Bunt maszyn. Kosiarki uciekają z posiadłości. Rewolucja? Raczej nie. „Zakłócenia sygnałów”

Sceny jak z filmu „Terminator”. Maszyny na Litwie się buntują – kosiarki wypowiadają posłuszeństwo swoim właścicielom i wyrywają się na niezależność. Operator tłumaczy, że to zakłócenia nawigacji GNSS – i co w tym przypadku robić.

Czytaj również...

Człowiek kupiwszy kosiarkę może poczuć, że oto wreszcie maszyna odciąży go od żmudnego przycinania trawnika. O ile w miastach niewielu trawnikiem może się pochwalić, to w takim rejonie wileńskim takie kosiarki cieszą się popularnością. Pewnego dnia jednak okazuje się, że… kosiarka staje się niezależna. Wyjeżdża sobie z ogrodu w daleki świat. Nie jest to jednak, jak się okazuje, wielki zew wolności. Jak tłumaczy urząd, to zakłócenia.

Sygnały nawigacji satelitarnej GNSS – znane szerzej pod nazwą GPS – docierają do odbiorników jako niezwykle słabe fale radiowe. Wystarczy stosunkowo niewielkie zakłócenie, by urządzenie straciło orientację w przestrzeni lub zaczęło wyświetlać błędne dane o położeniu.

„W samochodzie nawigacja może wskazywać nieprawidłową lokalizację, aplikacja sportowa – niedokładnie obliczać pokonany dystans, a dron – stracić możliwość precyzyjnego utrzymania pozycji w powietrzu” – powiedział Artūras Kaminskas, dyrektor Departamentu Nadzoru Widma i Urządzeń w litewskim Urzędzie Regulacji Łączności (lit. Ryšių reguliavimo tarnyba, RRT).

Każda kosiarka jest inna

Szczególnie narażone są nowoczesne kosiarki automatyczne korzystające z korekty RTK, czyli technologii pozwalającej określić położenie z dokładnością do kilku centymetrów. Przy zakłóconym sygnale takie urządzenie może przestać rozpoznawać wirtualne granice działki, zatrzymać się lub ruszyć w zupełnie przypadkowym kierunku. Ten sam problem dotyczy maszyn rolniczych z systemami automatycznego sterowania.

Zakłócenia mają różne przyczyny. Część z nich jest naturalna – wysokie budynki, gęsta zabudowa, tereny górzyste czy tunele mogą osłabiać lub zniekształcać sygnał. W miastach dochodzi do tzw. efektu wielodrożności, gdy fale radiowe odbijają się od budynków i docierają do odbiornika kilkoma różnymi trasami jednocześnie.

Wiadomo, skąd wychodzą „złe fale”

Jednak w regionie bałtyckim narastającym problemem są celowe zakłócenia. Eksperci RRT wyróżniają dwa ich rodzaje: jamming, czyli zagłuszanie sygnału satelitarnego szumem radiowym, oraz spoofing – przesyłanie do odbiornika fałszywych danych nawigacyjnych, które urządzenie przyjmuje za prawdziwe. Według RRT źródła takich zakłóceń lokalizowane są w obwodzie królewieckim Rosyjskiej Federacji.

„Zakłócenia sygnałów GNSS mogą wpływać nie tylko na urządzenia używane przez mieszkańców, ale także na infrastrukturę krytyczną – lotnictwo, żeglugę, transport kolejowy, sieci telekomunikacyjne, systemy energetyczne czy operacje finansowe” – zaznaczył Kaminskas. Dodał, że RRT regularnie informuje o tych przypadkach Biuro Łączności Radiowej Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego.

Patrz i zgłaszaj

Co powinien zrobić użytkownik, gdy jego urządzenie zaczyna zachowywać się dziwnie? Eksperci RRT radzą, by nie zakładać od razu awarii sprzętu. W przypadku nawigacji warto zrestartować urządzenie, zaktualizować oprogramowanie i ponownie włączyć funkcję lokalizacji.

Przy problemach z kosiarką automatyczną należy obserwować jej pracę, wykluczyć usterkę mechaniczną i – jeśli sygnał pozostaje niestabilny – tymczasowo wstrzymać koszenie. Przed każdym lotem dronem zaleca się sprawdzenie poprawności działania lokalizacji i gotowość do ręcznego przejęcia sterowania.

Jeśli zakłócenia się powtarzają lub istnieje podejrzenie, że pochodzą z nielegalnego źródła, można zgłosić sprawę do regulatora łączności. Tylko w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 r. litewski RRT przeprowadził 131 dochodzeń dotyczących zakłóceń radiowych na terenie kraju – jedna czwarta z nich została usunięta w ciągu jednego dnia roboczego.

Afisze

Więcej od autora

Spotkanie wokół książki „Pora się godzić…”. „Polska musi zrozumieć pozycję w regionie”

We czwartek 4 września w Muzeum Pałacu Władców w Wilnie odbyło się autorskie spotkanie w ramach „Kolokwiów Warszawsko-Wileńskich” z Urszulą Doroszewską, byłą ambasador RP na Litwie, promujące jej książkę...