Serce Jezusa, błagam najgoręcej,
Spraw niech kocham Cię,
Kocham całym sercem,
Spraw niech kocham Cię,
Kocham coraz więcej.
O tym cudownym sanktuarium, aczkolwiek mało jeszcze znanym na Wileńszczyźnie, po raz pierwszy usłyszałam od swojej znajomej dziennikarki z „Gościa Niedzielnego”.
Nowe sanktuarium na dawnym trakcie
Sanktuarium zostało oficjalnie ustanowione dopiero 12 czerwca tego roku, chociaż Parafia Świętego Stanisława Biskupa i Męczennika sięga czasów panowania króla Zygmunta I Starego. On bowiem nadał prawa magdeburskie miejscowości. Również w tym czasie został ufundowany pierwszy kościół w Milejczycach. Miejscowość leżała na trakcie komunikacyjnym między Mielnikiem a Bielskiem. Ciekawostką jest to, że oryginalny dokument fundacyjny kościoła znajduje się dziś w Bibliotece Narodowej w Wilnie.
Wiedziona potrzebą serca, aby poznać i pomodlić się w tym miejscu, zorganizowałam kilkuosobową grupę na wyjazd do Milejczyc. Znajduje się tu słynący łaskami obraz Najświętszego Serca Jezusowego z wizerunkiem Dobrego Pasterza, który powstał prawdopodobnie w połowie XVII w.
Do modlitwy prywatnej nie trzeba rozgłosu
Kult Serca Jezusowego ma swój fundament w Ewangelii św. Jana — w opisie przebitego boku Chrystusa na krzyżu: „A skoro żołnierz włócznią przebił Mu bok, natychmiast wypłynęła krew i woda” (J 19,34). W Paray-le-Monial we Francji święta Małgorzata Maria Alacoque otrzymywała prywatne objawienia Jezusa dotyczące kultu Serca Jezusowego.
Milejczyce na pograniczu z Białorusią zachwycają swoją prostotą i ciszą. Bo do modlitwy prywatnej nie potrzeba rozgłosu, a Jezus słynący łaskami z cudownego obrazu wysłuchuje rzesze wiernych przyjeżdżających tu z całej Polski i świata. Parafialna księga podziękowań jest wypełniona po brzegi, a proboszcz ze swymi pomocnikami mają pełne ręce pracy. Mego osobistego spotkania z Jezusem nie da się tu opisać, bo trzeba to przeżyć i wybrać się na Podlasie. A wszystkich, którzy wahają się, czy warto, czy nadszedł ten czas, zachęcam do nieodkładania wiary i duchowego przeżycia na później. Mój czteroletni synek był w tej podróży i wytrzymał.
Nawiedzić wierną kopię Ostrej Bramy
Po mszy św. z kazaniem księdza proboszcza Jarosława Rosłona wyruszyliśmy w stronę domu, by nawiedzić jeszcze jedno sanktuarium związane z Wilnem. W 2024 r. powstała w Łapach, druga w Polsce, wierna kopia Ostrej Bramy. Sanktuarium Matki Bożej Miłosierdzia przy Kościele Świętego Krzyża w Łapach zostało poświęcone 16 listopada 2024 r. Parafia jest bardzo zadbana i prężnie działająca. Jest tu wiele wspólnot, szkoła katolicka i szpital. Sanktuarium jest otwarte dla zwiedzających i chcących się pomodlić. W mieście można też zjeść dobry, domowy obiad.
Pełni wrażeń i duchowo umocnieni wróciliśmy do Wilna.
Terenia Dzikiewicz-Wrona


