Spadek Litwy w rankingu konkurencyjności. Sygnał, który ma zmusić do podjęcia działań

Litwa, w światowym rankingu konkurencyjności spadła z 21 na 34 miejsce. Zdaniem resortu gospodarki wpływ na to miała sytuacja geopolityczna. Posłanka Jekaterina Rojaka w rozmowie z „KW” sądzi, że to jest znaczący sygnał, ale nie powód do paniki.

Czytaj również...

Coroczny ranking konkurencyjności, przygotowany przez Międzynarodowy Instytut Rozwoju Zarządzania (IMD) w Szwajcarii, obejmuje 70 państw. W tegorocznym zestawieniu Litwa spadła w z 21 na 34 miejsce, uzyskując 67,3 pkt na 100 możliwych.

Na tle pozostałych państw bałtyckich Litwa była jedynym krajem, który odnotował spadek w rankingu. Estonia awansowała o pięć miejsc — z 33 na 28 pozycję, natomiast Łotwa, choć nadal znajduje się za Litwą, poprawiła swoją pozycję o trzy miejsca — awansowała z 38 lokaty na 35.

Szwajcaria, Finlandia, Islandia i Norwegia

Litewskie Ministerstwo Gospodarki i Innowacji sądzi, że wpływ na spadek naszego kraju miała niepewna sytuacja geopolityczna, wahania cen energii, warunki inwestycyjne, dostępność wykwalifikowanych pracowników oraz wiarygodność instytucji.

„W badaniach wśród kadry kierowniczej Litwa wyróżniała się wyjątkowo wysoką oceną niepewności gospodarczej — aż 95,2 proc. ankietowanych menedżerów wskazało, że zaufanie przedsiębiorstw najbardziej osłabia niepewność dotycząca perspektyw światowej gospodarki” — napisał w specjalnym oświadczeniu przedstawiciel resortu Titas Budreika.

Budreika zaznaczył, że swoje dotychczasowe pozycje w rankingu straciły także takie gospodarki jak Szwajcaria, Finlandia, Islandia czy Norwegia. „To pokazuje, że konkurencyjność staje się coraz bardziej wrażliwa zarówno na światowe procesy gospodarcze, jak i na oczekiwania biznesu” — stwierdził.

GOSP-konkurencyjnosci-2026-07-14-2
Na wizerunek Litwy na świecie ma wpływ tocząca się wojna w Ukrainie | Fot. EPA-ELTA

Wizerunek na podstawie doniesień medialnych

Posłanka Związku Demokratów „W imię Litwy” Jekaterina Rojaka częściowo zgadza się ze stanowiskiem ministerstwa.

— Lektura rankingu z pewnością związana jest z pewną goryczą. Bo Litwa odnotowała spadek o 13 miejsc. To naprawdę dużo. Litwa wcześniej naprawdę osiągnęła sporo i dlatego nikt nie chce tracić swych osiągnięć. Trzeba zrozumieć, jak tworzy się dany ranking. Składa się on nie tylko z danych statystycznych, ale również z sondaży oraz opinii przedsiębiorców. Większość z nich nie współpracuje z Litwą. Kształtują oni wizerunek Litwy na podstawie doniesień medialnych. Z czym dzisiaj najbardziej kojarzy się Litwa? Bliską odległością do Ukrainy oraz wyzwaniami z dziedziny bezpieczeństwa. Mając taki obraz Litwy część przedsiębiorców mogło wyrobić sobie zdanie, że klimat inwestycyjny się u nas pogorszył. To jest całkiem naturalne — wyjaśnia w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” członki sejmowego Komitetu Ekonomii i Innowacji.

Posłanka zwraca uwagę na pewien szczegół.

— Inwestorzy, którzy przyjeżdżają na Litwę, widzą, jaki jest prawdziwy klimat i ile nasz kraj daje wszelakich możliwości. Na przykład sytuacja z biurokratyzmem jest lepsza niż w wielu innych państwach. Tak samo jest z bezpieczeństwem. Kwestia bezpieczeństwa nie wywołuje u nich większych obaw. Oni widzą, że wydatki na obronę są powyżej 5 proc. PKB. To nie jest tylko liczba na papierze, tylko konkretne inwestycje i działania. Generalnie na Litwie inwestują ci, którzy już pracują tutaj i ufają Litwie. Dlatego naprawdę apeluję do niepanikowania — podkreśla polityk.

Wskaźniki miękkie a twarde oraz plan działań

Zdaniem Titasa Budreiki gorszy wynik Litwy należy oceniać z uwzględnieniem faktu, że jedna trzecia końcowej oceny opiera się na tzw. wskaźnikach miękkich, uzyskiwanych na podstawie badań ankietowych, które w ostatnich latach rzeczywiście znacząco się pogorszyły. „Pozostała część indeksu opiera się na twardych danych, według których Litwa nadal pozostaje konkurencyjna. Różnice między państwami są niewielkie, a wszystkie wskaźniki mają taką samą wagę, dlatego nawet niewielkie zmiany punktacji mogą prowadzić do znaczących przesunięć w rankingu” — wyjaśnił.

Ministerstwo podkreśla, że część litewskich przedsiębiorstw rzeczywiście zmaga się z problemami konkurencyjności, zwłaszcza w segmencie produktów o niższej wartości dodanej. W odpowiedzi resort przygotował plan działań, a w Sejmie zarejestrowano projekt zmian w Ustawie o podatku dochodowym od osób prawnych. „Najważniejsze jest obserwowanie nie tylko corocznych zmian w rankingach, lecz także długofalowych trendów transformacji gospodarki” — czytamy w oświadczeniu.

Ranking to sygnał

Tymczasem nasza rozmówczyni podkreśla, że nie należy panikować, co jednak nie oznacza, że Litwa powinna zignorować ranking.

— Tak, Litwa nie była jedynym państwem, które odnotowało spadek. Tym niemniej to był jeden z większych spadków na liście. To jest pewien sygnał dla tych, którzy interesują się Litwą. Zastanawiają się nad inwestowaniem. Teraz podstawowe pytania brzmi następująco: czy naprawdę wykonaliśmy wszystko dla polepszenia naszej sytuacji, naszego wizerunku? Czy odpowiednio wzmacniamy nasz sektor cyfrowy? Jeśli niedostatecznie, to jak szybko to możemy zrobić? Czy możemy polepszyć naszą produktywność jeszcze bardziej? Czy stworzyliśmy odpowiednie warunki do przyciągnięcia do kraju utalentowanych pracowników? Czy wiemy dokładnie, dokąd mamy skierować te inwestycje? To jest najważniejsze. Sam ranking jest tylko jednym z sygnałów, z powodu którego naprawdę nie warto panikować — oświadcza Jekaterina Rojaka.

Główne wyzwania

W tym roku najsłabszy wynik Litwa odnotowała w kategorii wskaźników gospodarczych — zajęła 49. miejsce (w ubiegłym roku 38.), uzyskując 49,5 punktów. Najlepiej wypadła natomiast pod względem efektywności administracji publicznej, zajmując 25. miejsce (rok wcześniej 23.) z wynikiem 61,1 punktów. W kategorii efektywności biznesu kraj spadł w ciągu roku o 18 pozycji — z 17. na 35. miejsce (57,3), natomiast w kategorii infrastruktury o 8 pozycji — z 26. na 34. miejsce (58,7).

Wśród głównych wyzwań stojących obecnie przed Litwą IMD wymienia konieczność zapewnienia stabilnego finansowania obronności i rosnących wydatków wojskowych, presję związaną z dostępnością mieszkań w największych miastach, wahania cen energii, ograniczony wzrost produktywności w tradycyjnych sektorach przemysłu oraz starzenie się społeczeństwa, które zwiększa obciążenie systemów ochrony zdrowia i emerytalnego.

Afisze

Więcej od autora

Czy Amerykanie powrócą na Litwę? „Wszystko, co się dzieje w tym regionie, jest ważne”

Wiceminister obrony narodowej RP Cezary Tomczyk w ubiegłym tygodniu poinformował, że mniej więcej w ciągu ośmiu miesięcy amerykańscy żołnierze powrócą do Polski. „Dla nas najważniejszy jest kierunek, czyli że...