Litewskie sklepy reagują na zerowy VAT w Polsce. „Nie odnotowaliśmy znaczących zmian”

Od 1 lutego w Polsce tymczasowo obowiązuje zerowa stawka VAT na niektóre produkty spożywcze, jak również środki poprawiające właściwości gleby i nawozy. Obniżono również stawkę z 23 do 8 proc. na paliwo. Polskie ceny na artykuły spożywcze i przemysłowe stały się jeszcze bardziej atrakcyjne dla Litwinów. Zakupy w Polsce nie są nowością dla mieszkańców Litwy: jeszcze w okresie sprzed obniżki VAT-u Litwini chętnie wybierali się tu po tańsze produkty i artykuły. Nic dziwnego, że po wyzerowaniu VAT-u „Biedronki” stały się jeszcze chętniej odwiedzane przez sąsiadów zza miedzy.

Litewskie sieci handlowe dalej będą dążyć do zapewnienia jak najlepszego stosunku jakości do ceny na rynku
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Jak na zmiany w Polsce reagują litewskie sieci handlowe? Postanowiliśmy zapytać, jak zamierzają one zawalczyć o klienta.

– Zawsze staramy się, aby ceny w naszych sklepach były jak najniższe. To samo będziemy robić i teraz. Strategia naszej sieci sprzedaży pozostaje niezmienna – będziemy nadal dążyć do zapewnienia jak najlepszego stosunku jakości do ceny na rynku. Nieustannie negocjujemy z naszymi dostawcami, aby zapewnić naszym klientom atrakcyjne ceny i aby kupujący odczuwali jak najmniejsze wahania cen. Znaczącą część naszego asortymentu stanowią produkty marki własnej, które pozwalają klientom zaoszczędzić i nie przepłacać za bardziej znaną markę. Staramy się robić wszystko, aby ceny były jak najniższe. Nie odnotowaliśmy żadnych znaczących zmian w przepływach klientów – powiedziała „Kurierowi Wileńskiemu” Lina Skersytė, rzeczniczka prasowa działu Spraw Korporacyjnych i Komunikacji sieci Lidl.

W Polsce najczęściej kupują alkohole, nabiał i mięso

Ernesta Dapkienė, dyrektor departamentu komunikacji i wizerunku w sieci Maxima, w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” powiedziała, że najpopularniejszymi towarami, które mieszkańcy Litwy kupują w Polsce, są alkohole, nabiał i mięso, zwłaszcza drób.

– Rynek detaliczny jest dynamiczny. W styczniu br., w porównaniu do ubiegłego roku, przepływ klientów w naszej sieci wzrósł o 0,7 proc., ale należy pamiętać, że w styczniu ubiegłego roku doszło do ograniczenia przepływu osób między samorządami, co również niekorzystnie wpłynęło na przepływ kupujących – mówi Ernesta Dapkienė.

Już w grudniu 2021 r. więcej mieszkańców Litwy jeździło do Polski

Jak mówi, już w grudniu zeszłego roku w miejscowościach przygranicznych z Polską, w których działają sklepy sieci Maxima, zauważono, że ludzie zaczęli znowu częściej jeździć do Polski. Więc ten proces nie jest nowy.

– Ze swojej strony nieustannie pracujemy nad tym, aby nasi klienci przychodzili do sklepów Maxima. Co tydzień przeglądamy na nowo ceny, staramy się organizować promocje, oferty. To nie są jednorazowe kroki, ale nasza długofalowa strategia. Jesteśmy litewską siecią handlową, ponad dwie trzecie świeżej żywności oferowanej w sklepach Maxima to produkty litewskie, a towary wyprodukowane na Litwie stanowią prawie 50 proc. wszystkich sprzedanych produktów. Ważne jest dla nas wspieranie litewskich producentów i dostawców, dlatego mamy nadzieję, że nabywcy odkryli również swoje ulubione i wysokiej jakości produkty od litewskich producentów – zaznaczyła Ernesta Dapkienė, dyrektor departamentu komunikacji i wizerunku w sieci Maxima.

IKI ciągle monitoruje ceny w Polsce

Vaida Budrienė, rzeczniczka prasowa sieci sklepów IKI w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” powiedziała, że IKI zawsze stara się dostarczać swoim klientom produkty po atrakcyjnych cenach, a sami klienci są zachęcani do odwiedzenia sklepów i przekonania się.

– Monitorujemy ceny w Polsce i jak na razie widzimy, że nasze oferty są bardzo konkurencyjne w porównaniu z tym krajem. Zawsze reagujemy na sytuację i działania zarówno naszych konkurentów, jak i sąsiednich rynków i pracujemy, aby zapewnić klientom przyjazne ceny i świeżą ofertę wysokiej jakości produktów w sklepach IKI. Naprawdę mieszkańcy Litwy nie muszą tracić czasu w samochodzie, żeby zrobić tańsze zakupy w Polsce. Zamiast takich podróży mogą lepiej spędzać więcej czasu z rodziną i bliskimi. Jak dotąd ruch w sklepach sieci IKI nie zmniejszył się – mówi Vaida Budrienė.

Polskie ceny nie będą się zbytnio różnić od litewskich

Darius Ryliškis, rzecznik prasowy sieci handlowej Norfa, w rozmowie z „Kurierem Wileńskim“ powiedział, że po obniżeniu stawki VAT na produkty spożywcze w Polsce ceny nie będą się zbytnio różnić od litewskich.

– W Polsce zawsze VAT na produkty spożywcze był niższy niż u nas. A więc VAT wynosił 5 proc., teraz 0 – to bardzo mocno nie wpłynie na ceny. Ciągle ogłaszamy promocje, wyprzedaże, więc ceny zbytnio nie różnią się u nas i w Polsce. Ciągle też negocjujemy z naszymi dostawcami lub producentami. Jest to ciągły proces. Tak naprawdę nie planujemy robić nic specjalnego, po prostu jak zawsze reagujemy na sytuację i podejmujemy odpowiednie kroki – tłumaczył Darius Ryliškis.

| Rys. Władysław Mickiewicz

Czytaj więcej: Podwyżki pochłoną rosnące ceny

Litwa odczuje obniżkę VAT-u w Polsce


Tymczasem Gabrielė Šerėnienė, rzeczniczka prasowa sieci Rimi w rozmowie z „Kurierem Wileńskim“ powiedziała, że ​​obniżenie VAT-u na handel żywnością w Polsce bez wątpienia będzie odczuwalne.

– Oczywiście, że sklepy na Litwie odczują wprowadzenie zerowego VAT-u na żywność w Polsce. Najbardziej odczują to nasze sklepy, które znajdują się bliżej granicy z Polską. Jednak, biorąc pod uwagę ogólny kontekst wzrostu cen w naszym kraju i niższe ceny w Polsce, to zainteresowanie zakupami w Polsce wzrośnie na całej Litwie. To znaczy, że na zakupy do naszych sąsiadów będą zjeżdżali się mieszkańcy Litwy z całego kraju – zaznaczyła Gabrielė Šerėnienė.

Jak mówi, w tej chwili nie można przewidzieć dokładnie, jak to wszystko wpłynie na wyniki biznesowe sieci.

– W każdym razie będziemy kontynuować konsekwentną pracę, aby umożliwić klientom dokonywanie zakupów w najlepszej cenie w naszej sieci i rozmawiać o korzyściach płynących z zakupów na Litwie, zachęcając do rozwoju lokalnego biznesu i wzmacniając go w każdym wybranym przez nas sklepie – twierdzi rzeczniczka prasowa sieci Rimi.

Główny ekonomista banku Luminor Žygimantas Mauricas w rozmowie z „Kurierem Wileńskim“ powiedział, że zawsze było tak, że Polacy mniej kupują w państwach sąsiednich niż obywatele tych państw w Polsce. Przyczyna to słaby kurs złotówki, a teraz jeszcze dojdzie niższy VAT.

– Na pewno więcej mieszkańców Litwy uda się na zakupy do Polski. Ludzie, którzy mieszkają przy granicy z Polską, na pewno zaczną jeszcze częściej jeździć na zakupy do Polski, być może też więcej ludzi z dalszych miast Litwy zacznie jeździć – zaznaczył ekonomista.

IKI ciągle monitoruje ceny w Polsce
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Więcej klientów z różnych państw

Jak uważa, wprowadzenie zerowej stawki VAT na produkty to dziwna decyzja ze strony Polski, ale ta decyzja przyciągnie klientów nie tylko z Litwy, ale też z innych państw, takich jak Niemcy, Czechy, Słowacja, Ukraina, a nawet Rosja i Białoruś.

Czytaj więcej: Dr Rūstis Kamuntavičius: „Trzeci statut litewski stworzyli obywatele”