Litwa szczepi się zbyt wolno

Szczepienia w kraju odbywają się zbyt wolno
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Aby przyspieszyć tempo szczepień, władze Litwy na wzór Łotwy rozważają możliwość wprowadzenia obowiązku szczepienia lub udokumentowane poświadczenie przebycia Covid-19. Ma to być obowiązkowe dla przedstawicieli zawodów, w których kontakty bezpośrednie są szczególnie ważne, m.in. dla lekarzy, pracowników społecznych i nauczycieli.

– Szczepienia w kraju odbywają się zbyt wolno. To bardzo niepokoi. Dzisiaj liczba osób zaszczepionych musiałaby być o wiele większa. Mamy kilka przyczyn, dla jakich ludzie nie chcą się szczepić. Zimą przeprowadzono ankietę, czy ludzie chcą się szczepić. 40 proc. powiedziało, że tak, 20 proc. kategorycznie nie, no i reszta jeszcze się zastanawiała. Wielu nie ma zaufania, że szczepionki chronią, propaganda też powoduje, że ludzie nie chcą się szczepić, a młodzież myśli, że dla nich koronawirus nie jest groźny. Ale przecież młodzi ludzie umierali na Covid-19. Więc jeszcze raz wszystkich nawołuję do szczepień – apeluje w rozmowie z „Kurierem Wileńskim“ Mindaugas Stankūnas, profesor Litewskiego Uniwersytetu Nauk o Zdrowiu, członek Grupy ds. Środków Zdrowia Publicznego i Rady ekspertów ds. zdrowia przy urzędzie prezydenta.  

Czytaj więcej: „Szczepobus” przy Maximie, Akropolis i BIG. Szczepienie bez rejestracji 21-23 lipca

– Rzeczywiście, rozważana jest możliwość wprowadzenia obowiązku szczepienia lub udokumentowanie poświadczenia przebycia Covid-19 i to nie jest żadna nowość. W wielu państwach taka zasada już działa. Tę propozycję należy poważnie rozważyć, pozytywnie to oceniam. Żeby zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa, ten wariant jest dobry, co dotyczy z punktu widzenia prawa, to nie wiem, czy zgodny jest z prawem zakaz pracy dla osoby niezaszczepionej – komentuje Mindaugas Stankūnas.

Liczba zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 wzrasta, we wtorek podtwierdzono 176 nowych przypadków zakażenia koronawirusem.To największa dobowa liczba przypadków od 11 czerwca. Nie stwierdzono zgonów na Covid-19. Liczba zachorowań na 100 tys. mieszkańców w ciągu ostatnich 14 dni w skali kraju wzrosła do 39,3. W Wilnie wskaźnik wynosi 45,3, w rejonie trockim – 33,1, w rejonie wileńskim – 22,5, w rejonie święciańskim – 13,3, w rejonie solecznickim – 9,9. W 9 samorządach odnotowano zerowy wskaźnik zachorowań.W szpitalach na Litwie (stan na 21 lipca) z powodu Covid-19 leczonych jest 62 pacjentów, w tym 9 – na oddziałach intensywnej terapii.Pod maskami tlenowymi przebywa 49 pacjentów, do urządzeń sztucznej wentylacji płuc podłączonych jest 5. 

Czytaj więcej: Kryzys szczepionkowy

– Sytuacja epidemologiczna w kraju pogarsza się. Tydzień temu wyszliśmy z zielonej strefy. To bardzo niepokoi. Dobra wiadomość jest ta, że śmiertelność z powodu koronawirusa znacznie spadła, mniej też jest osób hospitalizowanych. Prawie połowa wszystkich przypadków to mutacja Delta. Sytuacja na razie nie jest tragiczna, ale pogarsza się z dnia na dzień – podkreśla profesor Litewskiego Uniwersytetu Nauk o Zdrowiu.

Od początku pandemii na Litwie zarejestrowano 280 093 przypadki koronawirusa. Liczba chorych obecnie na Covid-19 wzrosła do 1 019. Zmarło na koronawirusa na Litwie ogółem (stan na 21 lipca) 4 405 osób. Minionej doby nie stwierdzono żadnego zgonu z powodu Covid-19. Z infekcją koronawirusową – pośrednio lub bezpośrednio – wiąże się ogółem 8 999 zgonów.

W ciągu ostatnich 7 dni liczba pozytywnych testów na COVID-19 w ogólnej liczbie wykonanych testów wzrosła i wynosi 1,4 proc. W pełni zaszczepionych na Litwie jest obecnie (stan na 21 lipca) 1 188 470 mieszkańców (42,5 proc.). Jak informuje Departament Statystyki (stan na 21 lipca), liczba nowych przypadków Covid-19 przypadająca w ciągu ostatnich 14 dni na 100 tys. mieszkańców wynosi na Litwie 39,3. Najwyższy wskaźnik notowany jest obecnie w Kłajpedzie (124,8), Szawlach (94,2) i rejonie kretyngskim (93,8), w Wilnie (45,3).