Charków, ofiary cywilne. Rakieta trafiła w budynek mieszkalny, zginęła 73-letnia kobieta

Czytaj również...

Jak poinformowała w sobotę 12 maja Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy, w Charkowie rosyjska rakieta trafiła w budynek mieszkalny. W wyniku ataku zginęła 73-letnia kobieta.

| Fot. PSU ds. Sytuacji Nadzwyczajnych

Po uderzeniu pocisku w budynek wszczęto akcję ratunkową, w której uczestniczy 25 osób — przekazała agencja Ukrinform, cytując informację zamieszczoną przez służbę ds. sytuacji nadzwyczajnych na Telegramie.

Bombardowanie Charkowa

Charków jest pod ciężkim ostrzałem ze strony Rosji. Wielu mieszkańców miasta zginęło w efekcie bombardowań. Rosja uznaje Charków za miasto należącego do „rosyjskiego świata” jako rosyjskojęzyczne.

Czytaj więcej: Rosja popełnia zbrodnie wojenne na Ukrainie


Na podst.: Ukrinform, mat.pras.

Afisze

Więcej od autora

Sygnatariusz aktu 11 marca: „Ojciec mówił coś, co uważałem za niemożliwe: »Poczekaj, ustrój się zachwieje«”

W wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” nr 29 (83) z 25–31 lipca 2026 r. ukazał się wywiad ze Zbigniewem Balcewiczem, sygnatariuszem Aktu Niepodległości Litwy i pierwszym redaktorem naczelnym „Kuriera Wileńskiego”. Balcewicz w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” mówił o zmianie tytułu gazety w 1990 r., o swojej działalności politycznej i o polskich mediach na Litwie. Osobny wątek rozmowy dotyczy jego rodziny — zaścianka Zawiasy, wojennych losów ojca i przepowiedni, jaką ten wypowiadał w czasach sowieckich. Balcewicz podpisał Akt Niepodległości Litwy 11 marca 1990 r.

Polska. Spadła rakieta, najpewniej rosyjska Ch-101. Nie odnotowano ofiar, trwa śledztwo

Była uzbrojonaRakieta, która naruszyła w czwartek polską przestrzeń powietrzną i spadła na Lubelszczyźnie, była uzbrojona i z dużym prawdopodobieństwem rosyjska – przekazał premier Donald Tusk. Podziękował wszystkim przywódcom UE...

Balcewicz przypomina 1990 r.: „Panie Gorbaczow, w ZSRS żyje ponad 3 mln Polaków. Zróbcie coś dla nich”

Balcewicz w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” wspomniał swoje wystąpienie przed Michaiłem Gorbaczowem, gdy ten był w Wilnie w 1990 r. Było to dwa miesiące przed Aktem Niepodległości. Opisał też reakcje dnia następnego na to wystąpienie.