Czy zakupy w Polsce mają wpływ na gospodarkę Litwy?

Wzrost cen na Litwie spowodował boom na jednodniowe wyjazdy mieszkańców kraju do Polski. Polskie media piszą o litewskim szturmie polskich supermarketów. Każdego roku Litwini zostawiają w Polsce kilkadziesiąt milionów euro.

Litwini rocznie zostawiają ponad 20 mln euro w Polsce
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Główny ekonomista Swedbanku Nerijus Mačiulis nie sądzi, aby zakupy w Polsce miały jakiś większy wpływ na litewską gospodarkę. – Wyjazdy do Polski nie mają żadnego wpływu na gospodarkę. Roczny obrót handlu detalicznego na Litwie wynosi 13 mld euro. Więc te 20 milionów są kroplą w morzu. Zresztą nie jestem pewien, czy litewski Departament Statystyki podaje prawidłowe dane, ponieważ z niektórych obliczeń wynika, że mieszkańcy kraju mogą zostawić w Polsce nawet ponad 200 mln euro rocznie. Jednak nadal to nie jest ta suma, która może znacząco wpłynąć na gospodarkę kraju – powiedział w rozmowie z „Kurierem Wileńskim“ ekonomista.

Nowelizacja ustawy

1 lutego w Polsce weszła w życie znowelizowana ustawa o podatku od towarów i usług, która zdaniem rządu RP zapanować nad inflacją. Nowelizacja ma charakter tymczasowy. „Obniżone stawki zostaną utrzymane, dopóki inflacja będzie zagrażać polskim rodzinom. Ja tu nie ulegnę – będziemy utrzymywać obniżone stawki VAT, akcyzy, dodatki osłonowe i tworzyć w razie czego nowe „poduszki bezpieczeństwa” dla społeczeństwa tak długo, jak to będzie konieczne” – oświadczył w miniony poniedziałek   w wywiadzie dla pisma „W sieci” premier Mateusz Morawiecki.

Zgodnie z nowelizacją VAT na paliwa spadł z 23 proc. do 8, na żywność została wprowadzona zerowa stawka podatkowa, na prąd i ogrzewanie VAT zmniejszono do 5 proc. Teraz zerowa stawka VAT obejmuje podstawowe produkty żywnościowe i napoje opodatkowane dotychczas stawką 5 proc. W pierwszej kolejności to dotyczy mięsa i ryby oraz przetworów z nich; produkty mleczarskie; warzywa i owoce i przetworów z nich; zboża, produkty przemysłu młynarskiego, przetwory ze zbóż i wyroby piekarnicze. Obniżka cen spowodowała, że do Polski na zakupy coraz częściej wybierają się mieszkańcy Litwy.

Szturm Suwałk

Suwalska radio stacja „Radio 5”, w miniony weekend, pisała na swej stronie: „Oblężenie klientów z Litwy przeżywają dziś (12.02) suwalskie sklepy wielkopowierzchniowe. Od rana długie kolejki ustawiają się przed lokalnymi marketami. Najwięcej obywateli Litwy dało się zauważyć przed sklepem niemieckiej sieci handlowej na północy miasta. Jak powiedzieli Radiu 5 przyjezdni, w Suwałkach kupują wiele rzeczy: żywność, artykuły do domu, pieluchy dla dzieci czy karmę dla zwierząt. Wszystko dlatego, że jak twierdzą, w Polsce jest dużo taniej, niż na Litwie. Nie zniechęcają ich nawet długie kolejki, w jakich stoją, aby wejść do marketów”. Napływ gości z Litwy odnotował też dziennik „Rzeczpospolita”. „Litewski portal Delfi od początku lutego opisuje wyprawy Litwinów do Polski. O ile wcześniej ograniczali się do zakupów w polskich sklepach, to teraz „atakują” też stacje benzynowe” – pisze polski dziennik. „Rzeczpospolita” podkreśla, że w odróżnieniu od Litwinów Czesi i Niemcy przede wszystkim kupują w Polsce paliwo. „Niemieckie stacje przy granicy z Polską straciły już około 70 procent swoich klientów” – czytamy w artykule.

Czytaj więcej: Start zakupowego maratonu na trasie Litwa-Polska-Litwa

| Rys. Władysław Mickiewicz

Zaniepokojenie ekonomisty

Przed tygodniem litewski ekonomista Raimundas Kuodis zaapelował do prezydenta, że ta kwestia ma być poruszona na szczeblu Rady Europejskiej, czyli szczytu przywódców państw unijnych. „Musimy twardo podnosić tę kwestię. Musimy apelować o zaprzestanie robienie takich rzeczy (…) mamy wspólny rynek i to są poważne wyzwania. Musimy ubiegać się o zatrzymanie tego, ponieważ to wszystko robi nas słabszymi. W Europie będzie rósł cynizm, jeśli zobaczymy, że można łamać zasady, jeśli jest z tego korzyść” – mówił w rozmowie z „Žinių radijas” Kuodis, którego zdaniem wyjątki jeśli są wprowadzane w życie muszą dotyczyć konkretnych i najbardziej narażonych grup społecznych.

Apel ekonomisty nie spotkał się ze zrozumieniem ani w ośrodku prezydenckim, ani w rządzie. Doradczyni Gitanasa Nausėdy Irena Segalovičienė nie widzi powodu do interwencji prezydenta na tak wysokim szczeblu unijnym. „Jak wiadomo Polska zwróciła się w tej kwestii do Komisji Europejskiej i sama prowadzi dialog w tej kwestii. Kwestie dotyczące polityki podatkowej UE, zwłaszcza w przypadku jej wpływu na rynek wewnętrzny, przed ich omówieniem na Radzie Europejskiej, po pierwsze muszą zostać zbadane i przeanalizowane w specjalistycznych formatach samej Rady Europejskiej” – oświadczyła  Segalovičienė.

Minister Finansów Gintarė Skaistė nie dostrzega, aby Polska łamała w tej sprawie prawo i zasady unijne. „W UE jest mieniana dyrektywa dotycząca VAT. Chociaż do zmian jeszcze nie doszło. Jednak w projekcie złożonym w Parlamencie Europejskim jest możliwość wprowadzenia zerowej stawki podatkowej. Chociaż to ma być uzgodnione z Komisją Europejską” – zaznaczyła szefowa resortu finansów. Podobnego zdania jest również ekonomista Nerijus Mačiulis, który na razie nie dostrzega potrzeby zabrania głosu przez Litwę na forum unijnym. . – Dyrektywa podatkowa UE jest czymś bardzo ważnym. Został stworzona po to, by kraje członkowskie między sobą nie konkurowały. Więc jeśli są jakieś nieprawidłowości, to Komisja Europejska powinna to rozpatrzeć – oświadczył ekonomista Swedbanku.

Czytaj więcej: Gospodarka dezinformacji

Litwini wydają nie tylko na żywność, ale również rozrywkę
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Litewskie wydatki

Zakupy w Polsce dla mieszkańców Litwy nie są niczym nowym. Z danych Departamentu Statystyki wynika, że w ciągu 9 miesięcy 2021 r. Litwini wydali w Polsce prawie 20 mln. Euro. W ciągu całego roku 2020 mieszkańcy Litwy wydali na zakupy w kraju sąsiednim 28 mln euro. Warto pamiętać, że rok 2020 był pierwszym rokiem pandemicznym i podróże między krajami był znacznie ograniczone. Przykładowo w roku 2019 Litwini wydali tam 61 mln euro. Najwięcej w Polsce Litwini wydali w roku 2015. W roku wprowadzenia euro litewscy turyści wydali 82 mln euro. W ciągu dziewięciu miesięcy roku minionego Polskę odwiedziło 302 tys. litewskich jednodniowych turystów. W 2020 r. ta liczba była na poziomie 314 tys., a w 2019 – 567 tys. Średnio jednodniowy turysta z naszego kraju Polskę odwiedzał sześć razy w roku. Z chociażby jednym noclegiem Polskę w ubiegłym roku odwiedziło ok. 60 tys. osób z Litwy. Jedna trzecia wydatków Litwinów w Polsce w roku 2021 dotyczyła paliwa. „Jedna piąta wydatków szła na zakupy, 8 proc. wydatków było skierowanych na rozrywkę i kulturę” – czytamy w oświadczeniu Departamentu Statystyki.

Dane dotyczące wyjazdów mieszkańców Litwy do Polski w pierwszy kwartale 2022 r. Departament Statystyki ma upublicznić na przełomie kwietnia i maja br.