Z Wilna na Jasną Górę – pierwsza wspólna pielgrzymka harcerzy ZHPnL

W dniach 11–13 września 2026 r. grupa 39 harcerzy, wędrowników, instruktorów i rodziców ze Związku Harcerstwa Polskiego na Litwie wyruszyła z Wilna do Częstochowy, aby po raz pierwszy wspólnie uczestniczyć w Harcerskiej Pielgrzymce ZHR na Jasną Górę.

Czytaj również...

Była to dla nas nie tylko podróż licząca setki kilometrów. Była to prawdziwa pielgrzymka – czas drogi, niewygody, spotkania, braterstwa, ale przede wszystkim modlitwy i łaski Bożej.

Pierwszy dzień od samego początku przyniósł wiele wyzwań. Kiedy dotarliśmy do Częstochowy i wysiedliśmy z pociągu, padał deszcz. I właściwie nie przestawał padać. Było zimno i mokro, a po wielogodzinnej podróży z Wilna byliśmy już zmęczeni. Trzeba było jednak dotrzeć na miejsce, przejść rejestrację, rozstawić namioty i przygotować naszą bazę.

Pomimo pogody właśnie ten pierwszy dzień pozostawił wiele mocnych wspomnień. Był czas pierwszych spotkań z harcerzami przybyłymi z różnych stron, wspólnej pracy przy namiotach i doświadczenia, że od tej chwili stajemy się częścią znacznie większej harcerskiej wspólnoty.

spol-Harcerze-2026-09-29-3
Był czas pierwszych spotkań z harcerzami przybyłymi z różnych stron, wspólnej pracy przy namiotach | Fot. ks. pwd. Edward Rynkiewicz HL Kapelan ZHPnL

Wieczorem udaliśmy się na wały Jasnej Góry, gdzie uczestniczyliśmy w Drodze Krzyżowej. Po całym dniu podróży, zmęczeniu, zimnie i deszczu był to szczególny czas modlitwy i skupienia.

A później wydarzyło się coś, co osobiście pozostanie dla mnie jednym z najmocniejszych obrazów całej pielgrzymki. Mimo deszczu odbyło się harcerskie ognisko. Około 1 500 harcerzy stanęło razem w jednym wielkim, bratnim kręgu. Trudno było objąć wzrokiem wszystkich. Patrząc na ten krąg, można było bardzo konkretnie doświadczyć tego, czym jest harcerskie braterstwo: różne środowiska i różne miejsca, z których przyjechaliśmy, a jednak jeden duch, jedno Przyrzeczenie, jedna wiara i jedna wspólnota.

Po deszczowym i zimnym piątku sobotni poranek przywitał nas słońcem. Dzień rozpoczęliśmy Eucharystią w Dolinie Miłosierdzia. Następnie uczestnicy wyruszyli na przygotowane dla nich ścieżki programowe. Wędrownicy rozpoczęli swoją wędrówkę jeszcze przed Mszą św., natomiast harcerze wyruszyli na swoją ścieżkę po Eucharystii. Rodzice, którzy towarzyszyli naszej grupie, mieli natomiast możliwość uczestniczenia w konferencji przygotowanej dla instruktorów.

Po południu ponownie spotkaliśmy się jako wielka wspólnota podczas apelu na błoniach jasnogórskich. Następnie udaliśmy się do kaplicy, gdzie odbyło się uroczyste odnowienie zawierzenia Matce Bożej w 30. rocznicę zawierzenia ZHR.

spol-Harcerze-2026-09-29-4
Harcerze z Wilna na Jasnej Górze | Fot. ks. pwd. Edward Rynkiewicz HL Kapelan ZHPnL

Wieczorem można było wybrać jedną z przygotowanych propozycji. Część harcerzy udała się do Doliny Miłosierdzia na koncert uwielbienia z udziałem ks. Jakuba Bartczaka. Był śpiew, radość, taniec i wspólna modlitwa. Inni skorzystali z możliwości obejrzenia filmu.

O godz. 21:00 spotkaliśmy się ponownie na Apelu Jasnogórskim. Po nim rozpoczął się szczególny czas adoracji i czuwania w bazylice. Po intensywnym dniu był to moment ciszy, w której każdy mógł stanąć przed Bogiem ze swoimi intencjami, podziękowaniami i tym wszystkim, z czym przyjechał na Jasną Górę.

Niedziela rozpoczęła się dla naszej grupy bardzo wcześnie. O godz. 6.00 udaliśmy się na Mszę św. do kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Dla mnie osobiście modlitwa przed Jasnogórskim Obrazem była drugim – obok wielkiego bratniego kręgu – szczególnie mocnym doświadczeniem tej pielgrzymki. Po dniach pełnych drogi, ludzi, rozmów i wydarzeń mogliśmy stanąć przed Matką Bożą ze wszystkim, co przywieźliśmy z Wilna i czego doświadczyliśmy podczas tych dni.

Po Eucharystii przyszedł czas na zwinięcie namiotów, spakowanie naszej bazy i rozpoczęcie drogi powrotnej. Nie obyło się bez kolejnych przygód, problemów i opóźnień pociągów. Ostatecznie jednak szczęśliwie udało nam się dotrzeć do Wilna zgodnie z planem.

Ta pierwsza wspólna pielgrzymka ZHPnL na Jasną Górę pokazała nam, że pielgrzymowanie nie oznacza wygody. Był deszcz, zimno, zmęczenie, ciężkie plecaki, namioty i długa podróż. Ale właśnie pośród tych zwyczajnych trudności mogliśmy doświadczyć czegoś znacznie ważniejszego – braterstwa, wspólnoty, modlitwy i obecności Boga w drodze.

Pozostaje również wdzięczność wobec ludzi, bez których ta wyprawa nie mogłaby się odbyć. Szczególne podziękowania kierujemy do rodziców, którzy podjęli trud pielgrzymowania razem z nami: Katarzyny i Romana Melechinów, Wiktora Środy oraz Anny Szatkowskiej. Ich obecność i pomoc były dla naszej grupy bardzo ważne.

Dziękujemy również Związkowi Harcerstwa Polskiego na Litwie za częściowe sfinansowanie naszego wyjazdu, dzięki czemu tak liczna grupa mogła wyruszyć z Wilna na Jasną Górę.

Szczególne słowa wdzięczności kierujemy do całej kadry organizującej Harcerską Pielgrzymkę ZHR za otwartość, życzliwe przyjęcie harcerzy z Litwy i możliwość przeżywania tych dni razem. Dziękujemy komendantowi pielgrzymki hm. Marcinowi Żukowskiemu HR oraz wszystkim, którzy swoją służbą stworzyli to niezwykłe wydarzenie.

Wracamy do Wilna z nadzieją, że nie był to jednorazowy wyjazd, lecz początek nowej tradycji ZHPnL. Chcielibyśmy, aby droga z Wilna na Jasną Górę stała się szlakiem, na który w kolejnych latach będą wyruszać następni harcerze.

spol-Harcerze-2026-09-29-2
Wracamy do Wilna z nadzieją, że nie był to jednorazowy wyjazd, lecz początek nowej tradycji ZHPnL | Fot. ks. pwd. Edward Rynkiewicz HL Kapelan ZHPnL

Bo warto czasem opuścić wygodę, wziąć plecak i wyruszyć w drogę, żeby na jej końcu odkryć, że najważniejsze nie jest to, ile kilometrów przebyliśmy, lecz z Kim i po co tę drogę przeszliśmy.

Czuwaj!


Ks. pwd. Edward Rynkiewicz HL Kapelan ZHPnL

Afisze

Więcej od autora

Gdy pasja spotyka się z misją — 15 lat działalności Stowarzyszenia Polonistów na Litwie

Idea przyświecająca założycielkom była prosta, a zarazem ambitna: połączyć teorię akademicką z praktyką szkolną i przenieść doświadczenia polskich dydaktyków na grunt polskiej oświaty na Litwie. Stowarzyszenie stało się więc...

„Zapiski oficera Armii Czerwonej” w Warszawie. 13 lat na scenie i około 150 występów

Wystawienie tego tytułu w tak symbolicznym miejscu i dniu nadało wydarzeniu szczególny wymiar. Teatr stał się przestrzenią pamięci o wydarzeniach, które tragicznie zapisały się w historii Polski, oraz o...

Wiatr, żagle, szanty i przyjaźń — moja pierwsza żeglarska przygoda

Są w życiu takie chwile, kiedy warto powiedzieć sobie: spróbuję. Nawet jeśli coś jest dla nas zupełnie nowe, nieznane i trochę onieśmielające. Czasami właśnie takie doświadczenia stają się tymi, które pamiętamy najdłużej.