Raport — za który należą się fundacji i autorom wielkie podziękowania, za fachowe i oparte na faktach przedstawienie sprawy — jednoznacznie pokazuje, jak odbywa się segregacja i likwidacja polskiego szkolnictwa w rejonie trockim. Jest to szczególnie niepokojące po niedawnych doniesieniach o kolejnych sukcesach polskich polityków na Litwie, z AWPL-ZChR, Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej i „Świtu Niemna”. Należy postawić pytanie, co zrobiono, aby nie dopuścić do zaistniałej sytuacji.
Ponieważ sprawa ciągnie się nie pierwszy rok, dobrze byłoby przypomnieć także stanowiska z poprzednich lat, włącznie z doradcami premiera — ale nie to jest teraz najważniejszym tematem.
Trzeba też zapytać, co zrobiły w tej sprawie polskie organizacje społeczne, które jawią się prężnie działającymi i sprawczymi. Mowa o czołowej organizacji, Związku Polaków na Litwie. To pytanie dotyczy także organizacji powołanej stricte dla obrony polskich szkół na Litwie, „Macierzy Szkolnej”.
Co zrobił Departament Mniejszości przy Rządzie Republiki Litewskiej, którego obowiązkiem jest obrona także Polaków na Litwie? Co zrobiła działająca przy departamencie Rada Mniejszości Narodowych, w której przewodniczącym jest Polak?
W całej sprawie trzeba też zwrócić uwagę na stosunek do Polski, strategicznego partnera Litwy. Polska strona zainwestowała ogromne pieniądze w remont i modernizację szkół, które samorząd rejonu trockiego likwiduje, podobny los spotkał wcześniej inną polską szkołę w tym samym rejonie. Budynki z całymi wielkimi inwestycjami będą służyły innym celom niż zakładał jeden z fundatorów, przekazując środki na modernizację. To jest polityka identyczna, którą uprawia Aleksander Łukaszenka wobec litewskich szkół na Białorusi.
Wszystko to prowadzi do bardzo poważnego kryzysu w relacjach polsko-litewskich, na który nie może sobie w obecnej sytuacji pozwolić ani Litwa, ani Polska. Władze rejonu trockiego muszą zawrzeć ugodę, którą proponuje raport Europejskiej Fundacji Praw Człowieka.
Jeśli jednak okaże się to niemożliwe, istnieje rozwiązanie, osadzone w precedensie na Litwie.
Szkoła w Połukniu może otrzymać status, jaki ma bardzo wiele szkół na Litwie, w tym na przykład Gimnazjum w Rzeszy, Gimnazjum Tysiąclecia w Solecznikach czy Progimnazjum w Bukiszkach.
Chodzi o przejęcie Gimnazjum im. Longina Komołowskiego w Połukniu od samorządu pod zarządzanie Ministerstwa Oświaty, Nauki i Sportu Republiki Litewskiej. Zabezpieczyłoby to interesy rodziców i uczniów, zachowało obecny potwierdzony wysoki poziom szkoły oraz pozwoliło uniknąć nagłego i niekontrolowanego pogorszenia relacji polsko-litewskich.
Rada Redaktorów „Kuriera Wileńskiego”


