Przyśpieszone szkolenia dla przyszłych pograniczników

Ze względu na masowy napływ migrantów szkolenia przyszłych funkcjonariuszy będą trwały miesiąc, a nie trzy
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Szkoła Straży Granicznej w Miednikach ogłosiła nabór. Ze względu na masowy napływ migrantów szkolenia będą trwały miesiąc, a nie trzy miesiące, jak dotąd. Pierwszy przyśpieszony kurs ruszył 2 sierpnia.

Osobom, które trafią na szkolenia, jest zapewniony mundur, miejsce w akademiku oraz stypendium. Przyszły funkcjonariusz Straży Granicznej musi mieć wyższe wykształcenia uniwersyteckie, wyższe wykształcenie nieuniwersyteckie lub ukończony licencjat.

– Praktycznie na szkolenia mogą „załapać się” osoby już po szkole zawodowej ze średnim wykształceniem. Nie mogą natomiast ubiegać się osoby ze zwykłym wykształceniem średnim – poinformowano „Kurier Wileński” w szkole pograniczników.

Dodatkowe szkolenia

Szkoła w Miednikach planuje w tym roku przeprowadzić jeszcze cztery czterotygodniowe kursy dla przyszłych pograniczników. Teoretycznie założono, że każdego miesiąca szkoła przeszkoli 10 osób. Jednak, jak podkreślono w szkole, ta liczba może być skorygowana. Wszystko będzie zależało od liczby zgłoszeń.

Straż Graniczna nie ukrywa, że przyśpieszone szkolenia zostały wprowadzone ze względu na kryzys migracyjny. – Trzeba zrozumieć, że w ciągu miesiąca kursanci otrzymają podstawową wiedzę dotyczącą ochrony granic. Później, kiedy zaczną pracę, będą mieli dodatkowe szkolenia. Tam otrzymają całą niezbędną wiedzę – wytłumaczono w szkole.

Wszyscy chętni, zanim zostaną przyjęci na szkolenia, muszą uzyskać zaświadczenie dotyczące stanu zdrowia fizycznego i psychicznego w Centrum Medycznym Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Po wysłuchaniu części teoretycznej, wykonaniu zadań praktycznych oraz zaliczeniu egzaminów osoba zostanie automatycznie przyjęta do służby. Początkowo wynagrodzenie nowych pograniczników będzie wynosiło 810 euro „na rękę”.

Czytaj więcej: Zawód pogranicznika to zawód podwyższonego ryzyka

Szkoła pograniczników planuje kontynuować tego typu szkolenia również w roku przyszłym. „Wszystko wskazuje, że w następnych latach będą szkolone kolejne grupy. Czeka ich nie lekka, ale honorowa misja: kontrolować granicę państwową, bronić Litwy oraz powstrzymywać nielegalną migrację” – czytamy w specjalnym oświadczeniu.

Historia szkoły w Miednikach sięga 1991 roku. Wówczas w Wisagini powołano Centrum Szkoleniowe Straży Granicznej. Pierwsi absolwenci zaczęli pełnić służbę w roku następnym. W 2002 r. na zasadach filii w Miednikach powstało Centrum Języka Angielskiego dla funkcjonariuszy Straży Granicznej. W 2007 r. szkoła została przeniesiona z Wisagini do Miednik, gdzie został wybudowany nowy budynek. Szkoła współpracuje z Uniwersytetem Michała Romera oraz Akademią Wojskową. Poza tym współpracuje z podobnymi instytucjami w Polsce, Estonii i na Łotwie.

W nocy z wtorku na środę zatrzymano 35 osób, które nielegalnie przekroczyły granicę białorusko-litewską. Ogółem w tym roku zatrzymano 4 090 nielegalnych migrantów. Większość tegorocznych nielegalnych migrantów pochodzi z Iraku. Większość zatrzymanych deklaruje, że nie chcą zostać na Litwie, tylko ich celem są państwa zachodnie. Obozy dla nielegalnych migrantów zostały stworzone w rejonach solecznickim, olickim, łoździejskim oraz ignalińskim.

W poniedziałek szefowa spraw wewnętrznych Agnė Bilotaitė wydała rozporządzenie, dzięki któremu prośbę o azyl można składać tylko na punktach kontroli granicznej oraz w placówkach dyplomatycznych. Dzięki rozporządzeniu teraz pogranicznicy mogą zawracać grupy migrantów z powrotem na Białoruś. Dotychczas w ten sposób nie wpuszczono na Litwę ok. 200 osób. Szef Straży Granicznej Rustamas Liubajevas poinformował, że podczas transportowania migrantów z powrotem na Białoruś pogranicznicy nie musieli używać siły.

Czytaj więcej: Pogranicznicy mogą stosować siłę i presję psychologiczną wobec migrantów. „Zasada proporcjonalności”