Cała historia litewskiej policji w jednym miejscu

| Fot. WIZUALIZACJE WNĘTRZ AUTORSTWA ANDRZEJA GRYGOJCIA

Początki, mundury, uzbrojenie, samochody – już w następnym roku w Wilnie ma zostać otwarte Muzeum Policji, gdzie zostanie pokazana cała historia tej formacji. Wnętrza muzeum zaprojektował Polak z Wilna, Andrzej Grygojć, który na swoim koncie ma też projekt wnętrz litewskiego pawilonu na Expo 2020 w Dubaju.

Muzeum zostanie ulokowane przy ul. Birželio 23, gdzie teraz znajduje się Główny Komisariat Policji Okręgu Wileńskiego.

– Większość statutowych instytucji państwowych ma już własne muzea, które badają i systematyzują eksponaty zachowujące wartość historyczną. Poza tym kształtują zasoby muzealne, które odzwierciedlają historię instytucji – wyjaśnia „Kurierowi Wileńskiemu” starszy specjalista Działu Komunikacji Departamentu Policji Skirmantas Andriušis, który jest też jednym z inicjatorów i koordynatorów powołania muzeum.

Pierwsze ogólnokrajowe muzeum policji

Andrzej Grygojć już wcześniej miał doświadczenie z projektowaniem ekspozycji muzealnych, m.in. współpracował z muzeami w Werkach i Trokach. Swojej obecnej pracy nie chciałby porównywać z pawilonem w Dubaju, ponieważ, jak twierdzi, są to dwa różne projekty potrzebujące dwóch różnych podejść i rozwiązań.

– Tak naprawdę nie ma cięższych projektów. Są ciekawe oraz bardzo ciekawe. W tym przypadku było nadzwyczajnie ciekawie. Przede wszystkim dlatego, że wcześniej na poziomie narodowym policja nie miała własnego muzeum. Były tylko poszczególne ekspozycje, które ograniczały się do jednego komisariatu albo były poświęcone jakimś konkretnym wydarzeniom. Dlatego właśnie ten ogólnokrajowy charakter powstającej placówki bardzo mnie dopingował i wzmacniał moje zainteresowanie tym projektem. Miałem bardzo dużo różnych elementów do wykorzystania – podkreśla w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” autor projektu ekspozycji muzeum.

Na samym początku inicjatorzy musieli określić, dla kogo w pierwszej kolejności będzie przeznaczone muzeum. – Kiedy rozpoczęliśmy prace nad projektowaniem, to zastanawialiśmy się nad dwoma wariantami. Pierwszy wariant polegał na tym, że muzeum miałoby być supernowoczesne, z nowymi technologiami, bardziej zorientowane na młodzież, czyli miało taki charakter ekspozycji, które widzimy na wszelkiego rodzaju międzynarodowych targach. Drugi wariant był bardziej klasyczny,  czyli standardowe pokazanie wszystkich eksponatów z podpisami. Ostatecznie został wybrany wariant drugi, ale z zastrzeżeniem, że możemy go uzupełnić nowoczesnymi elementami. Ma być sporo ekranów, które dziś bardziej przemawiają do wyobraźni dzieci i młodzieży – wyjaśnia Andrzej Grigoit.

Goście muzeum zapoznają się z bogatą historią Policji Litwy, z rozwojem instytucji. Będą mieli okazję zapoznać się z wykorzystywaną techniką, bronią, środkami komunikacji, mundurami. Oprócz konkretnych eksponatów będą tu prezentowane przykłady nowoczesnych technologii.

Czytaj więcej: Policjanci chcą się szczepić

| Fot. WIZUALIZACJE WNĘTRZ AUTORSTWA ANDRZEJA GRYGOJCIA

Miedniki i pistolet

Obecnie ogłaszany jest przetarg na wykonawcę projektu i całkiem możliwe, że pewne elementy zostaną skorygowane. Pierwszym interesującym elementem, który spotka na samym początku gość placówki, będzie „ekran witający” – tu zwiedzający pozyska podstawową informację o muzeum.

– Jeśli mówimy o samej kompozycji muzeum, to przestrzeń muzealna będzie dosyć ciemna, a oświetlone zostaną tylko te przedmioty i miejsca, które chcemy w danym momencie zaprezentować. Wewnątrz będą filary, które rytmicznie dzielą przestrzeń na określone strefy. To wszystko ma być uzupełnione urządzeniami multimedialnymi. Na przykład na jednym z takich ekranów będzie zawarta cała ekspozycja ze wszystkimi materiałami źródłowymi. W trakcie prac przygotowawczych została zeskanowana duża ilość literatury i dokumentów. Ze zrozumiałych powodów nie dało się tego wszystkiego umieścić w ekspozycji muzeum, dlatego jeśli kogoś zainteresował jakiś oddzielny temat, to będzie mógł sfotografować kod QR i później zapoznać się z konkretnym materiałem – dopowiada projektant wnętrz.

W muzeum będą także dwie specjalne sekcje, w których zwiedzający będzie mógł zapoznać się z konkretnym wydarzeniem. Jedna będzie obejmowała okres odrodzenia narodowego i transformacji ustrojowej, druga będzie poświęcona mordom w Krakunach i Miednikach. Jako że te ostatnie zawierają dosyć drastyczne materiały, raczej nieprzeznaczone dla osób nieletnich, inicjatorzy muzeum w ten sposób unikna wprowadzania ograniczeń wiekowych dla odwiedzających całe muzeum. Będzie też specjalna gra dla najmłodszych, aby zwiedzanie nie było dla nich zbytnio uciążliwe.

Muzeum pokaże całą historię Policji Litwy od okresu międzywojennego, kiedy powstawały struktury, do czasów współczesnych. Szczególnym momentem w historii litewskiej policji są lata 90. XX w., kiedy młode państwo zwalczało struktury mafijne, które opanowały praktycznie cały kraj.

– W muzeum pojawią się aktywne ekrany. Do szkła będzie montowany specjalny eksponat, a obok niego będą się wyświetlały historia i informacje dotyczące eksponatu. Będziemy mieli np. wmontowany pistolet funkcjonariusza Siergieja Piuskunowa, który został zastrzelony przez członków gangu „Tulpiniai” z Poniewieża – mówi Andrzej Grygojć.

Czytaj więcej: Na Litwie brakuje policjantów

Środki przyszły z MSW

Mówiąc o policji, nie da się pominąć pojazdów, dlatego w jednej z sal będzie można zobaczyć prawdziwy policyjny motocykl marki Harley Davidson z 1939 r., przy którym będzie można sobie zrobić zdjęcie.

– Chcieliśmy pokazać wóz policyjny. Niestety, w policji jest tak, że nikt nie przechowuje starej techniki, więc jeśli pojazd wychodzi z użytku, to wówczas albo jest sprzedawany, albo wędruje na złomowisko. W trakcie prac skontaktowaliśmy z jednym panem, byłym policjantem oraz kolekcjonerem, i on podarował muzeum prawdziwy motocykl – wyjaśnia Grygojć.

Planuje się, że muzeum zostanie otwarte w I kwartale 2022 r. – Na razie nie jesteśmy w stanie podać ogólnej sumy, ile ma kosztować projekt, ponieważ jest w stadium realizacji. Środki będą pochodziły z Departamentu Policji działającego przy MSW – konkluduje Skirmantas Andriušis.


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 20(57) 15-21/05/2021