Historyk: Brak traktatu pokojowego między Rosją i Japonią nie jest czymś wyjątkowym

Japonia ostro zareagowała na wizytę Władimira Putina na Wyspach Kurylskich, które są obiektem sporu terytorialnego między dwoma państwami. Historyk Algimantas Kasparavičius w rozmowie z „KW” sądzi, że brak traktatu pokojowego jest przejawem słabości prawa międzynarodowego.

Czytaj również...

Władze Japonii w ubiegłym tygodniu stanowczo potępiły wizytę Władimira Putina na Wyspach Kurylskich. Prezydent Rosji pojawił się na wyspie Etorofu, gdzie odwiedził zakład przetwórstwa ryb, rozmawiał z urzędnikami i mieszkańcami wyspy. „Terytoria Północne, w tym wyspa Etorofu, są nieodłącznym terytorium Japonii zarówno historycznie, jak i na mocy prawa międzynarodowego. Japonia stanowczo protestuje przeciwko tej wizycie” — oświadczył japoński minister spraw zagranicznych Toshimitsu Motegi.

Stanowisko Japonii

Motegi wezwał rosyjskiego ambasadora Nikołaja Nozdrewa i złożył na jego ręce „kategoryczny protest”. Premier Sanae Takaichi poinformowała, że wielokrotnie apelowała do Putina o rezygnację z podróży. „Wizyta urzędującego prezydenta Rosji jest sprzeczna z niezmiennym stanowiskiem Japonii, rani uczucia japońskiego narodu i jest całkowicie niedopuszczalna” — skomentowała sytuację Takaichi.

Japonia i Rosja od dziesięcioleci spierają się o cztery wyspy, które Rosjanie nazywają Kurylami Południowymi, a Japończycy — Terytoriami Północnymi. Armia Czerwona zajęła je razem z całym archipelagiem w 1945 r.

Japonia w czasie II wojny światowej była sojusznikiem Hitlera, ale do 1945 r. nie była w stanie wojny z ZSRS. Związek Radziecki przystąpił do wojny z Japonią dopiero latem 1945 r. ZSRS zajął cały archipelag. Ostatnie wyspy — 5 września, czyli po oficjalnej kapitulacji Japonii. w 1956 r. Japonia i Rosja podpisały deklarację o zakończeniu wojny i nawiązaniu stosunków dyplomatycznych. Nie był to jednak traktat pokojowy i traktat o granicach, ponieważ Japonia aspiruje do kilku wysp.

Słabość prawa międzynarodowego?

Spór o wyspy uniemożliwia Tokio i Moskwie zawarcie formalnego traktatu pokojowego.

— Tak, pomiędzy Rosją, która jest spadkobiercą ZSRS, a Japonią nigdy nie został podpisany traktat pokojowy. Tym niemniej, to nie oznacza, że wojna trwa nadal. Jeśli spojrzymy na międzynarodową praktykę, która ukształtowała się w XIX i XX w., to zobaczymy sporą liczbę wojen i konfliktów wojennych, które faktycznie zostały zakończone, ale umowy pokojowe między walczącymi państwami nie były podpisane. W moim przekonaniu taka praktyka jest wadliwa i świadczy chyba o słabości prawa międzynarodowego — ocenia w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” historyk Algimantas Kasparavičius z Instytutu Historii Litwy.

Historyk zwraca uwagę, że II wojna światowa również zakończyła się bez podpisania traktatu pokojowego.

— To, że nie ma traktatu pokojowego między Rosją a Japonią nie jest czymś wyjątkowym. Wyjątkowe w tej sytuacji jest to, że Japonia oficjalnie nadal nie uznaje faktycznej granicy, która została ustanowiona po II wojnie światowej. Po II wojnie światowej mocno zmieniły się granice Niemiec. Niemcy, chociaż nie od razu, ale zaakceptowali narzucone granice — zaznacza Kasparavičius.

Na konferencji poczdamskiej latem 1945 r. alianci ustalili, że ziemie niemieckie na wschód od Odry i Nysy Łużyckiej zostaną oddane pod polską administrację. Część Prus Wschodnich przypadła ZSRS. Ostateczne rozstrzygnięcie granic miało jednak nastąpić w przyszłym traktacie pokojowym, do podpisania którego nigdy nie doszło.

SPOL-kurylskie-2026-08-18-2
Premier Japonii stanowczo potępiła wizytę Władimira Putina na Wyspach Kurylskich | Fot. EPA-ELTA

Granice bez traktatu

Po wojnie rządy RFN, która uznawała siebie za jedynego reprezentanta narodu niemieckiego, głosiły, że kwestia granicy nie została prawnie zamknięta. Do przełomu doszło w 1970 r., kiedy do Polski z oficjalną wizytą przybył kanclerz Willy Brandt. Podpisał on z Polską układ, w którym RFN uznała nienaruszalność istniejącej granicy na Odrze i Nysie. Nie był to jednak koniec, ponieważ państwo niemieckie argumentowało, że ostateczne rozstrzygnięcie wymaga zgody zjednoczonych Niemiec. 14 listopada 1990 r. podpisano polsko-niemiecki traktat graniczny. Zjednoczone Niemcy ostatecznie i bezwarunkowo uznały granicę polsko-niemiecką na Odrze i Nysie Łużyckiej.

— Granice Niemiec zostały potwierdzone szeregiem umów dwustronnych, ale to nadal nie były traktaty pokojowe — zaznacza historyk.

Rozmówca podkreśla, że pod względem prawnym obie światowe wojny zakończyły się w odmienny sposób.

— I wojna światowa zakończyła się pokojową konferencją w Paryżu. Logika podpowiada, że II wojna światowa musiała zakończyć się podobnie. Badałem tę sprawę. Przejrzałem sporo dokumentów dyplomatycznych państw zachodnich oraz publikacji prasowych. Rozmowy dotyczące podpisania, w jakiejkolwiek formie, traktatu pokojowego trwały mniej więcej 10 lat po faktycznym zakończeniu wojny. Czym bardziej pogłębiała się zimna wojna, tym mniej do tego powracano. Teoretycznie można powiedzieć, że ostatecznie wojnę zakończono Aktem końcowym Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, który podpisano w Helsinkach — komentuje Algimantas Kasparavičius.

Układ helsiński to przełomowe porozumienie międzynarodowe podpisane 1 sierpnia 1975 r. w Helsinkach przez przywódców 35 państw z obu stron żelaznej kurtyny. Dokument składał się z czterech części. Część pierwsza dotyczyła nienaruszalności granic w Europie.

Brak traktatu pokojowego nie dotyczy tylko Rosji i Japonii. Najbardziej znany przypadek to Korea Północna i Południowa. Wojna koreańska trwała w latach 1950-53. Konflikt zakończył się podpisaniem rozejmu. Podobna sytuacja dotyczy relacji Izraela i Syrii. Po wojnie 1948-49 podpisano tylko układ rozejmowy. Po wojnie Jom Kipur w 1973 r. zawarto porozumienie o rozdzieleniu wojsk. Traktat pokojowy nigdy nie został jednak podpisany.

Afisze

Więcej od autora

Indywidualne miejsce pamięci

W 1951 r. przeprowadzono operację MGB „Osen’” („Jesień”) – ostatnią masową deportację ludności cywilnej z terytorium Litwy. W jej ramach w głąb ZSRS wywieziono ponad 20 tys. osób. Wśród...