Japonia/ Władze Kagoshimy dają zgodę na uruchomienie dwóch reaktorów

Czytaj również...

Władze prefektury Kagoshima w południowo-zachodniej części Wysp Japońskich wydały w piątek zgodę na ponowne uruchomienie dwóch reaktorów nuklearnych Sendai 1 i 2, które jako pierwsze mają działać zgodnie z zaostrzonymi normami od wypadku w Fukushimie I w 2011 r.

Jak oświadczył na konferencji prasowej gubernator Kagoshimy Yuichiro Ito, do uruchomienia dwóch reaktorów w elektrowni atomowej Sendai dojdzie nawet, jeśli niektórzy mieszkańcy mają co do tego obawy.

Prefektura Kagoshima znajduje się na południu wyspy Kiusiu.

Na uruchomienie Sendai musi jeszcze wydać ostateczną zgodę japoński rząd – pisze agencja AFP. Konieczne jest ponadto przeprowadzenie kilku niedokończonych procedur technicznych, co powinno nastąpić na początku 2015 r.

W lipcu państwowy nadzór nuklearny Japonii wstępnie zgodził się na ponowne uruchomienie elektrowni atomowej Sendai; poinformowano wówczas, że standardy bezpieczeństwa w obu reaktorach odpowiadają ustalonym w lipcu ub.r. podwyższonym wymogom.

11 marca 2011 roku silne trzęsienie ziemi i gigantyczna fala tsunami spowodowały awarię systemów chłodzenia i w rezultacie stopienie się prętów paliwowych w elektrowni atomowej Fukushima I na wyspie Honsiu we wschodniej Japonii. Awaria spowodowała znaczną emisję substancji promieniotwórczych. Była to największa katastrofa nuklearna od wybuchu reaktora w elektrowni w Czarnobylu w 1986 roku.

Konieczna była ewakuacja ponad 150 tys. mieszkańców, z których jedna trzecia ponad trzy lata później wciąż nie może wrócić do swoich domów i mieszka w prowizorycznych lokalach.

W efekcie katastrofy w Fukushimie wyłączono wszystkie 48 pozostałe japońskie energetyczne reaktory jądrowe i nie wznowiły one pracy do dziś. Nastąpi to dopiero po uzyskaniu pewności, że przeprowadzone w nich remonty i modernizacje są wystarczające.

(PAP)

 

 

Afisze

Więcej od autora

Sygnatariusz aktu 11 marca: „Ojciec mówił coś, co uważałem za niemożliwe: »Poczekaj, ustrój się zachwieje«”

W wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” nr 29 (83) z 25–31 lipca 2026 r. ukazał się wywiad ze Zbigniewem Balcewiczem, sygnatariuszem Aktu Niepodległości Litwy i pierwszym redaktorem naczelnym „Kuriera Wileńskiego”. Balcewicz w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” mówił o zmianie tytułu gazety w 1990 r., o swojej działalności politycznej i o polskich mediach na Litwie. Osobny wątek rozmowy dotyczy jego rodziny — zaścianka Zawiasy, wojennych losów ojca i przepowiedni, jaką ten wypowiadał w czasach sowieckich. Balcewicz podpisał Akt Niepodległości Litwy 11 marca 1990 r.

Polska. Spadła rakieta, najpewniej rosyjska Ch-101. Nie odnotowano ofiar, trwa śledztwo

Była uzbrojonaRakieta, która naruszyła w czwartek polską przestrzeń powietrzną i spadła na Lubelszczyźnie, była uzbrojona i z dużym prawdopodobieństwem rosyjska – przekazał premier Donald Tusk. Podziękował wszystkim przywódcom UE...

Balcewicz przypomina 1990 r.: „Panie Gorbaczow, w ZSRS żyje ponad 3 mln Polaków. Zróbcie coś dla nich”

Balcewicz w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” wspomniał swoje wystąpienie przed Michaiłem Gorbaczowem, gdy ten był w Wilnie w 1990 r. Było to dwa miesiące przed Aktem Niepodległości. Opisał też reakcje dnia następnego na to wystąpienie.