Obchody Dnia Seniora w Rudominie

18 października w Rudominie obchodzono Dzień Seniora. Podczas jego obchodów zebrało się w Domu Kultury niemało przedstawicieli organizacji i zespołów senioralnych z rejonu wileńskiego, solecznickiego i miasta Wilna.

Czytaj również...

Zespoły śpiewacze występowały z dużą werwą i zaangażowaniem. W ich skład wchodziło od dwóch do trzech osób, były również kwartety i zespoły, w których było zaangażowanych do 12–14 osób.

Święto zaaranżował klub seniorów w Rudominie „Złoty Wiek”. Wystąpienie jego przedstawicieli wywołało burzę oklasków, tym bardziej, że zaśpiewano aktualne piosenki o seniorach i o synu marnotrawnym. Następnie wystąpili słuchacze z Solecznik, którzy wykonali kilka żwawych piosenek o losach ludzkich. Zostali także nagrodzeni licznymi brawami.

Z dużym zaangażowaniem wystąpił także chór „Optymiści” z Polskiego UTW z Niemenczyna. Następnie zabrali głos przedstawiciele Polskiego UTW w Wilnie. Duet dwóch mężczyzn wykonał własną piosenkę „Grzmią pod Wilnem armaty…” — która się zakończyła słowami: „A Piłsudski wspiął konia i okrzykiem ich wita dzielnie wy się spisali, zawsze Wilniuk tak bije, a wilnianie wołali: nasze Wilno niech żyje, Wileńszczyzna niech żyje!”. Tę melodię podchwyciła cała sala i wspólnie wszyscy ją zakończyli trzykrotnie powtórzonym: „Wileńszczyzna niech żyje…”

Potem wystąpił kabarecik „Seniorytki” słuchaczy Polskiego UTW z Wilna. „Seniorytki” z wielkim kunsztem i kreatywnością wykonały piosenki dotyczące stosunków panujących między seniorytkami i seniorami, a występowi towarzyszyło wyrzucanie i podnoszenie nóżek „artystek”. Za co otrzymały huczne i długotrwałe brawa od obecnych na sali.

Następnie na scenę wyszli seniorzy z Rukojń, przedstawiciele koła „Sami swoi” — wykonując wesołe i bliskie wilnianom piosenki.

Głos zabrał także „Klub Seniora” z Mickun, który był reprezentowany przez grupę seniorów Asocjacji Osób Starszych „Jeszcze nie zmrok”, a także wokalny zespół „Przyjaciele z Mickun”. Wykonali oni patriotyczne i aktualne piosenki z przeszłości i z dnia dzisiejszego.

Kilka aktualnych piosenek wykonał także zespół „Seniorzy” z Mariampola, a także tamtejsze koło „Seniorzy” — niemłodzi, ale kreatywni.

Wokalny zespół „Borowianka” z Czarnego Boru pod kierownictwem pana Moroza zaprezentował wileńskie piosenki patriotyczne tchnące energią i siłą seniorów. Na akordeonie akompaniował zespołowi kierownik zespołu.

W spotkaniu także uczestniczyło koło seniorów z Sawiczun oraz grupa seniorów z Ławaryszek.

Spotkanie swą obecnością uświetniła posłanka na Sejm Litwy Rita Tamašunienė oraz przedstawiciele władz Rudominy.

Po skończonej imprezie Rudomianie otrzymali od rektora PUTW w Wilnie książkę „Duch Wileński”, wydaną przez PUTW w Wilnie z dedykacją dla Rudomian od braci seniorów z Wilna.

Po skończonej imprezie Rudomianie otrzymali od rektora PUTW w Wilnie książkę „Duch Wileński”
| Fot. archiwum PUTW w Wilnie

Realizację spotkania zawdzięczamy organizatorce tego przedsięwzięcia pani Marii Simanowicz, a także kierowniczce Domu Kultury w Rudominie pani Wiolecie Czereszko, która udostępniła swe podwoje, aby święto seniorów odbyło się na dobrym, wysokim poziomie.

Czytaj więcej: Noc Świętojańska w Rudominie: 4 tys. widzów, wyzwania i ambitne plany


Prof., dr hab. Ryszard Jan Kuźmo,
rektor PUTW w Wilnie

Afisze

Więcej od autora

Gdy pasja spotyka się z misją — 15 lat działalności Stowarzyszenia Polonistów na Litwie

Idea przyświecająca założycielkom była prosta, a zarazem ambitna: połączyć teorię akademicką z praktyką szkolną i przenieść doświadczenia polskich dydaktyków na grunt polskiej oświaty na Litwie. Stowarzyszenie stało się więc...

„Zapiski oficera Armii Czerwonej” w Warszawie. 13 lat na scenie i około 150 występów

Wystawienie tego tytułu w tak symbolicznym miejscu i dniu nadało wydarzeniu szczególny wymiar. Teatr stał się przestrzenią pamięci o wydarzeniach, które tragicznie zapisały się w historii Polski, oraz o...

Wiatr, żagle, szanty i przyjaźń — moja pierwsza żeglarska przygoda

Są w życiu takie chwile, kiedy warto powiedzieć sobie: spróbuję. Nawet jeśli coś jest dla nas zupełnie nowe, nieznane i trochę onieśmielające. Czasami właśnie takie doświadczenia stają się tymi, które pamiętamy najdłużej.