Koronawirus wywrócił życie maturzystów do góry nogami

Ten rok także odbiera młodym ludziom zarówno możliwość tradycyjnego przygotowania do matury, jak i najważniejsze imprezy w życiu związane z zakończeniem szkoły
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Zajęcia w szkołach odbywają się zdalnie, a w całym kraju obowiązują zakazy zgromadzeń. Pandemia COVID-19 spowodowała, że w tym roku uczniowie prawdopodobnie się nie spotkają na tradycyjnym ostatnim dzwonku, pod znakiem zapytania pozostaje również bal maturalny.

Ten rok także odbiera młodym ludziom zarówno możliwość tradycyjnego przygotowania się do matury, jak i najważniejsze imprezy w życiu związane z zakończeniem szkoły. Najbardziej oczekiwane obchody zakończenia roku szkolnego raczej nie będą miały miejsca w tym roku. Minister edukacji, nauki i sportu Jurgita Šiugždinienė w rozmowie z „Kurierem Wileńskim“ wzywa maturzystów do powstrzymania się od świętowania ostatniego dzwonka.

  • – Byłoby nieodpowiedzialne mówić teraz o tradycyjnych imprezach dla maturzystów, kiedy największym zmartwieniem jest przygotowanie do matury, konsultacje dla maturzystów oraz ich ewentualny powrót na zajęcia do szkoły – mówi Jurgita Šiugždinienė.

Minister zaznaczyła, że najważniejszym zadaniem jest teraz, aby wszyscy maturzyści mieli równe szanse na przygotowanie się do matury.

  • – Drodzy maturzyści, teraz jest czas, kiedy powinniście nadrobić zaległości i jak najlepiej przygotować się do egzaminów. Będziecie mieli jeszcze dużo czasu na świętowanie, przed wami całe życie, a to, jaka będzie wasza przyszłość, może w dużej mierze zależeć od wyników egzaminów dojrzałości – zwróciła się do maturzystów Jurgita Šiugždinienė.

Czytaj więcej: Kwarantanna w placówkach oświatowych: co trzeba wiedzieć?

Minister nawołuje wszystkich, aby nie świętować w trudnej sytuacji epidemiologicznej, zwłaszcza w grupach i apeluje do nauczycieli, dyrekcji szkół oraz maturzystów do wykazywania ​​pomysłowości w znajdowaniu innych rozwiązań.

  • – Jest mało prawdopodobne, że sytuacja do uroczystości ostatniego dzwonka będzie taka, że ​​imprezy będą mogły być dozwolone. Natomiast bal maturalny dopiero w lipcu. Miejmy nadzieję, że do tego czasu, o ile wszyscy będą zachowywać się odpowiedzialnie, będą szczepić się i wykonywać testy, to możemy spodziewać się poluzowania ograniczeń kwarantanny i być może wtedy imprezy będą dozwolone. Decyzje te będą zależeć od zaleceń rady niezależnych ekspertów przy rządzie i ogólnej sytuacji epidemologicznej w kraju – zaznaczyła minister Edukacji, Nauki i Sportu.

Maturzyści na Litwie mogą obecnie w grupach po pięć osób korzystać z kontaktowych konsultacji nauczycieli. Minister zaznaczyła, że ważne jest, aby absolwenci do szkół wrócili wszyscy razem, aby mogli wykorzystać jak najwięcej okazji do przygotowania się do matury. Minister ubolewa, że wskaźniki pandemii w kraju nie są dobre. Gdy tylko liczba przypadków spadnie poniżej 200 na całej Litwie, wówczas zostanie podjęta decyzja o powrocie maturzystów do szkół.

Sylwia Jarosz, maturzystka Liceum im. Adama Mickiewicza w Wilnie, w rozmowie z „Kurierem Wileńskim“ powiedziała, że najbardziej żałuje, że może nie być okazji do wielkiej, jednoczącej imprezy pożegnalnej.

  • – Ostatni dzwonek mamy 17 maja, to już bardzo szybko. Na razie nie mamy żadnych planów dotyczących uroczystości ostatniego dzwonka. Nie mamy nadziei, że coś się zmieni i będzie można zorganizować uroczystość z tej okazji. O ostatnim dzwonku nie rozmawiamy. Nasi koledzy w ubiegłym roku uroczystość ostatniego dzwonka przenieśli na później, więc święto mieli. Być może i my tak zrobimy, po prostu świętowanie przeniesiemy na czerwiec, wszystko będzie zależało od sytuacji epidemiologicznej w kraju – stwierdza maturzystka.

Maturzystów Liceum im. Adama Mickiewicza na duchu podtrzymuje fakt, że zamiast studniówki uda się, być może, zorganizować bal maturalny i zatańczyć tradycyjnego poloneza.

  • – Co dotyczy balu maturalnego, to mamy nadzieję, że wszystko się uda, że sytuacja epidemiologiczna w kraju poprawi się. Do balu maturalnego szykujemy się. Według wieloletniej tradycji planujemy zatańczyć poloneza na placu Ratuszowym oraz odebrać tam świadectwa dojrzałości. Po wszystkich radosnych, emocjonalnych chwilach ma nastąpić czas świętowania. Część wieczorowa ma odbyć się w restauracji. Mamy już zarezerwowane. Na początku planowaliśmy, że bal maturalny odbędzie się 15 lipca, ale przenieśliśmy go na 27 lipca – informuje Sylwia.

Maturzyści nie ukrywają rozczarowania.  Jest im smutno,  że nie było tradycyjnej studniówki, nie będzie uroczystości z okazji ostatniego dzwonka, no i jeszcze nic nie wiadomo, co z balem maturalnym. Jak mówią, te wszystkie uroczystości to takie zwieńczenie nauki, a jednocześnie motywacja przed maturą.

Czytaj więcej: Polska szkoła na Antokolu czeka na uczniów

Maturzystów na duchu podtrzymuje fakt, że zamiast studniówki uda się, być może, zorganizować bal maturalny
| Fot. Marian Paluszkiewicz
  • – Jest nam bardzo przykro. Czujemy żal. Szkoda, że nie mieliśmy tradycyjnej studniówki, ale przynajmniej odbyła się ona w formacie online. A więc chociaż nietradycyjna, ale studniówka była. Ale balu maturalnego zorganizować w sieci nie da się. Nie wyobrażam, jak świętować bal maturalny online, to przecież bardzo oficjalne święto. Więc mamy wielką nadzieję, że bal maturalny odbędzie się, bo alternatywy nie ma. Smucić się z tego powodu można, ale trzeba też mieć nadzieję i myśleć pozytywnie – dodaje Sylwia.

Maria Żukowska, maturzystka Liceum im. Adama Mickiewicza w rozmowie z „Kurierem Wileńskim“ powiedziała, że kiedy opadną już emocje związane z egzaminami maturalnymi, a sytuacja w kraju pozwoli na organizację imprez, będzie można zrekompensować sobie brak studniówki.

  • – Tradycyjnej studniówki nie mieliśmy. Szczerze mówiąc nie było nadziei, że sytuacja w kraju poprawi się i tradycyjnie będzie można świętować, więc ja osobiście nie miałam przyszykowanej na tę okazję sukienki. Temat ostatniego dzwonka był poruszany, ale w związku z pandemią koronawirusa szybko się skończył. Ograniczenia obowiązujące w kraju nie dają możliwości zorganizowania jakiejkolwiek zabawy. Więc pozostaje tylko wierzyć i mieć nadzieję, że uda się zorganizować tradycyjny bal maturalny. Na razie jeszcze nie myślałam o kreacji, ale myślę, że wkrótce już zacznę się rozglądać – mówi Maria Żukowska.