Dane po audycie Kontroli Państwowej w systemie oświaty na Litwie

Kontrola Państwowa, najwyższa instytucja audytu w Republice Litewskiej, przeprowadziła audyt pomocy oświatowej dla dzieci ze specjalnymi potrzebami oraz dzieci uzdolnionych. Wyniki audytu nie są zadowalające.

Czytaj również...

Z danych audytu przeprowadzonego przez służbę Kontroli Państwej (lit. Valstybės kontrolė) wynika, że 34 proc. służb pedagogiczno-psychologicznych (PPT) wskazuje, iż dzieci muszą czekać w kolejkach na ocenę potrzeb dłużej niż miesiąc. Jednostka takiej służby, znajdująca się w każdym samorządzie, prowadzi szkolenia, ewaluację (czy dziecku należy się specjalny status), a także konsultacje dla placówek w kontekście edukacji specjalnej.

Pracy nie ułatwiają rodzice

Pomoc utrudnia też brak zgody rodziców — 35,8 proc. PPT otrzymało doniesienia ze szkół, które nie mogły zapisać ucznia na ocenę z powodu braku zgody rodziców.

Według audytorów pomoc się opóźnia także z powodu dokumentów. 85 proc. jednostek PPT otrzymuje dokumentację medyczną dziecka bezpośrednio od rodziców, więc proces się przedłuża albo cierpi na tym jakość wniosków, jeśli rodzice unikają ich dostarczenia.

Poza tym zauważono, że same szkoły nie wywiązują się z obowiązku udzielania wstępnej pomocy bez ostatecznych wniosków PPT — aż 21 proc. ocenianych uczniów, którym przeprowadzono wstępną ocenę w roku szkolnym 2024–2025, nie otrzymało żadnej pomocy w szkole z powodu braku kadr. Oznacza to, że na co piąte dziecko ze specjalnymi potrzebami nie ma w szkole specjalnego pracownika.

Płynność procesu oceny potrzeb dziecka utrudnia brak dostosowanych narzędzi metodologicznych. Według danych z audytu aż 88–98 proc. pedagogów specjalnych, logopedów, pedagogów społecznych i psychologów pracujących w jednostkach PPT wskazuje, że brakuje im dostosowanych i ustandaryzowanych narzędzi oceny.

Dzieci nielitewskojęzyczne mają pod górkę

Szczególnym wyzwaniem jest ocena dzieci w wieku przedszkolnym, uczniów starszych klas, osób posługujących się innym językiem lub przypadków o bardziej złożonym przebiegu. Oznacza to, że na przykład dziecko z polskiej rodziny, które ma stwierdzone spektrum autyzmu, jest w trudnym położeniu.

Szacuje się, że w samych szkołach z problemem ustandaryzowanych narzędzi pracy boryka się 73 proc. specjalistów ds. oświaty. Spośród nich około 40 proc. korzysta z narzędzi, które sami przygotowali do wstępnej oceny.

Kontrola Państwowa zwraca też uwagę na kształcenie dzieci uzdolnionych. Według niej odsetek dzieci o wyjątkowych zdolnościach w społeczeństwie może wynosić od 3 do nawet 20 proc.

Brak algorytmów działania

Chociaż w nowych przepisach, które weszły w życie 1 września 2024 r., zniesiono wyjątek pozwalający na pominięcie oceny potrzeb wynikających z wyjątkowych zdolności, to nadal nie ma żadnych szczegółowych przepisów ani algorytmu rozpoznawania.

„Wszystko dzieje się fragmentarycznie i zależy od pojedynczych entuzjastów oraz możliwości finansowych rodziców. W szkołach państwowych nauczyciele mają ogromne obciążenie, przez co nie ma czasu dla uzdolnionych dzieci, a dyrektorzy szkół nie mają środków na ich dodatkową edukację” — zaznaczyła w komunikacie kontrolerka państwowa Irena Segalovičienė

Ministerstwu Oświaty, Nauki i Sportu zalecono ustalenie jasnej sekwencji działań szkoły w przypadkach, gdy rodzice, opiekunowie lub kuratorzy nie zgadzają się na przeprowadzenie wstępnej oceny, a także opracowanie procedury rozpoznawania i kształcenia uzdolnionych dzieci. Centrum Oświaty Integracyjnej na Litwie zaproponowano, żeby opracowało i wdrożyło standard procesu pedagogiczno-psychologicznej oceny dziecka, a także nabyło i przygotowało niezbędne narzędzia do oceny.

Afisze

Więcej od autora

Wzruszająca homilia po ataku nożownika w Polsce. „Jestem uczniem mojego Pana, Jezusa Chrystusa”

We czwartek 24 września Polskę wstrząsnął atak nożownika na opactwo benedyktynek w Jarosławiu. Zginął ksiądz, są ranni. Służby potwierdziły, że nożownik działał pod wpływem problemów psychicznych. Jeden z księży, który ocalał, acz został ranny, wygłosił kazanie. Kazanie poruszające do głębi serca. Odniósł się do obywatelstwa nożownika.

„Kurier” poleca: „Litwomani i polonizatorzy”, lektura dla umiejących nie tylko pisać, ale i czytać

„Media o tym nie piszą!”, „dlaczego akademicy o tym nie wspomną?!”, „dlaczego nie napiszecie o tym i tamtym?!” – to w dyskursie zdominowanym przez pół- i anonimowe konta w tzw. socmediach (czy sieć-mediach, bo oplatają człowieka niczym narkotyk) jest już wyświechtanym zarzutem. Warto więc przypomnieć potrzebną pozycję, która okaże się przydatna. Okazuje się, że o wszystkim i media, i akademicy też piszą, wręcz trąbią. O ile ktoś umie także czytać, a nie tylko pisać.

Sprawozdanie z przeszkolenia praktykantów w redakcji „Kuriera Wileńskiego” 2026

W redakcji „Kuriera Wileńskiego” w roku 2026 szkoliło się troje praktykantów. Publikujemy sprawozdanie z praktyk z opisem założeń praktyk oraz przytaczamy opublikowane przez praktykantów artykuły i wywiady.