Felicjan Marynowski „Blok”. Ocalić od zapomnienia (cz. 1)

Młodzież z Gimnazjum im. św. Jana Pawła II w Wilnie dba o miejsce spoczynku Feliksa Marynowskiego ps. „Blok”. Na cmentarzu w Łoźnikach
| Fot. archiwum gimnazjum

„Będąc w szeregach partyzantów AK składałem przysięgę na wierność służenia Bogu i Narodu, przysięgałem, że w razie aresztu dowolnej władzy nie będę świadczyć przeciwko swych współtowarzyszy broni. W związku z tym odmawiam zeznań i jeżeli mam zginąć, to tylko sam“.

Felicjan Marynowski „Blok“

  „Kamienie Pamięci” – to projekt edukacyjny, którego głównym celem było popularyzowanie tematyki poświęconej uczestnikom ruchu antykomunistycznego. Zgodnie z założeniami projektu, młodzież z Gimnazjum im. Jana Pawła II w Wilnie wszczęła poszukiwania pamiątek o żołnierzach AK, z kategorii tych „wyklętych”. Poszukiwania zaprowadziły nas na cmentarz w miejscowości Łoźniki (Karklėnai). Tu spoczął uczestnik podziemia niepodległościowego Felicjan Marynowski „Blok”, żołnierz z oddziału „Ronina”, V Brygady Wileńskiej.

Wynik działalności badawczej o Felicjanie Marynowskim złożył się na dość pokaźny dorobek: otrzymaliśmy nagrodę „Kamienie Pamięci” w postaci statuetki od organizatorów projektu w Warszawie; nakręciliśmy film „Felicjan Marynowski – żołnierz wolności”; kontynuujemy badania archiwalne i genealogiczne rodziny Marynowskiego, gromadzimy i klasyfikujemy materiał do wydania biograficznego o naszym bohaterze; dążymy do upamiętnienia imienia tej postaci poprzez tablicę pamiątkową. Czynimy to po to, by ocalić pamięć o nim od zapomnienia i przekazać przyszłym pokoleniom!

Czytaj więcej: Jan Żaryn: Armia Krajowa była częścią fenomenu Polskiego Państwa Podziemnego

Dzieciństwo i młode lata Felicjana Marynowskiego

  Felicjan Marynowski, syn Jana i Marii, urodził się 3 lipca, ochrzczony zaś 6 lipca 1908 roku w kościele św. Kazimierza w Nowej Wilejce. Po raz pierwszy ujrzał świat z okien domu Nr 5 przy ulicy Sadowej w Nowej Wilejce. Matka Felicjana, Maria Marynowska – Jermakowicz, c. Michała z domu Żebrowska, urodziła sięw 1784 roku w zaścianku Puszczowo, w powiecie Oszmiańskim, zmarła wkrótce po śmieci syna. Ojciec Felicjana, Jan Marynowski, stolarz i cieśla, zmarł w 1918 roku. Miejscowość i data urodzenia ojca Jana Marynowskiego nie są znane. Miał też starszą siostrę Helenę Marynowską, która po wyjściu za mąż za Antoniego Pikielskiego, zamieszkała wraz z mężem w Powilniu (Kolonia Wileńska). Antoni Pikielski, urodzony w 1908 roku, z zawodu hydraulik, trudnił się w jednym z przedsiębiorstw Wilna. Po zakończeniu wojny Pikielscy, w ramach repatriacji, przenieśli się do Polski i zamieszkali w Olsztynie, na ziemiach odzyskanych. Leonard Marynowski, brat stryjeczny Felicjana, zajmował stanowisko kierownika stacji kolejowej w Kienie. W 1940 roku Leonard Marynowski, jako „wróg narodu”, został aresztowany przez funkcjonariuszy NKWD, po czym był zesłany w głąb Związku Radzieckiego, gdzie przeżył wszystkie okropności i represje reżimu sowieckiego. W 1941 roku, po podpisaniu układu Sikorski – Majski, został on wcielony do formującej się na terytorium Związku Radzieckiego armii gen. Władysława Andersa. Po przekroczeniu granicy sowieckiej żołnierze polscy na zawsze opuścili „ziemię przeklętą”. W roku 1943 Felicjan, za pośrednictwem „Czerwonego Krzyża”  otrzymał list od Leonarda Marynowskiego, który był opatrzony dwoma stemplami: „Teheran” i „Turcja”.

Weronika Marynowska, z domu Szopa, żona Felicjana Marynowskiego, zdjęcie wykonane na przełomie lat 20 – 30. XX stulecia
| Fot. z archiwum Weroniki Marynowskiej



Z listu wynikało, że Leonard Marynowski po opuszczeniu terytorium Związku Radzieckiego walczył na Bliskim Wschodzie i we Włoszech. Po wojnie kontakt z nim został przerwany, prawdopodobnie tak jak większość żołnierzy polskich na Zachodzie osiadł w jednym z państw anglo–saskich. Inaczej ułożył się los Jana Iwaszkiewicza, krewnego Felicjana ze strony matki, który w roku 1913 emigrował do Stanów Zjednoczonych. W latach trzydziestych odwiedzał on kilkakrotnie rodzinę, lecz wraz z rozpoczęciem się wojny, kontakty i korespondencja z krewnym ze Stanów urwały się. Brat stryjeczny Felicjana ze strony ojca, Józef Marynowski, jeszcze w okresie reformy stołypińskiej wyjechał do Rosji. Z listów od niego wynikało, że mieszkał w Moskwie i pracował w jednym ze stołecznych zakładów mechanicznych.

Rodzice Felicjana, Jan i Maria z Żebrowskich Marynowscy, pochodzili z majętnej, szlachetnej rodziny, o tym świadczą archiwalne akta metrykalne, jak też przekazy tradycji rodzinnych. Rodzina była zamożna, Marynowscy odziedziczyli niemały majątek: dwa domy i sklep w Nowej Wilejce oraz dom w Kolonii Wileńskiej. Stan posiadania rodziny umożliwił przeznaczenie środków na edukację dzieci. W roku 1917 Felicjan rozpoczął naukę w szkole początkowej w Nowej Wilejce. Był zdolnym i starannym uczniem, dlatego nauka w szkole nie sprawiała mu trudności. Jednak sytuacja majątkowa rodziny pogorszyła się po nagłej śmierci Jana Marynowskiego w 1918 roku. Wkrótce dla rodziny nastąpiły trudne czasy. Po ukończeniu siedmiolatki, Felicjan został przyjęty do pracy w warsztacie mechanicznym, należącym do jego ojczyma Bonifacego Jermakowicza (Księga Adresowa Województwa Wileńskiego – 1929 rok). Kształcąc się i pracując w tym przedsiębiorstwie uzyskał nawyki i kwalifikacje zawodowe tokarza i spawacza. W 1926 roku zatrudnił się w warsztatach mechanicznych „Mikszys Pietra”. Pracował tu jako tokarz i spawacz przy naprawie samochodów. Od czerwca 1928 do października 1929 roku pracował w koncesyjnym przedstawicielstwie „Forda” w Wilnie, montował silniki, dodatkowo jako kierowca testował nowe auta. W październiku 1929 roku Felicjan Marynowski jako poborowy został powołany do Wojska Polskiego.
Służbę wojskową pełnił w II batalionie pancernym w Warszawie. Po zakończeniu sześciomiesięcznych kursów wojskowych otrzymał legitymację specjalisty sił pancernych oraz stopień wojskowy kaprala. W październiku 1931 roku Felicjan został zdemobilizowany i powrócił do Wilna. Po krótkim okresie adaptacyjnym zatrudnił się w systemie Polskich Kolei Państwowych w Nowej Wilejce. Przez dwa lata trudnił się jako ślusarz w parowozowni miejskiej. W okresie od 1933 do 1936 roku w fabryce „Dykta” pracował jako spawacz i tokarz. W 1936 roku Felicjan został kierowcą w Straży Pożarnej w Wilnie. Zaszły ważne zmiany w życiu osobistym Felicjana, założył rodzinę. Jego wybraną została Weronika Szopa c. Józefa, urodzona w 1909 roku w Dyneburgu na Łotwie. Rodzice Weroniki, Józef i Tekla Szopa, pochodzili z rodziny niezamożnej. Głowa rodziny, Józef, pracował w systemie Kolei Państwowych, dodatkowo, by uzupełnić mizerny budżet rodzinny, prywatnie dorabiał się na zamówieniach usług stolarskich. Po zakończeniu walk niepodległościowych rodzina Szopów przeniosła się na Wileńszczyznę. W 1934 roku, w kościele św. Kazimierza w Nowej Wilejce, Felicjan i Weronika Szopówna wzięli ślub. Po roku urodziła się im pierwsza córka Jolanta, w 1939 roku urodziła się Beata, a w 1942 – najmłodsza Alicja. 

Czytaj więcej: Rocznica urodzin Aleksandra Krzyżanowskiego ps. Wilk

Felicjan Marynowski, jedyne zachowane zdjęcie
| Fot. Lietuvos Ypatingasis Archyvas

Lata wojny. Walka w konspiracji

  Po wybuchu wojny obronnej w 1939 roku Felicjan jako rezerwista został zmobilizowany do wojska.  Kampania wrześniowa, niestety, zakończyła się dla Polski klęską. Duża ilość żołnierzy z oddziałów polskich została internowana na terytorium Litwy. Po powrocie do Wilna Felicjan kontynuował walkę w konspiracji. W czerwcu 1940 roku podjął on, w sowieckim już Wilnie, pracę spawacza w zakładzie maszyn rolniczych i trudnił się w tym zakładzie aż do agresji Niemiec na ZSRR w czerwcu 1941 roku. Jakiś czas rodzina utrzymywała się z mizernych zarobków z zamówień prywatnych domowego rzemiosła ślusarskiego, nieco później zatrudnił się jako tokarz i spawacz w zakładzie mechanicznym „Staklės“ w Nowej Wilejce.
Tu nawiązał kontakty konspiracyjne z pracującymi na zakładzie przymusowo jeńcami sowieckimi. Gestapowcy wpadli na trop konspiratorów, zaistniało zagrożenie aresztu. 14 sierpnia 1942 roku Felicjan niezwłocznie opuścił miejsce pracy, ratując się ucieczką. Do domu nie zawrócił, by nie narażać na niebezpieczeństwo żony, dzieci oraz swej matki, która mieszkała z nimi. Odjechał pociągiem z Nowej Wilejki do stacji Gudogi, tu udało mu się załatwić sobie dokumenty fikcyjne na imię Felicjana Marciszewskiego. Pod przybranym nazwiskiem wędrował z osiedla do osiedla utrzymując się z naprawy sprzętu rolniczego. Kilkakrotnie w miesiącu potajemnie odwiedzał rodzinę w Nowej Wilejce. Ta tułaczka trwała prawie kilka lat… (ciąg dalszy – w kolejnym numerze KW).


Wiktor Łozowski, nauczyciel historii w Gimnazjum im. Jana Pawła II w Wilnie