Częstsze kursy na „sypialnie miejskie”
Na jesienne rozkłady jazdy czekają szczególnie mieszkańcy gęściej zaludnionych dzielnic sypialnych: Fabianiszki, Perkūnkiemis, Bołtupie, Miasteczko Północy i Lazdynėliai. To właśnie tam przewidziano częstsze kursy. Linie ekspresowe będą kursować średnio co 5-10 min., główne linie miejskie — co 10-25 min. Zmiany zaplanowała firma JUDU, która co roku analizuje natężenie ruchu pasażerskiego i prognozuje zapotrzebowanie na transport.
„Wrzesień w Wilnie zawsze oznacza wzrost natężenia ruchu — do miasta wracają uczniowie i studenci, a mieszkańcy po wakacjach powracają do zwykłego rytmu życia. Tej jesieni zwiększamy liczbę środków transportu, zwiększamy częstotliwość kursów i dostosowujemy trasy tam, gdzie dostrzegamy największe zapotrzebowanie” — mówi Andrius Grigonis, wicemer Wilna.
Dostosowano trasy do uczniów
Usługi zapewnią trzej przewoźnicy. Największy z nich, UAB „Vilniaus viešasis transportas”, wystawi 512 pojazdów; resztę obsłużą „Kautra” i „Transrevis”. W szczycie w poprzedniej porze letniej na ulicach kursowało o 46 autobusów i 49 trolejbusów mniej.
Osobny wątek to dojazdy uczniów. JUDU dostosowało trasy i rozkłady do godzin lekcyjnych, a szczególną uwagę poświęciło ponad 1 tys. uczniów, których szkoły tymczasowo przenoszą się do innych budynków z powodu remontów. W godzinach nocnych — w nocy z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę — autobusy nocne będą kursować co 30 min. od północy do około godz. 4.
W 2025 r. z nocnych kursów korzystało średnio około 2,6 tys. pasażerów w ciągu jednej nocy weekendowej.
Na wzmocnienie płynności kursów pracuje też infrastruktura. W Wilnie działa już 46,1 km pasów ruchu dla autobusów i trolejbusów, a w 2026 r. zmieniono tryb działania 56 sygnalizacji świetlnych, by lepiej koordynować ruch na skrzyżowaniach.
Propozycje „socdemów” i wcześniejsze zakupy
Wcześniej frakcja socjaldemokratów w Radzie Miasta złożyła wniosek, by od września do końca roku transport publiczny był bezpłatny. Jako powód podano wzrost cen ropy i paliw związany z konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Koszt takiego rozwiązania szacuje się na 5-6 mln euro. Władze samorządowe odrzuciły ten pomysł, wskazując, że o atrakcyjności transportu decyduje jego niezawodność, a nie cena biletów. Samorząd pokrywa już około 70 proc. kosztów funkcjonowania komunikacji miejskiej.
Wilno inwestuje również w odnowę taboru. W kwietniu spółka „Vilniaus viešasis transportas” podpisała z niemieckim producentem MAN Truck & Bus umowy na zakup 112 elektrycznych autobusów za łącznie 69,8 mln euro. Pierwsze pojazdy mają trafić do miasta jeszcze w tym roku, pozostałe — do końca 2027 r. Na jesień planowane jest też dostarczenie 81 nowych trolejbusów, które całkowicie zastąpią stare składy wyprodukowane w Czechosłowacji. Zakup finansowany jest częściowo ze środków unijnych oraz z pożyczek Banku Rozwoju Rady Europy i Europejskiego Banku Inwestycyjnego.



