„Dobry nauczyciel to wypoczęty nauczyciel”. List na spokojne lato

Szkoła jest dla nas ważna, dlatego trudno ją po prostu wyłączyć wraz z ostatnim dzwonkiem. I nie ma w tym nic złego. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy przez całe lato pozostajemy mentalnie w klasie. Publikujemy list otwarty doświadczonej pedagożki w sprawie wypoczynku nauczycieli.

Czytaj również...

Drodzy nauczyciele, drodzy rodzice,

lato powinno pachnieć skoszoną trawą, rozgrzanym piaskiem, lasem po deszczu i obiadem jedzonym bez pośpiechu. Powinno być czasem dłuższych poranków, spontanicznych wyjazdów, rodzinnych rozmów i zwyczajnego nicnierobienia. A jednak my, nauczyciele, nawet podczas wakacyjnych spotkań bardzo szybko zaczynamy rozmawiać o szkole.

Pytamy, jak maturzyści poradzili sobie z egzaminami. Czy dostali się na studia? Jakie kierunki wybrali? Wspominamy uczniów, którzy nas zaskoczyli, tych, o których nadal się martwimy, i tych, za którymi już zaczynamy tęsknić. Rozmawiamy o planach na kolejny rok szkolny, nowych podręcznikach, ciekawych metodach, projektach, innowacjach i zmianach, które znów będziemy musieli wdrażać.

Szkoła jest dla nas ważna, dlatego trudno ją po prostu wyłączyć wraz z ostatnim dzwonkiem. I nie ma w tym nic złego. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy przez całe lato pozostajemy mentalnie w klasie, poprawiamy w myślach minione lekcje, planujemy następne i nie pozwalamy sobie naprawdę odpocząć.

Dlatego często powtarzam koleżankom i kolegom jedno zdanie: „Dobry nauczyciel to wypoczęty nauczyciel”.

Nie ten, który podczas wakacji przeczytał najwięcej poradników metodycznych. Nie ten, który nieustannie sprawdza szkolną pocztę i odpowiada na każdą wiadomość.

Dobry nauczyciel to osoba, która we wrześniu potrafi wejść do klasy z cierpliwością, zaciekawieniem i spokojem. Te wewnętrzne zasoby trzeba odbudowywać poprzez sen, ciszę, ruch, spotkania z bliskimi, zmianę otoczenia i czas, w którym nie jesteśmy za nikogo odpowiedzialni.

Nie musimy przez całe lato pracować nad sobą

Wakacje nie są zaległym zadaniem domowym nauczyciela. Nie musimy każdego dnia rozwijać kompetencji, przygotowywać innowacyjnych lekcji i analizować wyników uczniów. Możemy przeczytać książkę, która nie ma nic wspólnego z pedagogiką. Możemy wyjechać bez laptopa. Możemy przez kilka dni nie myśleć o szkole.

Oczywiście wielu z nas właśnie latem wpada na najlepsze pomysły. Podczas spaceru, podróży lub rozmowy nagle pojawia się myśl: „To mogłabym wykorzystać na lekcji”. Warto ją zapisać, lecz nie trzeba od razu tworzyć całego projektu. Pomysły mają tę szczególną właściwość, że dojrzewają również wtedy, gdy świadomie nad nimi nie pracujemy.

Odpoczynek nie jest brakiem profesjonalizmu. Jest jego warunkiem.

Zmęczony nauczyciel szybciej się irytuje, trudniej znosi hałas, ma mniej cierpliwości do pytań i częściej interpretuje dziecięce zachowanie jako złośliwość lub brak wychowania. Wypoczęty nauczyciel łatwiej dostrzega, że za zachowaniem ucznia mogą kryć się: lęk, zmęczenie, trudność w zrozumieniu polecenia albo potrzeba uwagi.

Dlatego, drodzy nauczyciele, dajmy sobie tego lata prawo do prawdziwego odpoczynku. Szkoła poczeka. Nasi uczniowie bardziej potrzebują we wrześniu naszej obecności i spokoju niż perfekcyjnie przygotowanej gazetki na korytarzu.

Drodzy rodzice, wasze dziecko także stoi przed wielką zmianą

Szczególne słowa chciałabym skierować do rodziców dzieci, które po raz pierwszy przekroczą próg przedszkola, rozpoczną naukę w pierwszej klasie albo przejdą do nowej szkoły.

Dla dorosłego początek roku szkolnego jest datą w kalendarzu. Dla dziecka może być początkiem zupełnie nowego świata. Nowy budynek, nieznane sale, inne dźwięki i zapachy, nowi koledzy, nauczyciel, którego oczekiwań dziecko jeszcze nie zna. Trzeba będzie zapamiętać, gdzie zostawić kurtkę, kiedy można wstać, jak poprosić o pomoc, gdzie znajduje się toaleta i co zrobić, gdy mamy lub taty nie ma obok.

Dla niektórych dzieci będzie to fascynująca przygoda, dla innych – źródło niepokoju. Czasami oba te uczucia pojawią się jednocześnie.

Nie próbujmy więc przez całe lato przygotowywać dziecka do szkoły za pomocą dodatkowych zeszytów ćwiczeń, codziennego czytania na czas oraz przepytywania z liter i liczb. Dziecko nie musi przyjść do pierwszej klasy z umiejętnościami drugoklasisty. Znacznie bardziej przydadzą mu się samodzielność, poczucie bezpieczeństwa oraz przekonanie, że w trudnej sytuacji może poprosić dorosłego o pomoc.

Najpierw odpoczynek, później spokojny rytm

Lato jest również dla dzieci. Nie odbierajmy im wakacji w imię przygotowania do szkoły. Swobodna zabawa, ruch na świeżym powietrzu, rozmowy, podróże, budowanie z klocków, pomaganie w kuchni czy wspólne zakupy rozwijają wiele ważnych umiejętności: planowanie, komunikację, wytrwałość, orientację przestrzenną, liczenie i samodzielność.

Dopiero w ostatnich tygodniach sierpnia warto stopniowo przywracać rytm zbliżony do szkolnego.

Jeżeli przez całe wakacje dziecko chodziło spać bardzo późno, nie oczekujmy, że jednego wieczoru nagle zaśnie o godz. 21. Przesuwajmy porę snu i pobudki o kilkanaście minut. Wprowadźmy spokojne śniadania o podobnej porze. Poćwiczmy ubieranie się bez ciągłego pośpiechu, pakowanie swoich rzeczy, zapinanie kurtki, rozpoznawanie własnych przyborów i samodzielne korzystanie z toalety.

Warto też przejść się w pobliże przedszkola lub szkoły. Pokażmy dziecku drogę, wejście, boisko i przystanek. Opowiedzmy, kto będzie je odprowadzał i odbierał. Im mniej niewiadomych, tym mniejsze napięcie.

Zaufajmy sobie nawzajem

Początek edukacji dziecka jest zmianą również dla nas, rodziców. Czasami jako rodzice przeżywamy rozstanie silniej niż pierwszoklasista. Zastanawiamy się, czy dziecko sobie poradzi, czy znajdzie przyjaciół, czy nauczyciel je zrozumie i czy będzie potrafiło obronić własne granice. To naturalne pytania. Warto jednak uważać, aby nie przekazać dziecku całego swojego niepokoju. Dzieci doskonale odczytują ton głosu, gesty i napięcie dorosłych.

Drodzy rodzice, nie musimy przygotować dziecka na każdą możliwą sytuację.

Drodzy nauczyciele, nie musimy od pierwszego dnia zrealizować wszystkich założeń programu.

Pierwsze tygodnie września powinny służyć przede wszystkim budowaniu relacji, poznawaniu zasad, oswajaniu przestrzeni i tworzeniu poczucia bezpieczeństwa. Dopiero dziecko, które czuje się bezpiecznie, może z ciekawością poznawać świat.

Dlatego życzę nam wszystkim spokojnego lata. Nauczycielom – odpoczynku bez wyrzutów sumienia. Rodzicom – zaufania do dzieci i do siebie. Dzieciom – czasu na zabawę, sen, ruch, nudę i odkrywanie świata we własnym tempie.

Bo dobry początek roku szkolnego nie rodzi się z pośpiechu i napięcia. Rodzi się ze spokoju, bliskości i przekonania, że nie trzeba być gotowym na wszystko od pierwszego dnia.

Czasami wystarczy być gotowym na pierwszy krok.


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 31 (89) 08-14/08/2026

Afisze

Więcej od autora