Scenariusz rzadki, ale możliwy: raptem masz więcej pieniędzy. Szast-prast możesz stracić, chyba że…

Choć na Litwie poziom życia wzrósł, to wciąż nagłego przypływu gotówki zazwyczaj doświadczamy albo po sprzedaży mieszkania, albo we snach. Jeśli jednak taki przyjemny „cud” nas spotkał, warto przyjrzeć się radom eksperta, co zrobić, aby szast-prast tego nie stracić.

Czytaj również...

Spadek, premia, prezent czy wspomniany już dochód ze sprzedaży mieszkania mogą zwiększyć swobodę finansową. Bez odpowiedniego planu pieniądze można jednak szybko wydać lub ulokować w ryzykowny sposób. To znaczy – ktoś na nas zarobi, ale nie my. Gediminas Dirkstys, zarządzający kontami w banku Luminor, radzi, od czego zacząć.

„Duża kwota niekoniecznie musi być przeznaczona na jeden cel. Jedną część można przeznaczyć na zabezpieczenie finansowe, inną – na najbliższe plany, a na długoterminowe inwestycje przeznaczyć tylko te pieniądze, które nie będą potrzebne przez dłuższy czas. Taki podział pomaga zachować elastyczność i uniknąć sytuacji, w której w razie nieoczekiwanej potrzeby sprzedaje się inwestycje w niekorzystnym momencie” – mówi Gediminas Dirkstys.

Najpierw poduszka finansowa!

Niech Czytelnik wierzy, żadna poduszka nie pomaga spać dobrze tak bardzo, jak stabilna poduszka finansowa. Przed rozpoczęciem inwestowania warto zgromadzić rezerwę wystarczającą na co najmniej 3-6 miesięcy niezbędnych wydatków. Pieniądze powinny być łatwo dostępne, np. na koncie oszczędnościowym, ale też zabezpieczone.

Należy też przeanalizować kosztowne zobowiązania. Roczne oprocentowanie kredytów może wynosić około 15–20 proc., dlatego w niektórych przypadkach ich spłata może być korzystniejszym pierwszym krokiem niż inwestowanie. Wszak mniej stracić, to już jakby zarobić.

Osobno warto zabezpieczyć środki potrzebne w najbliższym czasie, np. na remont mieszkania lub zakup samochodu. Jeśli pieniądze będą potrzebne za rok lub dwa, ekspert odradza lokowanie ich w instrumentach o dużym ryzyku.

Inwestowanie można rozłożyć w czasie

Środki przeznaczone na inwestowanie długoterminowe powinny być na tyle bezpieczne dla domowego budżetu, by ich chwilowe wahania wartości nie powodowały trudności finansowych. Przed rozpoczęciem inwestowania warto jasno określić cel, czas trwania oraz poziom ryzyka, który jesteś w stanie zaakceptować.

„Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi na pytanie, czy zainwestować całą kwotę od razu, czy robić to stopniowo. Jeśli jednak nie masz doświadczenia w inwestowaniu lub obawiasz się wahań rynkowych, lepiej zacząć od mniejszej kwoty, a pozostałe środki inwestować w ratach, na przykład co miesiąc przez pół roku lub rok. W ten sposób lepiej zrozumiesz swoją reakcję na zmiany wartości i zmniejszysz ryzyko podejmowania decyzji pod wpływem emocji” – twierdzi ekspert.

Początkującym zaleca się proste, przejrzyste i szeroko zdywersyfikowane instrumenty, których działanie, ryzyko i opłaty są zrozumiałe.

Szybki zysk może być pułapką

Do częstych błędów należy inwestowanie w niezrozumiałe instrumenty, lokowanie zbyt dużej kwoty w jednym miejscu oraz kierowanie się wynikami osiągniętymi w przeszłości. Te ostatnie nie gwarantują przyszłych zysków.

„Nie należy ślepo polegać na krótkoterminowych wiadomościach rynkowych, rekomendacjach znajomych ani na strachu przed przegapieniem rzekomo wyjątkowej okazji. Ważne jest, aby z wyprzedzeniem zaplanować, jak będziesz postępować w obliczu wahań rynkowych i nie zmieniać obranego kierunku wyłącznie pod wpływem emocji” – podkreśla Gediminas Dirkstys.

Osoby, które niespodziewanie otrzymały większą kwotę, mogą stać się celem oszustów inwestycyjnych. Podejrzenia powinny wzbudzić obietnice wyjątkowego lub gwarantowanego zwrotu, niejasny dostawca usług, niespodziewany telefon czy oferta przesłana przez media społecznościowe. Szczególnie niebezpieczne są prośby o zainstalowanie programu do zdalnego dostępu lub podanie danych logowania do bankowości internetowej. W takim przypadku czewona lampka musi nam wręcz nie świecić się, a wybuchać!

Afisze

Więcej od autora

Rząd za 50-procentową zniżką na bilety

Od 1 listopada mieszkańcy Litwy mogą płacić o połowę mniej za przejazdy autobusami międzymiastowymi. Rząd poparł propozycję wprowadzenia tymczasowej ulgi, która ma złagodzić skutki inflacji i wysokich cen paliw. Ostateczna decyzja należy jednak do Sejmu.

Dodatkowy podatek dla Orlen Lietuva? Minister ostrzega przed konfliktem z Polską

Litewski rząd analizuje możliwość opodatkowania nadzwyczajnych zysków Orlen Lietuva w związku z rosnącymi cenami paliw. Minister finansów Taurimas Valys ostrzega jednak, że takie rozwiązanie mogłoby zaszkodzić stosunkom z Polską, a wpływy do budżetu byłyby stosunkowo niewielkie.

Wilno zwiększa finansowanie sportu. Pojawiają się nowe bezpłatne treningi i zawody

Więcej pieniędzy na sport w WilnieWładze Wilna zamierzają zwiększyć dostępność zajęć sportowych zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Wsparcie obejmie regularne treningi, imprezy masowe oraz zawody na wysokim poziomie...