Seniorzy nie chcą być niewidzialni. „Potrzebujemy nie tylko pomocy, lecz także poczucia, że jesteśmy potrzebni”

Dla wielu seniorów aktywność nie kończy się wraz z przejściem na emeryturę. Przeciwnie, właśnie wtedy zaczyna się poszukiwanie nowych ludzi, zainteresowań i sposobów na wypełnienie codzienności. „Seniorų pasaulis” pokazuje, że skuteczną odpowiedzią na samotność nie są wyłącznie wykłady i zajęcia edukacyjne. Najważniejsze okazują się spotkania, relacje i poczucie, że jest się częścią wspólnoty.

Czytaj również...

– Najważniejszym sygnałem była potrzeba spotkania się na żywo, a nie tylko uczestniczenia w zajęciach zdalnych. Zaczęliśmy więc organizować spotkania stacjonarne połączone z edukacją: pieczeniem bułeczek, degustacją owoców morza, produkcją perfum czy zwiedzaniem wystaw muzealnych – mówi Vida Greičiuvienė, założycielka organizacji pozarządowej „Seniorų pasaulis”.

Kalendarz seniora wyznacza rytm dnia

Aktywność w społeczności zaczyna wpływać również na codzienne życie jej uczestników. Seniorzy coraz częściej układają swoje rutynowe obowiązki i planują czas zgodnie z kalendarzem wydarzeń „Seniorų pasaulis”. To pokazuje, że dla części osób działalność organizacji przestała być jedynie dodatkiem do codzienności. Stała się jej ważnym elementem.

Głównym problemem, z którym mierzy się „Seniorų pasaulis”, jest samotność. Badanie przeprowadzone wśród członków społeczności pokazuje, że zdecydowana większość seniorów zauważyła pozytywne zmiany w swoim stanie emocjonalnym po dołączeniu do organizacji. Ponad jedna trzecia uczestników odczuła znaczącą poprawę.

– Zależy nam, aby wszystkie nasze działania odpowiadały na potrzebę jej ograniczania. Człowiek może być samotny nawet w grupie ludzi, jeśli nie ma wśród nich osób, z którymi może dzielić zainteresowania i podobne doświadczenia. Dlatego jesteśmy dla wszystkich, ale nie każdemu „Seniorų pasaulis” będzie potrzebny. Nie każdy czuje się samotny – tłumaczy Greičiuvienė.

seniorzy-2026-09-05-2-PORTAL
Umiejętność korzystania z komputera i internetu staje się dla seniorów coraz ważniejsza | Fot. materiały prasowe „Seniorų pasaulis”

Seniorzy sami mówią, czego potrzebują

Nowe pomysły na działalność często rodzą się w rozmowach z samymi seniorami. Organizowane są otwarte spotkania „Bičiulių svetainės”, także w formie zdalnej przez Zoom. Uczestnicy mogą dowiedzieć się, co czeka ich w kolejnym miesiącu, ale również powiedzieć, czego sami chcieliby spróbować.

Pomysły przychodzą także z zewnątrz. Aktywni członkowie społeczności chodzą do teatrów, uczestniczą w wydarzeniach i poznają ludzi, których później chcieliby zaprosić na spotkanie z seniorami. Część inspiracji pojawia się podczas międzynarodowych kontaktów. – W Krakowie zobaczyliśmy, że uczestnicy Uniwersytetu Trzeciego Wieku uczą się chińskiego. Teraz sami szukamy lektora języka chińskiego lub japońskiego, który mógłby uczyć nas języka mniej znanego i nietypowego – mówi założycielka.

Jednym z najważniejszych elementów działalności jest wolontariat. Pomaganie innym daje seniorom coś, czego często brakuje po przejściu na emeryturę – poczucie sensu i świadomość, że nadal są potrzebni. Wielu seniorów ma poczucie, że ich dzieci czy wnuki nie potrzebują już ich rad ani pomocy.

– Często mówimy, że dzieciom i wnukom nie są już potrzebne nasze rady czy pomoc. Dlatego szukamy w ramach wolontariatu ludzi, którzy nas potrzebują, np. mieszkańców domów opieki. Ludzie przychodzą jako wolontariusze, ponieważ chcą pomagać innym. Bardzo często jednak sami otrzymują nie mniej – nowe znajomości, wspólnotę, większą pewność siebie i radość – podkreśla założycielka „Seniorų pasaulis”.

Dlatego seniorom proponuje się, aby na miejsce wolontariatu chodzili nie pojedynczo, ale w kilka osób. Później mogą wspólnie dzielić się doświadczeniami i wrażeniami.

Wolontariat łączy również pokolenia. Seniorzy odwiedzają przedszkola i czytają dzieciom bajki. Reakcje najmłodszych są bardzo dobre – dzieci poznają seniorów, pamiętają ich i po wakacjach cieszą się na ich ponowne spotkanie. Jedna z wolontariuszek, Zita, regularnie czyta dzieciom bajki. – Dzieci bardzo dobrze reagują na seniorów. Poznają ich, a po wakacjach za nimi tęsknią – mówi Greičiuvienė.

Takie spotkania mają znaczenie również dla samych seniorów. Wielu członków społeczności ma dzieci mieszkające za granicą, a wnuki dorastają daleko od nich. – Duża część członków naszej społeczności ma dzieci mieszkające za granicą, a tam dorastają również wnuki, których nie widzimy na co dzień. Kontakt z małym dzieckiem pozwala poczuć jego energię i się nią podzielić – zaznacza.

Nie tylko dla najbardziej aktywnych

Do „Seniorų pasaulis” najczęściej trafiają osoby już aktywne. Organizacja zaprasza jednak wszystkich, a członkowie klubów często zachęcają do udziału osoby ze swojego otoczenia. Jej zdaniem problemem może być jednak brak wiary we własną wartość. – Jeśli człowiek sam nie widzi swojej wartości, nikt go nie przekona do przyjścia – zauważa.

Na aktywność wpływają również zdrowie i możliwości fizyczne. Niektórzy seniorzy chcieliby uczestniczyć w wydarzeniach, ale ogranicza ich stan zdrowia. Dlatego ważną rolę odgrywa działalność online. – Nasza forma zdalna pozwala bezpiecznie wejść do społeczności. Można siedzieć przed czarnym ekranem, nie pokazywać się, a jednocześnie obserwować, co się dzieje, czym żyją ludzie i o czym rozmawiają – tłumaczy założycielka.

Umiejętność korzystania z komputera i internetu staje się dla seniorów coraz ważniejsza. Świat szybko się cyfryzuje, a brak podstawowych kompetencji cyfrowych może prowadzić do kolejnego rodzaju wykluczenia.

Dzięki aktywności w społeczności seniorzy zdobywają również nowe doświadczenia. Ich historie są publikowane przez dziennikarzy, a sami uczestnicy stają się bohaterami artykułów. – Dzielę się historiami ludzi z naszej społeczności. Dziennikarze o nich piszą, a oni sami stają się „gwiazdami”. To daje im nowe doświadczenia – mówi.

Największy problem? Społeczna niewidzialność

Jednym z największych, a wciąż niedostatecznie zauważanych problemów osób starszych jest społeczne „niewidzialność”. O seniorach często mówi się przede wszystkim jako o ludziach potrzebujących pomocy. Znacznie rzadziej dostrzega się w nich aktywnych członków społeczeństwa, którzy mają wiedzę, doświadczenie, umiejętności i wiele do zaoferowania innym. – Równie ważne jest poczucie, że człowiek jest potrzebny, zauważony i może uczestniczyć w życiu społecznym. Kiedy po przejściu na emeryturę traci wcześniejsze kontakty, a nie buduje nowych relacji, bardzo szybko może zostać społecznie odizolowany – nawet jeśli żyje wśród ludzi – podkreśla.

Doświadczenia „Seniorų pasaulis” pokazują, że przeciwdziałanie samotności nie zawsze wymaga wielkich i kosztownych rozwiązań. Czasem wystarczy stworzyć możliwość nauki, spotkania z innymi, wolontariatu, podzielenia się własnym doświadczeniem albo po prostu dać człowiekowi pewność, że ktoś na niego czeka.

– W „Seniorų pasaulis” widzimy, że nie zawsze potrzebne są wielkie rozwiązania. Czasem bardzo wiele daje możliwość nauki, spotkania, wolontariatu, podzielenia się własnym doświadczeniem albo po prostu świadomość, że ktoś na nas czeka. Powinniśmy mniej pytać: „Czego seniorom potrzeba?”, a częściej: „Co seniorzy mogą dać i jak stworzyć warunki, żeby mogli uczestniczyć?”. To ważny krok w kierunku społeczeństwa, w którym dłuższe życie nie oznacza mniejszych możliwości, ale więcej okazji do aktywności, bycia potrzebnym i zauważonym – podkreśla Greičiuvienė.

seniorzy-2026-09-05-3-PORTAL
„Seniorų pasaulis” jest organizacją społeczną zajmującą się nieformalną edukacją osób starszych | Fot. materiały prasowe „Seniorų pasaulis”

Seniorzy chcą wyjść poza własne miasto

„Seniorų pasaulis” chce w przyszłości mocniej rozwijać także współpracę międzynarodową. Pomysłem są wspólne zajęcia online, podczas których seniorzy z różnych miast i krajów mogliby uczyć się języka angielskiego albo rozmawiać o problemach, które dotyczą osób starszych niezależnie od miejsca zamieszkania.

– Coraz śmielej myślimy o międzynarodowej nauce, podczas której mogliby łączyć się seniorzy z różnych miast i wspólnie uczyć się np. angielskiego albo rozmawiać o problemach, które są wspólne dla wszystkich. Mamy przyjaciół w Hiszpanii, Polsce, na Łotwie i w Czechach. Format Zoom bardzo dobrze nadaje się do takich spotkań – mówi Vida Greičiuvienė.

Dla seniorów może to oznaczać nie tylko kolejne zajęcia w kalendarzu, ale przede wszystkim nowe znajomości, nowe doświadczenia i świadomość, że ich świat wcale nie musi kończyć się na najbliższej ulicy czy mieście.

„Seniorų pasaulis” jest organizacją społeczną zajmującą się nieformalną edukacją osób starszych. Już od sześciu lat, w każdy czwarty czwartek miesiąca, organizuje otwarte wykłady na różne tematy. Z czasem okazało się jednak, że sama edukacja nie wszystkim wystarcza. Tak powstał klub „Seniorų pasaulis”. Jego członkowie nie tylko uczestniczą w zajęciach, ale także angażują się w wolontariat w przedszkolach, placówkach opiekuńczych, muzeach i podczas wydarzeń kulturalnych.

Wolontariat w „Seniorų pasaulis” nie ma jednego modelu. Jedna osoba może zdecydować się na regularną aktywność, np. co tydzień telefonować do kogoś i poświęcić mu czas na rozmowę. Ktoś inny może angażować się tylko od czasu do czasu – przyjść do przedszkola przeczytać bajkę albo pomóc podczas wydarzenia.

Elastyczna forma pozwala zaangażować więcej osób. Nie każdy może przeznaczyć konkretny dzień tygodnia na regularną działalność, ale wiele osób jest w stanie raz na jakiś czas poświęcić kilka godzin na coś, co uważa za wartościowe.


Społeczność wykracza poza Wilno

Działalność „Seniorų pasaulis” nie ogranicza się do jednego miasta. Członkowie społeczności mieszkają w: Wilnie, Kownie, Kłajpedzie, Kiejdanach, Poniewieżu, Molėtai i innych miejscowościach Litwy. Szczególnie aktywna jest grupa w Kłajpedzie. Jej członkowie angażują się w działalność instytucji kultury i uczestniczą w różnych lokalnych inicjatywach.

Historia „Seniorų pasaulis” pokazuje, jak może powstawać innowacja społeczna. Najpierw pojawiła się potrzeba nauki. Później okazało się, że same wykłady nie wystarczają i potrzebna jest wspólnota. Następnie członkowie tej wspólnoty zaczęli szukać możliwości pomagania innym. Tak pojawił się wolontariat w przedszkolach, placówkach opiekuńczych, muzeach i podczas wydarzeń kulturalnych. To model, który nieustannie się zmienia, ponieważ nowe działania powstają w odpowiedzi na potrzeby ludzi.

Właśnie takie rozwiązania coraz częściej określa się mianem innowacji społecznych – nowych sposobów rozwiązywania problemów społecznych i tworzenia większej wartości dla całej wspólnoty.


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 35 (101) 05-11/09/2026

Afisze

Więcej od autora