Sobotnia nawałnica sparaliżowała Litwę. Setki tysięcy odbiorców bez prądu

Sobotnia burza była jednym z najpoważniejszych zjawisk pogodowych, jakie w ostatnich latach nawiedziły Litwę. Żywioł pozostawił po sobie powalone drzewa, uszkodzoną infrastrukturę i 268 tysięcy odbiorców bez prądu.

Czytaj również...

W poniedziałek rano dostawy energii nadal były zakłócone u około 129 tys. odbiorców. Meteorolog Gytis Valaika nie wyklucza, że silne wichury pojawią się również jesienią i zimą, choć podkreśla, że burza o sile tej sobotniej była zjawiskiem wyjątkowym.

Liście na drzewach zwiększyły skalę zniszczeń

Meteorolog Gytis Valaika w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” podkreśla, że silnych wichur można spodziewać się również jesienią i zimą. Jak zaznacza, tak gwałtowne zjawiska, jak to, które wystąpiło w sobotę, nie są typowe dla lata. Silne porywy wiatru częściej pojawiają się w chłodniejszej porze roku, kiedy przez Litwę przechodzą cyklony i związane z nimi wichury.

Jak wyjaśnia meteorolog, jesienią i zimą drzewa są zazwyczaj pozbawione liści, dzięki czemu łatwiej opierają się silnym podmuchom. Tym razem sytuacja była inna. Drzewa wciąż miały pełne korony, a liście zwiększały ich powierzchnię, przez co wiatr miał większą siłę oddziaływania i łatwiej mógł je przewrócić.

— Obecna sytuacja była szczególna właśnie dlatego, że drzewa były jeszcze w pełni ulistnione. Liście zwiększają ich powierzchnię, przez co wiatr łatwiej może je przewrócić. Gdy drzewa są już pozbawione liści, ich opór jest znacznie mniejszy — tłumaczy Valaika.

Silne wichury na Litwie pojawiają się również w chłodniejszych miesiącach. Nawet w grudniu porywy wiatru mogą powodować szkody i przewracać drzewa czy konstrukcje. Zazwyczaj jednak ich skutki są mniejsze właśnie ze względu na brak liści.

W okolicach Wilna wiatr osiągał prędkość 25 m/s

— Sobotnie porywy wiatru były wyjątkowo silne jak na region Wilna. Osiągały około 21-25 m na sekundę. Jak na ten region jest to naprawdę silny wiatr. Jesienią również zdarzają się porywy rzędu 20 m na sekundę, ale wtedy drzewa są już pozbawione liści i mają większą szansę wytrzymać taki wiatr — zaznacza meteorolog.

Według synoptyków sobotnia burza była najsilniejszym tego lata odnotowanym zjawiskiem tego typu na Litwie. Czy podobna wichura może powrócić jesienią lub zimą? Valaika nie wyklucza takiego scenariusza, ale podkreśla, że na tym etapie nie da się przewidzieć, czy i kiedy wystąpi zjawisko o takiej sile.

— Możemy jedynie powiedzieć, że takie zjawiska w chłodnej porze roku się zdarzają. Wichura o takiej sile jak ostatnia była jednak zjawiskiem dość wyjątkowym. Najsilniejsze wiatry tradycyjnie częściej występują w zachodniej części Litwy. W głębi kraju, w tym w rejonie Wilna i na północy kraju, takie zjawiska są rzadsze — mówi Gytis Valaika.

WYDA-burza-2026-08-25-2-PORTAL
Żywioł poważnie uszkodził sieć energetyczną. W poniedziałek rano dostawy prądu wciąż były zakłócone u około 129 tys. Odbiorców | Fot. Ervin Rauluševičius, ELTA

129 tys. odbiorców nadal bez prądu

Żywioł poważnie uszkodził również sieć energetyczną. W poniedziałek rano dostawy prądu wciąż były zakłócone u około 129 tys. odbiorców.

„Do tej pory dostawy energii elektrycznej zostały przywrócone dla 139 tys. odbiorców” — powiedziała przedstawicielka ESO Rasa Juodkienė w poniedziałek rano agencji BNS. Według danych ESO przerwy w dostawach prądu odnotowywano w całej Litwie, najwięcej w regionach kowieńskim, uciańskim, wileńskim i poniewieskim. Największą liczbę awarii odnotowano w sobotę wieczorem. Wówczas bez prądu pozostawało aż 268 tys. odbiorców.

Minister energetyki Lukas Savickas w niedzielę powiedział, że nastąpił przełom w przywracaniu działania sieci energetycznych uszkodzonych przez gwałtowną burzę. Wcześniej premier Mindaugas Sinkevičius podkreślał, że najważniejszym zadaniem w usuwaniu skutków burzy będzie przywrócenie dostaw energii elektrycznej.

BPC zwiększyło obsadę o 30 proc.

Skala żywiołu znalazła również odzwierciedlenie w liczbie zgłoszeń alarmowych. W miniony weekend Centrum Powiadamiania Ratunkowego (BPC) odebrało łącznie 33 561 połączeń. Sama sobota przyniosła rekord w całej historii działalności BPC. Pod numer 112 zadzwoniono tego dnia aż 24 427 razy — niemal pięć razy więcej niż podczas zwykłego weekendu. Liczba zgłoszeń zaczęła gwałtownie rosnąć od godz. 14, a największe natężenie odnotowano między godz. 16 a 18.

W niedzielę sytuacja się ustabilizowała, jednak liczba połączeń nadal była wyjątkowo wysoka. BPC odebrało 9 134 zgłoszenia.

Do tej pory około 9 tys. połączeń w ciągu jednej doby BPC odbierało jedynie w wyjątkowych sytuacjach — podczas kwarantanny związanej z pandemią COVID-19 oraz po rozpoczęciu przez Rosję w 2022 r. pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. Duże natężenie połączeń tradycyjnie odnotowywane jest również w noc sylwestrową, kiedy ich liczba sięga zazwyczaj około 8 tys.

„Ten weekend bardzo wyraźnie pokazał, jak duże obciążenie może być i Centrum Powiadamiania Ratunkowego powinno być przygotowane do obsługi. To, co do tej pory uznawaliśmy za wyjątkowo duże obciążenie w ciągu jednej doby, tym razem było wynikiem niedzieli, natomiast w sobotę odebraliśmy ponad dwa i pół raza więcej połączeń” — poinformowała media zastępczyni kierownika BPC Jelena Montvilienė.

Ze względu na prognozy synoptyków i przewidywane niebezpieczne zjawiska meteorologiczne liczba pracowników BPC pełniących dyżur w weekend została zwiększona o 30 proc. W sobotę, mimo rekordowego obciążenia, system przyjmowania połączeń działał stabilnie i nieprzerwanie. Średni czas oczekiwania na odebranie połączenia wynosił 58 sek. 42 proc. połączeń zostało odebranych w czasie krótszym niż 8 sek., a najdłuższy odnotowany w systemie czas oczekiwania wyniósł 4 min. i 22 sek.

Ponad 1 200 interwencji strażaków

Skala zniszczeń po sobotniej burzy była ogromna. Departament Ochrony Przeciwpożarowej i Ratownictwa (PAGD) otrzymał w całym kraju ponad 1 200 zgłoszeń związanych z usuwaniem skutków silnego wiatru. Biorąc pod uwagę liczbę interwencji straży pożarnej i służb ratowniczych, można było stwierdzić, że skutki tej burzy były prawdopodobnie największe w ciągu ostatnich dwóch dekad.

Większość zgłoszeń dotyczyła powalonych drzew i połamanych gałęzi. Strażacy usuwali drzewa z jezdni, samochodów, budynków oraz infrastruktury energetycznej. Najwięcej zgłoszeń odnotowano w okręgach kowieńskim (323), wileńskim (204), olickim (188), uciańskim (110), mariampolskim (98) i kłajpedzkim (95).

Strażacy i ratownicy przez całą sobotę usuwali powalone drzewa z dróg, budynków, samochodów oraz infrastruktury energetycznej. W 69 przypadkach drzewa przewróciły się na samochody, w 62 – na budynki, a w 29 – na słupy energetyczne.

Według Służby Regulacji Łączności (RRT) wczoraj po południu jeszcze około 66 tys. użytkowników nadal nie miało dostępu do sieci komórkowej. Większość z nich – 36 tys. – to klienci firmy „Tele2”.

Sobotnia burza nie zakłóciła natomiast pracy Litewskich Portów Lotniczych (LTOU), jednak z powodu trudnych warunków pogodowych kilka samolotów zostało przekierowanych do kraju z Rygi.

Burza pochłonęła życie

Niestety, gwałtowna pogoda miała również tragiczne konsekwencje. Burza pochłonęła ludzkie życie w rejonie oniksztyńskim, gdzie na mężczyznę przewróciło się drzewo. Mężczyzna zginął. Tymczasem 4 osoby wskutek burzy zostały ranne.

Afisze

Więcej od autora