Homanit pod Wilnem wstrzymuje produkcję. Firma zaczeka na ożywienie rynku

Kontrowersyjny producent płyt drzewnych w Pogirach wstrzymuje produkcję. Mieszkańcy protestowali przeciwko firmie od dawna. Decyzję spółka podjęła przez sytuację na rynku — w efekcie pracę straci nawet 200 osób.

Czytaj również...

Niemiecka firma Homanit Lietuva, produkująca płyty z włókien drzewnych w Pogirach w rejonie wileńskim, od początku przyszłego roku tymczasowo wstrzymuje produkcję.

„Reakcja na gorsze niż oczekiwano wyniki”

Decyzję podjęło kierownictwo spółki matki — Homann Holzwerkstoffe — w reakcji na rozczarowujące wyniki finansowe za pierwsze półrocze 2026 r. Pracę straci ponad 200 osób. W firmie pozostanie tymczasowo jedynie około 20 pracowników.

„W reakcji na gorsze niż oczekiwano wyniki operacyjne za pierwsze półrocze postanowiliśmy tymczasowo wstrzymać produkcję w zakładzie. Firma liczy, że w drugiej połowie roku uda się zmniejszyć straty o 5-6 mln euro w porównaniu z pierwszym półroczem” — napisał w komunikacie Fritz Homann, szef i właściciel Homann Holzwerkstoffe.

Przerwa w produkcji ma trwać od 12 do 21 miesięcy. Jej zakończenie będzie zależeć od ożywienia na rynku meblarskim — bo to właśnie globalny spadek popytu na meble, w połączeniu ze wzrostem kosztów energii, surowców i transportu wywołanym konfliktem na Bliskim Wschodzie, doprowadził do problemów grupy.

„Wstrzymanie produkcji nie wynikało z poniesionych strat, tylko z braku zamówień” — podkreśliła Inga Urbonavičiūtė, dyrektor generalna Homanit Lietuva. Zaznaczyła, że sprzedaż fabryki nie jest rozważana, a powrót do działalności może przyspieszyć stabilizacja sytuacji geopolitycznej.

Dla mieszkańców Pogir decyzja ma inny wymiar niż tylko finansowy. Zakład od lat był źródłem ich skarg — na hałas, zapachy i obawy o jakość wody. Mieszkańcy organizowali protesty, pikiety i petycje.

„Wstrzymanie produkcji to już dobra wiadomość. Naprawdę pozwoli mieszkańcom odetchnąć z ulgą, bo zarówno hałas, jak i zapachy były ostatnio po prostu nie do zniesienia” — powiedziała Milda Kiriejewa, przedstawicielka społeczności „Medeina” z Pogir.

Kiriejewa nie kryje jednak, że jej środowisko liczy na trwałe rozwiązanie. W zeszłym tygodniu społeczność przekazała minister środowiska Ievie Andriulaitytė listę postulatów.

„Chcemy, żeby przepisy zostały przywrócone do stanu z 2024 r., kiedy na terenie ujęcia wody taka działalność była po prostu niedozwolona. Z tych postulatów na pewno się nie wycofamy” — zaznaczyła Kiriejewa.

To największa inwestycja grupy

O decyzji firmy poinformowany został również minister gospodarki i innowacji Edvinas Grikšas. Jak poinformowała jego doradczyni, Dalia Vencevičienė, minister spotkał się ze spółką w piątek 14 sierpnia rano. Resort przez cały czas utrzymywał kontakt z firmą i pytał, czy potrzebuje wsparcia ze strony państwa. Firma odpowiedziała, że pomoc publiczna nie rozwiązałaby wyzwań rynkowych.

Fabryka w Pogirach, warta ponad 215 mln euro, była największą inwestycją w historii grupy Homann. Jej roczna zdolność produkcyjna miała sięgać 310 tys. m sześć. płyt. Jeszcze w maju zeszłego roku właściciel zapowiadał, że zakład powinien zacząć przynosić zyski w 2027 r.

Tymczasem fabryka od początku działalności była uwikłana w kolejne kontrowersje środowiskowe. W listopadzie zeszłego roku część ścieków produkcyjnych przedostała się do środowiska po awarii systemu ich zbierania. W grudniu ekolodzy oficjalnie stwierdzili zanieczyszczenie.

Na początku tego roku Departament Ochrony Środowiska wszczął kolejne dochodzenie — tym razem w związku z płytami składowanymi w kamieniołomie niedaleko Pogir. Najwyższy Sąd Administracyjny Litwy orzekł w marcu, że budowa i eksploatacja fabryki spełniają wymogi środowiskowe, jednak nie zakończyło to sporów. Minister środowiska zapowiedziała w zeszłym tygodniu częstsze kontrole.

Afisze

Więcej od autora

Sejm: wyższe kary za uchylanie się od podatków

Sejm RL podejmie decyzję, czy zaostrzyć odpowiedzialność za uchylanie się od podatków poprzez rozszerzenie kryteriów określających podatników budzących wątpliwości oraz wprowadzenie nowych środków oddziaływania, takich jak tymczasowe ograniczenie działalności.

Prezydent reanimuje temat metra w Wilnie. Tym razem z nieco innej perspektywy

Prezydent Litwy „odkopał” temat metra w Wilnie. Temat tak długo drążony, że gdyby z taką konsekwencją drążono tunele dla metra, to mielibyśmy już co najmniej 50 km linii. Niemniej, prezydent temat przedstawił z nowej perspektywy, bardziej „aktualnej geopolitycznie”.