Ceny to nie wszystko. Badanie pokazuje, jakich mieszkań szukają Litwini

Najnowsze badanie pokazuje, że większość mieszkańców coraz śmielej planuje zakup droższych mieszkań. Zamiast szukać najtańszych ofert, większość celuje w nieruchomości warte ponad 100 tys. euro. Sprawdziliśmy, co stoi za tą zmianą.

Czytaj również...

Coraz droższe wybory kupujących

Ponad połowa mieszkańców naszego kraju planujących zakup nieruchomości poszukuje mieszkań lub domów o wartości przekraczającej 100 tys. euro. Wynika to z najnowszego badania przeprowadzonego na zlecenie banku SEB, które wskazuje na wyraźną zmianę preferencji nabywców.

Z danych wynika, że około 22 proc. osób planujących zakup mieszkania zamierza przeznaczyć na ten cel od 50 do 100 tys. euro. Po około 20 proc. respondentów rozgląda się za nieruchomościami w przedziale cenowym 100-150 tys. euro oraz 150-200 tys. euro. Z kolei blisko 14 proc. potencjalnych nabywców interesuje się ofertami wartymi ponad 200 tys. euro.

Najmniejszym zainteresowaniem cieszy się najtańszy segment rynku. Zakup nieruchomości o wartości do 50 tys. euro planuje jedynie 9,5 proc. Litwinów.

Popyt na kredyty rośnie

Bank SEB wskazuje, że litewski rynek kredytów mieszkaniowych utrzymuje trend wzrostowy, od stycznia do maja jego wartość zwiększyła się o 16 proc.

„Rynek kredytów mieszkaniowych na Litwie w tym roku nadal wykazuje tendencję wzrostową — od stycznia do maja jego objętość wzrosła o 16 proc. Świadczy to o tym, że ludzie, pomimo sytuacji geopolitycznej, nadal są gotowi inwestować we własne mieszkanie. Sprzyjające warunki stwarza stabilny rynek pracy i systematycznie rosnące wynagrodzenia, dlatego wielu mieszkańców czuje się na tyle pewnie, że decyduje się na długoterminowe zobowiązanie finansowe” — mówi Simonas Norbutas, dyrektor Departamentu Finansowania Klientów Prywatnych w SEB.

Zdaniem banku stabilna sytuacja na rynku pracy oraz systematyczny wzrost wynagrodzeń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa finansowego mieszkańców i zachęcają do podejmowania wieloletnich zobowiązań związanych z zakupem własnego mieszkania.

Estonia liderem

Choć rynek kredytów mieszkaniowych na Litwie nadal się rozwija, jednak pod względem aktywności w krajach bałtyckich pierwsze miejsce zajmuje Estonia. Na jednego mieszkańca przypada tam 225 euro udzielonych kredytów mieszkaniowych, podczas gdy na Litwie jest to 116 euro, a na Łotwie 54 euro.

Średnia kwota kredytu pozostaje jednak zbliżona. Na Litwie wynosi 124 tys. euro, w Estonii 148 tys. euro, a na Łotwie 100 tys. euro.

Liczy się jakość

Zdaniem przedstawiciela SEB zmienia się podejście mieszkańców do zakupu nieruchomości. Coraz częściej traktują ją jako długoterminową inwestycję i wybierają mieszkania oraz domy o wyższym standardzie.

„Rozwój litewskiego rynku nieruchomości w ostatnich latach oraz zmiana postrzegania wartości mieszkania przez nabywców stworzyły nową rzeczywistość. Dzisiaj Litwini nie szukają po prostu dachu nad głową, czy jak najtańszych metrów kwadratowych, ale trwałej, długoterminowej inwestycji. Fakt, że ponad jedna trzecia osób planujących zakup mieszkania rozważa kwotę wyższą niż 150 tys. euro, wskazuje, że mieszkańcy kierują się w stronę wysokiej jakości, energooszczędnych mieszkań w dużych miastach lub domów nowszej konstrukcji w rejonach” — mówi Simonas Norbutas.

Afisze

Więcej od autora

Zmiana w budżetach mieszkańców. „Atrakcyjne mieszkania do 150 tys. w Wilnie praktycznie nie istnieją”

Coraz więcej mieszkańców Wilna jest gotowych wydać na zakup mieszkania ponad 150 tys. euro. Wyniki najnowszej ankiety pokazują nie tylko wzrost budżetów kupujących, ale także rosnące zainteresowanie nowym budownictwem.

Pogrzeb Kazimiry Prunskienė. Litwa żegna pierwszą premier odrodzonego państwa

Litwa żegna prof. Kazimirę Danutę Prunskienė — pierwszą premier po odzyskaniu niepodległości i sygnatariuszkę Aktu z 11 marca. Władze oddają hołd. Uroczystości pogrzebowe zakończą się państwowym pochówkiem na Wzgórzu Sygnatariuszy.

Gospodarka Litwy przyspieszyła. Ekonomiści wskazują główne źródła wzrostu

Litewska gospodarka w drugim kwartale zaskoczyła tempem wzrostu, jednak ekonomiści wskazują, że za imponującym wynikiem stoją nie tylko trwałe fundamenty. Część impulsów miała charakter jednorazowy, a kolejne miesiące mogą okazać się znacznie większym wyzwaniem.