Państwo chce uporządkować problem setek zaniedbanych działek w ogrodach działkowych, otwierając drogę do ich sprzedaży na aukcjach. Zdaniem posła Simonasa Gentvilasa to krok w dobrym kierunku, ale nie należy go mylić z rozwiązaniem wieloletnich problemów tych terenów.
— Sprzedaż zaniedbanych państwowych działek może być uzasadniona, ale nie wolno udawać, że rozwiąże to problemy ogrodów działkowych. To jedynie uporządkowanie majątku państwa, a nie rzeczywista reforma tych terenów. Samo wystawienie działek na sprzedaż nie sprawi, że nagle staną się one atrakcyjne ani że znikną problemy, z którymi mieszkańcy borykają się od lat — przekonuje w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Simonas Gentvilas, członek sejmowego Komitetu Ochrony Środowiska.
Ogrody stały się osiedlami
Jak podkreśla polityk, wiele ogrodów działkowych już dawno przestało pełnić wyłącznie funkcję rekreacyjną. Dziś są to de facto osiedla mieszkaniowe, na których tysiące ludzi mieszkają przez cały rok. Tymczasem infrastruktura w wielu miejscach zatrzymała się na poziomie sprzed kilkudziesięciu lat. Brakuje dróg, kanalizacji, odwodnienia, oświetlenia ulicznego.
— Dlatego sprzedaż działek nie może zastępować odpowiedzialnej polityki przestrzennej. Najpierw należy uporządkować kwestie planistyczne, uregulować stan infrastruktury i stworzyć warunki do normalnego funkcjonowania tych osiedli. Dopiero wtedy sprzedaż gruntów będzie przynosiła realne korzyści zarówno mieszkańcom, jak i budżetowi państwa. Co więcej, dobrze przygotowane tereny są po prostu więcej warte. Państwo, inwestując wcześniej w planowanie i podstawową infrastrukturę, mogłoby sprzedać działki za znacznie wyższe kwoty niż obecnie. Zamiast szybko pozbywać się majątku, powinno dążyć do zwiększenia jego wartości. Takie podejście byłoby korzystniejsze dla wszystkich — mieszkańcy otrzymaliby lepsze warunki do życia, a państwo osiągnęłoby wyższe dochody z racjonalnie zarządzanego majątku — podkreśla Gentvilas.
Prawie 900 działek
Według danych Centrum Rejestrów spośród 1 357 wspólnot ogrodniczych działających na Litwie nadal zarejestrowanych jest około 891 działek należących do państwa. Działki te nie stanowią własności osób fizycznych ani samych wspólnot ogrodniczych.
Projekt przygotowany przez Ministerstwo Środowiska przewiduje możliwość sprzedaży takich nieużytkowanych działek w drodze aukcji. Jednocześnie osobom, które do tej pory nie uregulowały stanu prawnego użytkowanych działek, zostanie wyznaczony termin na uregulowanie przysługujących im praw.
Na czym polegają zmiany?
Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami państwowe działki znajdujące się na terenach wspólnot ogrodniczych lub ich części mogą być zbywane wyłącznie na rzecz wspólnot ogrodniczych albo ich członków. Państwowa Służba Ziemi przejmuje w imieniu państwa grunty odziedziczone oraz działki niezabudowane. Działki te nie mogą być obecnie sprywatyzowane, a dalsze zarządzanie nimi przez państwo generuje koszty i jest niekorzystne dla budżetu.
Projekt zmian ustaw zakłada, że nieużytkowane państwowe działki, które nie zostały sprywatyzowane lub zostały przejęte przez państwo w drodze dziedziczenia, będzie można sprzedawać na aukcjach.
Osoby, które dotychczas nie uregulowały dokumentów dotyczących użytkowanych działek ogrodowych, otrzymają możliwość zarejestrowania ich na swoje nazwisko. Po wejściu w życie zmian w ustawie o wspólnotach ogrodniczych zostanie wyznaczony termin na zawarcie umów najmu lub kupna działek ogrodowych.
Po upływie terminu określonego w ustawie wszystkie należące do państwa działki oraz grunty znajdujące się na terenach ogrodów działkowych, w odniesieniu do których osoby uprawnione nie złożą wniosku o ich zakup lub dzierżawę, zostaną zaliczone do zasobu wolnych gruntów państwowych.



