Szkaplerz Matki Bożej — znak opieki Maryi, który przetrwał ponad 750 lat

16 lipca Kościół katolicki obchodzi wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, znane jako święto Matki Bożej Szkaplerznej. To szczególny dzień dla zakonu karmelitów, ale także dla milionów wiernych na całym świecie, którzy noszą szkaplerz jako znak zawierzenia Maryi.

Czytaj również...

— To jest historia związana ze św. Szymonem Stockiem. Według tradycji karmelitańskiej miał on objawienie Matki Bożej Szkaplerznej — mówi „Kurierowi Wileńskiemu” ks. Mirosław Grabowski, proboszcz parafii św. Rafała Archanioła w Wilnie.

Jak wyjaśnia duchowny, początki tego nabożeństwa sięgają Góry Karmel w Ziemi Świętej, gdzie w XII w. zaczęły powstawać wspólnoty pustelników prowadzących życie modlitwy i kontemplacji, inspirowane duchowością proroka Eliasza.

— Z czasem z tej wspólnoty powstał zakon karmelitów, którzy szczególną czcią otaczali Matkę Bożą i obrali Ją za swoją Patronkę — tłumaczy ks. Grabowski.

W obliczu zagrożenia

Pierwsi karmelici wiedli życie w samotności i modlitwie na Górze Karmel. Jednak zmieniająca się sytuacja polityczna w Ziemi Świętej oraz prześladowania sprawiły, że wspólnota musiała przenieść się do Europy. Dla młodego zakonu był to czas wielkiej próby.

Według tradycji karmelitańskiej ówczesny przełożony zakonu, św. Szymon Stock, zwrócił się do Matki Bożej z prośbą o pomoc i ochronę dla karmelitów. W nocy z 15 na 16 lipca 1251 r. w Cambridge miało dojść do objawienia, podczas którego Maryja ukazała się św. Szymonowi Stockowi, przekazując mu szkaplerz — znak szczególnej opieki.

Początkowo szkaplerz był częścią habitu karmelitańskiego. Stanowił długi pas materiału opadający z przodu i z tyłu zakonnego stroju.

— Był znakiem oddania się Bogu, przyjęcia służby zakonnej oraz powierzenia się opiece Matki Bożej. Przypominał także o potrzebie modlitwy, pokory i wierności Ewangelii — wyjaśnia ks. Grabowski.

Z czasem kult Matki Bożej Szkaplerznej zaczął wychodzić poza mury klasztorów. Szkaplerz stał się dostępny również dla osób świeckich. Przyjął formę dwóch małych kawałków materiału połączonych sznurkami, które nosi się na piersiach i plecach. Na jednej części znajduje się zazwyczaj wizerunek Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus, a na drugiej — wizerunek Najświętszego Serca Jezusa lub inny symbol chrześcijański.

Z biegiem czasu Kościół zatwierdził także możliwość zastąpienia tradycyjnego szkaplerza sukiennego medalikiem szkaplerznym.

— Taki medalik można nosić na łańcuszku lub sznurku. Z jednej strony znajduje się zwykle wizerunek Matki Bożej, a z drugiej Najświętszego Serca Jezusa — mówi ks. Grabowski.

Nie talizman, ale znak wiary

Szkaplerz Matki Bożej Karmelitańskiej stał się jednym z najbardziej znanych znaków maryjnej pobożności. Dla wielu katolików jest symbolem zaufania Maryi i wyrazem pragnienia pozostawania pod Jej opieką.

— Tradycja przypisuje Matce Bożej szczególną obietnicę związaną ze szkaplerzem, mówiącą o Jej pomocy wobec tych, którzy noszą go z wiarą, żyją według przykazań Bożych i pozostają wierni Chrystusowi — podkreśla ks. Grabowski.

W duchowości karmelitańskiej obecna jest także tradycja tak zwanego przywileju sobotniego, według której Maryja otacza szczególną pomocą osoby noszące szkaplerz i żyjące zgodnie z wymaganiami tego nabożeństwa.

Kościół przypomina jednak, że szkaplerz nie jest magicznym przedmiotem ani gwarancją zbawienia. Jest sakramentalium, widzialnym znakiem wiary, który ma prowadzić człowieka do modlitwy, nawrócenia i głębszej więzi z Bogiem. Dziś szkaplerz noszą zarówno osoby starsze, jak i młodsze, a także dzieci przygotowujące się do Pierwszej Komunii Świętej.

— Szkaplerz jest znakiem opieki Matki Bożej, przypomnieniem o przynależności do Chrystusa i wezwaniem do życia w wierze — mówi ks. Mirosław Grabowski.

Ponad siedem wieków po wydarzeniu związanym ze św. Szymonem Stockiem szkaplerz pozostaje dla wielu wiernych symbolem nadziei, modlitwy i zawierzenia Maryi.

Afisze

Więcej od autora