Europoseł zostawił wpis w księdze gości. „Dziękuję za miłe spotkanie oraz życzę wszystkiego najlepszego redakcji »Kuriera Wileńskiego«” — czytamy we wpisie europosła.
— Byliśmy zaskoczeni sprawnością, zorganizowaniem i liczebnością Polaków na Litwie, co było szczególnie widoczne podczas Parady Polskości (2 maja — przyp. red.). Zaskoczyła i oczarowała nas gościnność i ciepło, z jakimi się zetknęliśmy w zasadzie w każdym miejscu, jakie odwiedziliśmy. Wprawdzie to nie była pierwsza wizyta na Litwie, ale teraz bardzo mocno zanurzyliśmy się w życie Polaków — przekazał „Kurierowi Wileńskiemu” Marcin Sypniewski.
— Najwięcej dowiedzieliśmy się od Waldemara Tomaszewskiego oraz skupionych wokół niego osób (…). Nie możemy nie wspomnieć również o ludziach z gimnazjum w Czarnym Borze, w tym o pani Lidii Korzenieckiej, która opowiadając nam historię szkoły i jej uczniów, splotła te wydarzenia z historią Polaków na Litwie. Natomiast wizyta w „Kurierze Wileńskim” uświadomiła nam, jak olbrzymi wpływ na przetrwanie, również w rozumieniu kulturowym, społecznym, polskich społeczności miała ta gazeta — powiedział europoseł.


