Niż demograficzny a oryginalne rozwiązania. Propozycje: podatek i mniej aborcji

Kraje z wysokim dobrobytem odnotowują spadek urodzin. Jest to tendencja ogólnoświatowa. Prof. Bogusław Grużewski w rozmowie z „KW” jest przekonany, że do odwrócenia tendencji są potrzebne nieszablonowe rozwiązania.

Czytaj również...

Frakcja Związku Ojczyzny – Litewskich Chrześcijańskich Demokratów przygotowała projekt ogólnokrajowego porozumienia partii politycznych w sprawie demografii na lata 2026-2040, który został przekazany do rozpatrzenia partiom parlamentarnym.

Inicjatywa konserwatystów

Celem inicjatywy jest zapewnienie długoterminowej strategii państwa, niezależnej od cykli wyborczych, która miałaby przeciwdziałać starzeniu się społeczeństwa, wspierać wzrost dzietności oraz tworzyć sprzyjające warunki dla rodzin. Zdaniem Laurynasa Kasčiūnasa, obecna sytuacja demograficzna na Litwie pokazuje, że krótkoterminowe rozwiązania już nie wystarczą — wskaźnik dzietności wynosi obecnie 0,99 dziecka na kobietę, podczas gdy do zapewnienia zastępowalności pokoleń potrzebny jest poziom 2,1.

„Wzywam liderów partii politycznych do porozumienia w sprawie długofalowych rozwiązań, które zapewnią rozwijającą się i silną Litwę. Imigracja na dużą skalę nie jest długoterminowym rozwiązaniem litewskich problemów demograficznych i nie może zastąpić wzmacniania rodziny, powrotu obywateli Litwy do kraju, zwiększania wydajności pracy oraz polityki dostosowania się do starzenia społeczeństwa” — oświadczył polityk.

Projekt konserwatystów przewiduje pomoc państwa przy zakupie pierwszego mieszkania tak, aby było ono szerzej dostępne dla osób w wieku 18-35 lat oraz młodych rodzin. Poza tym państwo ma stworzyć korzystne warunki do godzenia pracy zawodowej z wychowywaniem dzieci oraz aktywniejsze wspieranie migracji powrotnej poprzez pomoc obywatelom Litwy mieszkającym za granicą w powrocie do kraju i integracji z rynkiem pracy oraz systemem edukacji.

SPOL-demograficznej-2026-08-04-2
„Od początku XXI w. każdy rząd zwiększa wydatki na politykę demograficzną” — mówi prof. Bogusław Grużewski | Fot. Marian Paluszkiewicz

Więcej pieniędzy, mniej dzieci

Zdaniem konserwatystów uwagę należy poświęcić także zdrowemu starzeniu się społeczeństwa i wydłużaniu długości życia. Projekt przewiduje zapewnienie wysokiej jakości usług zdrowotnych i społecznych dla osób starszych, ich większe zaangażowanie w życie społeczne i gospodarcze, a także stworzenie warunków umożliwiających większej liczbie osób udział w rynku pracy.

Ekonomista i socjolog prof. Bogusław Grużewski z Instytutu Pracy i Badań Społecznych zwraca uwagę na pewną zależność, że w krajach, gdzie rośnie dobrobyt zmniejsza się liczba urodzeń. I to niezależnie od tego, że państwa w ciągu ostatnich 30-40 lat ciągle polepszają warunki dla młodych matek i rodziców. To dotyczy również Litwy.

— Od początku XXI w. każdy rząd zwiększa wydatki na politykę demograficzną, zwiększa wsparcie rodziny, wzmacnia gwarancje socjalne. Tym niemniej odnotowujemy, że regularnie zmniejsza się liczba urodzin oraz współczynnik dzietności — mówi „Kurierowi Wileńskiemu” ekonomista prof. Bogusław Grużewski.

Rodzice na Litwie mają dobre warunki

Zdaniem rozmówcy zachęta finansowa nie wystarczy do zwiększenia liczby urodzin. Przykładowo Korea Południowa w ciągu ostatnich 10 lat na politykę prorodzinną wydała ponad 270 mld dolarów i ma najmniejszy współczynnik dzietności na świecie.

— Podobne tendencje są u nas. Na Litwie mamy jeden z najlepszych systemów wspierania macierzyństwa: długi urlop macierzyński, gwarancje finansowe, pieniądze na dziecko. Niestety wyniki z każdym rokiem są gorsze. Oczywiście bywały momenty, kiedy liczba urodzin wzrastała, ale później sytuacja powracała do tendencji spadkowej. Z tego, co widzimy, to polityka państwa w tej dziedzinie jest mało efektywna. To dotyczy nie tylko naszego kraju. Można więc powiedzieć, że państwo nie jest w stanie zatrzymać tego procesu — oświadcza Grużewski.

Zachęcać do dziecka? Zniechęcać do bezdzietności

Ekonomista i socjolog sądzi, że do zmiany sytuacji są potrzebne nieszablonowe rozwiązania, które muszą być stosowane równolegle z istniejącym system wspierania macierzyństwa.

— Państwo jest zobowiązane do regularnego inwestowania w politykę demograficzną. Ale rozwiązania muszą być inne. Nie te, które stosowaliśmy przez ostatnich 30 lat. Sądzę, że można zastosować środki, które zmniejszałyby chęć do nieposiadania dzieci. Na przykład dopóki dorosła osoba nie posiada dzieci, to płaci większe podatki. Trzeba zrozumieć, że dzieci to są podatki. To bezpieczeństwo naszego państwa. Jeśli nie mamy odpowiedniej liczby dzieci, to państwo powinno mieć więcej pieniędzy na odpowiednie funkcjonowanie. Rozumiem, że to jest niepopularne rozwiązanie, ale sądzę, że jest warte zastanowienia się. Człowiek, który nie przyczynia się do kondycji demograficznej musi zapłacić — stwierdza profesor.

Sprawa aborcji, ale nie chodzi o zakaz

Druga propozycja polega na zmniejszeniu liczby aborcji.

— Nie chodzi o zabronienie zabiegu. Tylko ograniczenie i stworzenie odpowiednich warunków dla kobiet. W roku 2025 na Litwie dokonano ponad 4,5 tys. aborcji. Oczywiście część zabiegów dokonuje się ze względu na zdrowie kobiety. Tym niemniej około 2,5 tys. zabiegów dokonuje się bez odpowiedniej przyczyny. Teraz zestawmy liczby. Kiedy u nas rocznie rodzi się mniej niż 20 tys. dzieci, to dodatkowych 2,5 tys. to wielka liczba. Dlatego trzeba zapewnić kobiecie warunki, aby urodziła dziecko. Nawet, jeśli później odda go do adopcji i państwo musi mu zapewnić przyszłość. Proponowane rozwiązania dosyć szybko można wcielić w życie. Są też inne sposoby na zmianę tendencji demograficznych. Na przykład rozwijanie sztucznego zapłodnienia. To dałoby dodatkowych 300-400 narodzin — podkreśla profesor.

Prof. Grużewski, podobnie jak lider konserwatystów, nie wierzy, że niż demograficzny można zmienić poprzez zwiększenia liczby migrantów. Zdaniem naukowca ten model nigdzie się nie sprawdził i większość państw zachodnich zaostrza politykę migracyjną.

W marcu rząd ogłosił lata 2027–2028 Latami Rodziny. Osiem ministerstw zaproponowało działania w zakresie polityki rodzinnej mające na celu przeciwdziałanie kryzysowi demograficznemu.

Jedna z przyczyn — socmedia?

W czerwcu na łamach „Kuriera Wileńskiego” publicysta Jarosław Tomczyk zastanawiał się, dlaczego mimo czasów jednych z najlepszych w historii, gdy głód przestał być corocznym standardem, dzietność spadła względem tych okresów, gdy „nie było co do garnka włożyć”. Jako jedną z przyczyn rozważa media społecznościowe.

„Rozwój mediów (anty)społecznościowych zbliża wirtualnie. W realnym życiu ludzie przestali umieć budować relacje. W badaniach wskazuje się na trudności w znalezieniu partnera, z którym można zbudować trwały związek. Według jednego z przeprowadzonych na Litwie sondaży ok. 40 proc. respondentów w wieku od 18 do 45 lat deklaruje brak planów dotyczących założenia rodziny w najbliższym czasie. Jak tak dalej pójdzie, łatwiej będzie wygrać na loterii niż zobaczyć dziecko na ulicy” — komentował Jarosław Tomczyk na łamach „Kuriera Wileńskiego”.

Afisze

Więcej od autora

Inwestycje niematerialne: Litwa wyprzedziła Niemcy i Japonię

Analiza Światowej Organizacji Własności Intelektualnej (WIPO) pokazuje, że pod względem udziału inwestycji niematerialnych w PKB Litwa wyprzedziła Niemcy oraz Japonię. W ciągu ostatnich 30 lat udział inwestycji niematerialnych w...

Historia i podręczniki do historii

Nie brakuje jednak także krytyki. Część komentatorów zarzuca reżyserowi niedbałość w odtwarzaniu realiów historycznych. Jedni wyliczają, że hełmy, pancerze i tarcze nie odpowiadają temu, co archeologia wiąże z epoką...

Remigijus Žemaitaitis a antysemityzm na Litwie i w Europie

Remigijus Žemaitaitis za antysemickie wypowiedzi może doczekać się impeachmentu. Analityk Matas Baltrukevičius nie sądzi, aby wyrok sądu wpłynął na popularność polityka i dodaje, że krytyka działań Izraela może mieć charakter antysemicki.