejsze są wcześniej ustalone zasady dotyczące tego, jakie konsekwencje wynikają z niewłaściwego zachowania oraz w jaki sposób można naprawić wyrządzoną krzywdę.

Bezpieczeństwo w domu

Dziecko, które doświadczyło przemocy, musi mieć jedno miejsce, w którym czuje się całkowicie bezpieczne. Tym miejscem powinien być dom. Nie powinno być w nim krzyku ani ciągłych konfliktów. Potrzebny jest czas spędzany razem, wspólna zabawa, spacery, bliskość i przytulanie.

— Warto zachęcać dziecko do rozmowy o emocjach. Pozwalać mu płakać i przeżywać złość. Nie lekceważyć łez, ale też nie próbować natychmiast ich uciszać. Jeżeli szkoła proponuje wsparcie specjalistyczne, warto poważnie rozważyć jego przyjęcie. Może ono pomóc dziecku odbudować odporność psychiczną, poczucie bezpieczeństwa i kompetencje społeczne— mówi Eglė Tamulionytė.

Specjalistka mówi, że są jednak sytuacje, w których zwlekanie staje się niebezpieczne. Jeżeli mimo zakończenia przemocy dziecko przez dłuższy czas pozostaje smutne, boi się wychodzić z domu, zaczyna się jąkać, moczy łóżko, mówi o tym, że nie chce żyć lub podejmuje zachowania autoagresywne, konieczna jest natychmiastowa pomoc specjalisty. Przemoc rówieśnicza nie jest „etapem dorastania”, który sam minie. Dlatego najważniejsze jest jedno: reagować szybko, słuchać uważnie i nie pozostawiać dziecka samego z problemem.

Litwa nadal w niechlubnej europejskiej czołówce

Od wielu lat międzynarodowe badania pokazują, że Litwa należy do krajów o najwyższym poziomie przemocy rówieśniczej w Europie. Według badań Światowej Organizacji Zdrowia niemal co trzeci litewski nastolatek deklarował doświadczenie znęcania się, a Litwa znajdowała się wśród państw o najwyższych wskaźnikach zarówno ofiar, jak i sprawców przemocy rówieśniczej. Jednocześnie dane wskazują, że sytuacja stopniowo się poprawia — skala problemu jest dziś mniejsza niż kilkanaście lat temu.

Od 2008 r. w litewskich szkołach wdrażany jest program przeciwdziałania przemocy Olweus. Objęto nim setki szkół w całym kraju. Badania pokazują, że w placówkach, które konsekwentnie realizowały program przez wiele lat, liczba uczniów doświadczających przemocy wyraźnie spadła. Poprawiła się również reakcja nauczycieli i świadomość całych społeczności szkolnych.

Eksperci zwracają jednak uwagę, że sama obecność programu nie wystarczy. Najlepsze rezultaty osiągają szkoły, w których w działania zaangażowani są nauczyciele, psychologowie, rodzice i sami uczniowie.

Afisze

Więcej od autora