Niższe prognozy wzrostu
Według najnowszych prognoz Swedbanku PKB Litwy wzrośnie w tym roku o 3 proc. Jeszcze w styczniu bank zakładał wzrost na poziomie 3,5 proc. Obniżono również prognozę na 2027 r.— z 2,5 do 2,3 proc.
Mimo korekty prognoz ekonomiści banku podkreślają, że Litwa nadal wyróżnia się na tle regionu bałtyckiego. Wzrost gospodarczy mają napędzać zarówno konsumpcja wewnętrzna, jak i eksport oraz inwestycje.
„W tym roku jeden z czynników (wzrostu PKB — red.) wiąże się z wypłatą środków z drugiego filaru emerytalnego, ale istnieją również czynniki strukturalne i długoterminowe, które wyróżniają Litwę” — powiedział główny ekonomista Swedbanku Nerijus Mačiulis.
Ekonomiści zwracają uwagę na rekordową produkcję przemysłową. Od 2020 r. wzrosła ona o 42 proc. Istotnym czynnikiem pozostaje także rozwój usług o wysokiej wartości dodanej. Wartość dodana to innymi słowy „coś, co powstaje w wyniku pracy, czego nie było wcześniej”.
„Rozwijał się nie tylko przemysł, obserwujemy również znaczącą transformację gospodarczą Litwy. W zeszłym roku eksport usług o wysokiej wartości dodanej z Litwy po raz pierwszy osiągnął 10 mld euro, czyli ponad 10 proc. PKB. To również ważny czynnik, który przyczynił się do wyjątkowości litewskiej gospodarki w ostatnich latach” — powiedział Nerijus Mačiulis.
Inflacja najwyższa w regionie
Bank znacząco podwyższył również prognozę inflacji. Średnioroczny wzrost cen ma wynieść 5,2 proc., podczas gdy jeszcze na początku roku prognozowano 3,5 proc. Według analityków będzie to najwyższy poziom inflacji w krajach bałtyckich.
Za wzrost cen odpowiadać mają droższe paliwa i ropa naftowa, a także zmiany podatkowe oraz rosnące koszty pracy.
Jednocześnie ekonomiści podkreślają, że dochody mieszkańców nadal będą rosły szybciej niż ceny. Swedbank prognozuje, że średnie wynagrodzenie wzrośnie w tym roku o 8 proc. W 2027 r. tempo wzrostu płac ma spowolnić do 7 proc.
Jeszcze bardziej pesymistyczne prognozy inflacyjne przedstawił bank SEB. Ekonomista Tadas Povilauskas uważa, że jesienią inflacja może przejściowo przekroczyć 7 proc.
„Szczyt może nastąpić, nawet jeśli zasadniczo uważamy, że ceny paliw nie będą już rosły, to prawdopodobnie 7 proc. jest wystarczająco realistyczne” — powiedział Tadas Povilauskas.
SEB podniósł prognozę średniorocznej inflacji na Litwie z 3,3 do 5,7 proc. Według ekonomisty wyższe ceny najmocniej dotkną sektor usług, natomiast wzrost cen żywności może przyspieszyć pod koniec roku.
Rynek pracy pod presją
Równolegle pogarsza się sytuacja na rynku pracy. Dane Państwowej Agencji Danych pokazują, że oficjalna stopa bezrobocia w pierwszym kwartale 2026 r. wyniosła 7,4 proc., a liczba bezrobotnych osiągnęła 117,1 tys. Szczególnie niepokojący jest wzrost bezrobocia wśród młodzieży. Wskaźnik dla tej grupy osiągnął 17,9 proc., rosnąc o 5 proc. w ciągu kwartału. Stopa bezrobocia wśród mężczyzn wyniosła 8,4 proc., a wśród kobiet — 6,4 proc.
Mimo to wskaźnik zatrudnienia pozostaje wysoki — 73,7 proc., co oznacza 1,461 mln pracujących. Ekonomiści oceniają, że wzrost gospodarczy nadal będzie wspierany przez migrację netto oraz inwestycje, a pogorszenie nastrojów konsumentów jest umiarkowane.
Swedbank ocenia także, że obecny wzrost cen energii nie powinien doprowadzić do światowej recesji, choć ryzykiem pozostaje sytuacja na Bliskim Wschodzie i możliwy dalszy wzrost cen ropy.



