2
Urodzić nie (na) Litwie

Na Litwie w 2011 roku urodziło się 30 268 dzieci, a w 201 — 30 459 Fot. Marian Paluszkiewicz
image-61311

Na Litwie w 2011 roku urodziło się 30 268 dzieci, a w 201 — 30 459 Fot. Marian Paluszkiewicz

W ciągu ostatnich siedmiu lat z każdym rokiem coraz więcej dzieci z Litwy rodzi się za granicą. W 2005 roku tam się urodziło 1 365 dzieci (4,5 proc.), natomiast w 2011 już ponad 5 461 dzieci (15,9 proc.)

Nie są to dokładne dane, gdyż wszystkie one będą wkrótce przeliczone i wiadome w listopadzie. Prognozuje się, że za granicą urodziło się jeszcze więcej dzieci z Litwy.
— Rzeczywiście, w ciągu ostatnich lat coraz więcej kobiet decyduje się na dziecko za granicą. Trudno powiedzieć, czy przez następne lata liczba dzieci urodzonych za granicą wzrośnie, czy odwrotnie — zmaleje. Zauważyliśmy jednak, że emigracja przez ostatni rok zmalała i niemało osób decyduje się wrócić na Litwę. Ale też wiele rodzin osiedliło się za granicą na stałe — powiedziała „Kurierowi” Liuda Kasparavičienė, starszy specjalista oddziału migracji i demografii przy Departamencie Statystyki RL.
Na Litwie w 2011 roku urodziło się 30 268 dzieci, a w 2012 — 30 459.

— Trudno powiedzieć, dlaczego tak wiele osób decyduje się na powiększenie rodziny właśnie za granicą. Przyczyn może być bardzo wiele, my tego nie badamy. Osobiście myślę, że najważniejszą przyczyną jest emigracja, no i lepsze warunki materialne. Najwięcej dzieci rodzi się w tych krajach, gdzie już mieszkają emigranci z Litwy — Wielka Brytania, Irlandia, Norwegia, Niemcy, Rosja, Hiszpania, Szwecja i USA — powiedziała Liuda Kasparavičienė.
Często młodzi rodzice mówią, że na Litwie mieć dziecko to luksus, na który stać tylko najlepiej sytuowane rodziny. Jak mówią emigranci, w Wielkiej Brytanii to normalność. „Luksusu” może doświadczyć każda rodzina bez względu na zasobność portfela, ponieważ może liczyć na wsparcie państwa. Rodzice z Litwy mieszkający za granicą mówią też, że czują się na Wyspach bezpieczniej.

Patrycja (nazwisko znane redakcji) do Londynu za chlebem z mężem wyjechała trzy lata temu. Po dwóch latach pobytu urodziła tam Adasia.
— Rodzinę założyliśmy przed siedmiu laty. Wzięliśmy kredyt na mieszkanie, a rodzicielstwo odkładaliśmy na lepsze czasy. Te czasy z roku na rok nie stawały się lepsze, ale coraz gorsze. Oczywiście, marzyłam o maleństwie, ale dla nas to był zbyt wielki luksus, na który sobie nie mogliśmy pozwolić — mówi Patrycja.
Gdy nadszedł kryzys, mąż Patrycji stracił pracę, a ona za minimalne wynagrodzenie pracowała ekspedientką w sklepie. Na pomoc państwa czy rodziców młode małżeństwo nie mogło liczyć. Długi za mieszkanie rosły z każdym miesiącem, a o dziecku nawet nie było mowy. Rodzinie nic innego nie zostawało, jak tylko opuścić kraj i wyruszyć w poszukiwaniu szczęścia na obczyznę.
— To była najtrudniejsza decyzja w moim życiu, ale gdybyśmy wtedy nie wyjechali z kraju, nie wiem, czy dzisiaj byłabym szczęśliwą matką i czy udałoby się zachować nasze mieszkanie. Dobre zarobki i poziom życia pozwoliły nam właśnie na Wyspach doświadczyć rodzicielstwa. Cieszę się, że macierzyństwo zastało mnie właśnie w Londynie! — mówi Patrycja i zaznacza, że państwo, urzędnicy, system prawny, służba zdrowia są przyjaźnie nastawieni na rodziny z dziećmi.

Często młodzi rodzice mówią, że na Litwie mieć dziecko to luksus Fot. Marian Paluszkiewicz
image-61312

Często młodzi rodzice mówią, że na Litwie mieć dziecko to luksus Fot. Marian Paluszkiewicz

— Pomoc państwa dla młodych rodziców w Anglii jest bez porównania większa niż na Litwie. Tu się naprawdę dba o rodziny. Już w czasie ciąży można ubiegać się o zapomogę dla przyszłych mam (można wykorzystać ją od 25. tygodnia ciąży). Po urodzeniu dziecka można ubiegać się też o jeden z dwóch wariantów zasiłku macierzyńskiego, a także o zasiłek lub urlop ojcowski i zasiłek na dziecko. Leki dla dziecka na receptę są bezpłatne. Później także można ubiegać się o dodatek szkolny — wylicza Patrycja.

Jak mówi, świadczenia prorodzinne w Wielkiej Brytanii to m. in. becikowe (Sure Start Maternity Grant) dla matek, zasiłek na dziecko w wysokości 500 funtów (2 040 litów ) — jednorazowej zapomogi (coś w rodzaju becikowego) przyznawanej po urodzeniu. Tzw. kredyt podatkowy (bezzwrotny) — Child Tax Credit — otrzymuje każdy, kto opiekuje się dzieckiem mieszkającym w Wielkiej Brytanii do osiągnięcia przez nie wieku 16 lub nawet 19 lat — jeżeli uczy się w pełnym wymiarze czasowym.

Zasiłek (Child Benefit) jest wielkości 17,45 funta (72 lity) tygodniowo na pierwsze dziecko i 11,7 funta (46 litów) na każde kolejne.
Przysługuje również, świadczenie dla osób o niskich dochodach (Working Tax Credit), a także dziecięcy fundusz powierniczy i zapomoga szkolna.

Każda legalnie pracująca matka ma prawo do urlopu macierzyńskiego. Urlop trwa 52 tygodnie, z czego 39 tygodni jest płatnych. Prawodawcy angielscy pomyśleli także o ojcach. Mogą oni ubiegać się o płatny urlop wychowawczy (Paternity Leave), który trwa maksymalnie 14 dni. Zasiłek mieszkaniowy (Housing Benefit) i zasiłek na podatek lokalny (Council Tax Benefit), — to świadczenia, które pomagają opłacić rachunki za mieszkanie i podatek lokalny.
Elena (nazwisko znane redakcji), która przed kilku laty wróciła na Litwę, mówi że rozbudowany system zasiłków i dodatków wspiera zarówno rodziny brytyjskie, jak i imigrantów.

Ale Zjednoczone Królestwo nie jest krainą mlekiem i miodem płynącą. Kobieta przyznaje, że system pomocy społecznej w Wielkiej Brytanii jest nakierowany na „łowców benefitów”, a osoby, które pracują, muszą wydawać znaczną część pensji na opiekunkę do dziecka.

— W Anglii mieszkałam sześć lat, tam urodziłam Jakuba, który niedawno skończył 3 latka. Owszem, materialnie było nam tam lżej, ale na poród drugiego dziecka nie zdecydowałam się na Wyspach. Gdy byłam pierwszy raz w ciąży, od razu spotkałam się z problemami — mówi Elena.
Kobieta nie znała angielskiego w takim stopniu, aby wytłumaczyć lekarzowi, jak przebiega ciąża i co ją niepokoi. Musiała korzystać z pomocy tłumaczki, dla której za każdą wizytę płaciła 10 funtów. W czasie ciąży pracowała prawie do porodu.

— Nie zawsze lekarze są przyjaźnie nastawieni do imigrantów. Zdarzało się nawet, że jeżeli w kolejce jest imigrant i obok stoi Anglik, to będziesz musiał go przepuścić. O zdrowie przyszłej mamy lekarze niezbyt dbają. Oni to nazywają zwyczajnie „stanem”. Z ginekologiem zapoznałam się dopiero podczas porodu. Całą ciążą opiekowała się tam położna. A tu, na Litwie, od razu masz kontakt z lekarzem — opowiada Elena.
Gdy zaczęła rodzić, do domu była odsyłana trzy razy. Po urodzeniu syna następnego dnia już musiała opuścić szpital. Nikt nie wytłumaczył, jak młoda matka powinna zadbać o maleństwo. Urlop macierzyński trwał 52 tygodni, z czego tylko 39 było płatnych. Ale potem — rzeka zasiłków! Ale z tym też nie jest tak łatwo. O zasiłkach nie wszyscy wiedzą, trzeba wypełnić stosy formularzy, no i angielski należy znać perfekcyjnie.

Każda legalnie pracująca matka ma prawo do urlopu macierzyńskiego Fot. Marian Paluszkiewicz
image-61313

Każda legalnie pracująca matka ma prawo do urlopu macierzyńskiego Fot. Marian Paluszkiewicz

— Na drugie dziecko zdecydowałam się dopiero na Litwie. Teraz urodziłam Adelinkę, która ma dwa miesiące. Szczerze mówiąc poprzez całą ciążę czułam się bezpieczniej niż w Anglii. Bez żadnego problemu mogłam wytłumaczyć lekarzowi co mi dolega. No i pomoc dziadków, jaką tutaj mamy, jest wprost nieoceniona. Oczywiście, zapomogi u nas nieporównywalne z beneficjami w Anglii, ale za to dłużej mogę pobyć z córeczką! — powiedziała Elena.

Jak nas poinformowano w „Sodrze”, kobiety pracujące na Litwie, które są objęte ubezpieczeniem społecznym, mają prawo do świadczeń pieniężnych z tytułu macierzyństwa. Otrzymują je w okresie ciąży i urodzenia dziecka. Wysokość świadczenia macierzyńskiego stanowi 100 proc. wynagrodzenia kobiety.

Urlop macierzyński na Litwie przysługuje kobietom 70 dni przed porodem i 56 dni po rozwiązaniu, natomiast jeżeli poród był skomplikowany lub urodziła więcej niż jedno dziecko, może być przedłużony do 70 dni. Płatny urlop przysługuje również ojcom — przez pierwszy miesiąc życia dziecka.

Można wybrać rodzaj urlopu macierzyńsko-wychowawczego spośród 2 propozycji: roczny urlop macierzyński (ojcowski) pełnopłatny (100 proc. wynagrodzenia) lub dwuletni, płatny. Pierwszy rok — 70 proc., drugi — 40 proc., z możliwością podjęcia pracy. Co ważne, świadczenie macierzyńskie otrzymają również kobiety, które zostały zwolnione z pracy w okresie ciąży lub urlopu macierzyńskiego z powodu likwidacji, upadku firmy lub wygaśnięcia umowy o pracę.
Dla każdego nowonarodzonego lub zaadoptowanego dziecka wypłacany jest jednorazowy zasiłek rodzinny w wysokości 11 bazowych zasiłków socjalnych (BZS) — 1 430 litów.

DZIECI URODZONE ZA GRANICĄ
w proc.

2005 r. ………………….. 4,5
2006 r. ………….. 6,9
2007 r. ……… 9,2
2008 r. …….. 10,6
2009 r. ………… 11,4
2010 r. ……. 13,3
2011 r. ………….. 15,9

Źródło: Departament Statystyki Litwy

2 odpowiedzi to Urodzić nie (na) Litwie

  1. markus mówi:

    “W ciągu ostatnich siedmiu lat z każdym rokiem coraz więcej dzieci z Litwy rodzi się za granicą. W 2005 roku tam się urodziło 1 365 dzieci (4,5 proc.), natomiast w 2011 już ponad 5 461 dzieci (15,9 proc.)”
    PYTAM JAK MOZE DZIECKO Z LITWY URODZIC SIE NIE NA LITWIE???
    MOZE TRZEBA TO JAKOS WYJASNIC – MI SIE WYDAWALO ZE CZLOWIEK RODZI SIE TYLKO RAZ, A TU O NIESPODZIANKA OBYWATELE LITEWSCY POTRAFIA URODZIC SIE DWA RAZY – RAZ NA LITWIE I POZNIEJ ZA GRANICA :)))

  2. lOWCA mówi:

    TEMAT JEST BARDZO CIEKAWY ALE TANDETNIE OPISANY.

Leave a Reply

Your email address will not be published.