Rosyjski atak na Sumy. Rosja: „Strzelamy tylko w wojskowe cele”. Trump: „To wina Bidena”

W Niedzielę Palmową Rosja przeprowadziła atak rakietowy na centrum Sum na północnym wschodzie Ukrainy. Zginęły co najmniej 34 osoby. Rannych zostało 117, w tym dzieci. Uderzenie wywołało natychmiastową reakcję polityków i instytucji międzynarodowych.

Czytaj również...

Dwukrotne uderzenie

Do ataku doszło w niedzielę 13 kwietnia o godz. 10:15 czasu lokalnego. W centrum Sum eksplodowały dwie rosyjskie rakiety balistyczne typu Iskander. Pierwsza trafiła w budynek uniwersytetu, druga wybuchła nad ulicą. Zginęli cywile, w tym dzieci. Rannych zostało ponad 100 osób.

„To były dwie rosyjskie rakiety balistyczne. Pierwsza trafiła w budynek — jeden z budynków uniwersyteckich. Druga eksplodowała tuż nad ulicą. Rannych zostało 117 osób, w tym dzieci, wśród nich dziewczynka urodzona w 2025 roku” — powiedział Zełenski.

„Uderzenie wymierzone było w centrum miasta. W Niedzielę Palmową. Tylko absolutnie podły plugawiec mógł to zrobić” — podkreślił.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że Rosja atakuje wyłącznie cele militarne. Ministerstwo obrony Rosji twierdzi, że celem ataku było spotkanie ukraińskich dowódców w Sumach.

Reakcja ONZ i przywódców zachodnich

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres wyraził „głębokie zaniepokojenie” i był „zszokowany” atakiem.

Szef MSZ Polski, Radosław Sikorski, powiedział, że „Ukraina bezwarunkowo zgodziła się na zawieszenie broni ponad miesiąc temu. […] Mam nadzieję, że prezydent (USA Donald) Trump, administracja USA, zobaczą, że przywódca Rosji Władimir Putin kpi z ich dobrej woli, i mam nadzieję, że zostaną podjęte właściwe decyzje”.

Donald Trump, pytany o atak, ocenił go jako „straszny”. Zasugerował, że był wynikiem pomyłki Rosjan. „Powiedziano mi, że popełnili błąd (Rosjanie — przyp.red.). Ale uważam, że to okropna rzecz. Cała wojna jest okropna. To wojna Bidena, nie moja” — powiedział Trump.

Pytany o tę „pomyłkę”, odparł jedynie: „Rosjanie popełnili błąd”.

Biały Dom opublikował oświadczenie dopiero wieczorem: „Atak rakietowy na Sumy jest jasnym i brutalnym przypomnieniem, dlaczego wysiłki prezydenta Donalda Trumpa, aby zakończyć tę straszną wojnę, mają miejsce w kluczowym momencie”.

Zełenski apeluje do Trumpa o wizytę

W wywiadzie dla CBS News Zełenski zaapelował do Trumpa, by odwiedził Ukrainę.

„Ale proszę, zanim podejmie pan jakąkolwiek decyzję, przed jakąkolwiek formą negocjacji, proszę przyjechać i zobaczyć ludzi, cywilów, żołnierzy, szpitale, kościoły, dzieci, ranne lub martwe. Proszę przyjechać, zobaczyć, a potem ruszajmy z planem zakończenia wojny” — powiedział Zełenski. Krótko po tym wywiadzie Trump zapowiedział, że będzie się starał o to, aby stacja CBS utraciła koncesję.

Czytaj więcej: Trzy lata wojny… Ukraina walczy!

Afisze

Więcej od autora

Oszuści na Litwie poszerzają asortyment narzędzi. Wracają „tradycyjne” metody oszustw

Na łamach „KW” często informujemy o oszustach, którym sprzyja nasza bezbronność w internecie. Ale nowe technologie nie znaczą, że wśród złodziei ginie tradycja. Jak informują krajowe media, na ulicach Wilna wrócił dobrze znany „trick”. Wykorzystuje nasze wrażliwe serca.

Wzruszająca homilia po ataku nożownika w Polsce. „Jestem uczniem mojego Pana, Jezusa Chrystusa”

We czwartek 24 września Polskę wstrząsnął atak nożownika na opactwo benedyktynek w Jarosławiu. Zginął ksiądz, są ranni. Służby potwierdziły, że nożownik działał pod wpływem problemów psychicznych. Jeden z księży, który ocalał, acz został ranny, wygłosił kazanie. Kazanie poruszające do głębi serca. Odniósł się do obywatelstwa nożownika.

„Kurier” poleca: „Litwomani i polonizatorzy”, lektura dla umiejących nie tylko pisać, ale i czytać

„Media o tym nie piszą!”, „dlaczego akademicy o tym nie wspomną?!”, „dlaczego nie napiszecie o tym i tamtym?!” – to w dyskursie zdominowanym przez pół- i anonimowe konta w tzw. socmediach (czy sieć-mediach, bo oplatają człowieka niczym narkotyk) jest już wyświechtanym zarzutem. Warto więc przypomnieć potrzebną pozycję, która okaże się przydatna. Okazuje się, że o wszystkim i media, i akademicy też piszą, wręcz trąbią. O ile ktoś umie także czytać, a nie tylko pisać.