Najczęściej kradzione marki i części
Z danych ubezpieczyciela litewskiego BTA obejmujących ostatnie dwa i pół roku wynika, że niemal jedna trzecia wszystkich zgłoszonych kradzieży samochodów dotyczyła pojazdów marki Lexus. Kolejne miejsca zajęły Toyota i Mercedes-Benz. Te marki zatem można umiejscowić w „top 3” pod względem kosztownej i nieprzyjemnej „miłości” ze strony złodziei.
Wśród skradzionych pojazdów znalazły się także samochody ciężarowe oraz naczepy marek DAF, Krone i Schmitz Cargobull. Według statystyk dotyczących kradzieży części samochodowych najczęściej ich celem stają się auta trzech dominujących marek — Audi, BMW i Mercedes-Benz.
„Statystyki kradzieży samochodów odzwierciedlają również ulubione modele złodziei — niektóre z nich pojawiają się na tej liście rok po roku. Najczęściej złodziei interesują nie tylko droższe lub bardziej popularne samochody, ale także te, na które utrzymuje się duży popyt na rynku używanych pojazdów i części. Innymi słowy, złodzieje rzadko kierują się sympatią — wybierają to, co później najłatwiej zamienić na pieniądze” — powiedziała Karolina Emanuelė Karpova, dyrektorka działu szkód w BTA.
Nowoczesne technologie ułatwiają kradzieże
Założyciel i dyrektor studia inteligentnych samochodów Autokraitis Andrius Benokraitis zwraca uwagę, że systemy bezkluczykowego dostępu, choć wygodne dla kierowców, mogą zostać wykorzystane przez przestępców. Za pomocą specjalistycznego sprzętu możliwe jest przechwycenie i przekazanie sygnału kluczyka, co pozwala odblokować i uruchomić samochód.
Ekspert wskazuje również, że w przypadku niektórych modeli Toyoty i Lexusa złodzieje potrafią połączyć się bezpośrednio z elektroniką pojazdu, aby go odblokować i uruchomić.
„Na przykład w przypadku niektórych samochodów marek Toyota i Lexus złodzieje mogą bezpośrednio połączyć się z systemami elektronicznymi pojazdu, a tym samym odblokować i uruchomić pojazd. Technologie stosowane w samochodach stale się udoskonalają, jednak złodzieje również poszukują słabych punktów, dlatego same fabryczne zabezpieczenia często już dziś nie wystarczają” — powiedział Andrius Benokraitis.
Fabryczne zabezpieczenia to za mało
Zdaniem Benokraitisa fabryczne systemy zabezpieczeń nie powinny być traktowane jako pełna ochrona przed kradzieżą. Znacznie skuteczniejsze są indywidualnie montowane rozwiązania, które uniemożliwiają uruchomienie pojazdu bez dodatkowej identyfikacji kierowcy, mogą uruchomić alarm, powiadomić właściciela oraz przekazać lokalizację auta.
Eksperci podkreślają również, że miejsce parkowania nie daje gwarancji bezpieczeństwa. Kradzieże zdarzają się zarówno na osiedlowych parkingach, jak i przy centrach handlowych, szkołach czy hotelach, a nawet na parkingach strzeżonych.
„Po kradzieży samochodu najbardziej nieprzyjemne jest nie tylko utracenie pojazdu, ale także uświadomienie sobie, że posiadane ubezpieczenie nie pokryje tych strat. Kierowcy czasami błędnie uważają, że wystarczy obowiązkowe ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej, jednak nie chroni ono przed kradzieżą. W takich przypadkach zabezpieczenie finansowe zapewnia ubezpieczenie Autocasco, dlatego wraz z dodatkowymi systemami zabezpieczeń stanowi ono ważny element kompleksowej ochrony samochodu” — powiedziała dyrektorka działu szkód w BTA.



