Granica polsko-litewska nieprzejezdna — A5 zablokowana

Czytaj również...

Droga A5 na granicy polsko-litewskiej jest zablokowana — odcinek to część międzynarodowej drogi E67. Z powodu warunków panujących na drodze, przepustowość o poranku 21 stycznia wynosi ledwie parę aut na godzinę. Przy granicy polsko-litewskiej ciągnie się nieskończony łańcuch TIR-ów.

| Fot. Apolinary Klonowski

Oficjalne informacje mówią o oblodzonej drodze, która uniemożliwia autom pokonanie pochyłych odcinków. Wcześniej auto posypujące drogi solą wjechać miało do rowu. Agencja informacyjna BNS przekazywała wówczas, że kierowca miał w wydychanym powietrzu nawet 2 promile alkoholu.

Służby porządkowe twierdzą, że jest postęp w usuwaniu przeszkody, jednak nie podają, kiedy droga stanie się przejezdna.

Czytaj więcej: Mroźna zima pozostanie z nami na dłużej


Afisze

Więcej od autora

Sygnatariusz aktu 11 marca: „Ojciec mówił coś, co uważałem za niemożliwe: »Poczekaj, ustrój się zachwieje«”

W wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” nr 29 (83) z 25–31 lipca 2026 r. ukazał się wywiad ze Zbigniewem Balcewiczem, sygnatariuszem Aktu Niepodległości Litwy i pierwszym redaktorem naczelnym „Kuriera Wileńskiego”. Balcewicz w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” mówił o zmianie tytułu gazety w 1990 r., o swojej działalności politycznej i o polskich mediach na Litwie. Osobny wątek rozmowy dotyczy jego rodziny — zaścianka Zawiasy, wojennych losów ojca i przepowiedni, jaką ten wypowiadał w czasach sowieckich. Balcewicz podpisał Akt Niepodległości Litwy 11 marca 1990 r.

Polska. Spadła rakieta, najpewniej rosyjska Ch-101. Nie odnotowano ofiar, trwa śledztwo

Była uzbrojonaRakieta, która naruszyła w czwartek polską przestrzeń powietrzną i spadła na Lubelszczyźnie, była uzbrojona i z dużym prawdopodobieństwem rosyjska – przekazał premier Donald Tusk. Podziękował wszystkim przywódcom UE...

Balcewicz przypomina 1990 r.: „Panie Gorbaczow, w ZSRS żyje ponad 3 mln Polaków. Zróbcie coś dla nich”

Balcewicz w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” wspomniał swoje wystąpienie przed Michaiłem Gorbaczowem, gdy ten był w Wilnie w 1990 r. Było to dwa miesiące przed Aktem Niepodległości. Opisał też reakcje dnia następnego na to wystąpienie.