Wilno zapowiada więcej autobusów i trolejbusów od 1 września. Miasto uzasadnia

Jak zapowiada miasto, od 1 września na ulice stolicy wyjadą 633 autobusy i trolejbusy. To ma być niemal 20 proc. więcej niż latem. Najpewniej wyjedzie też część zakupionego wiosną taboru.

Czytaj również...

Częstsze kursy na „sypialnie miejskie”

Na jesienne rozkłady jazdy czekają szczególnie mieszkańcy gęściej zaludnionych dzielnic sypialnych: Fabianiszki, Perkūnkiemis, Bołtupie, Miasteczko Północy i Lazdynėliai. To właśnie tam przewidziano częstsze kursy. Linie ekspresowe będą kursować średnio co 5-10 min., główne linie miejskie — co 10-25 min. Zmiany zaplanowała firma JUDU, która co roku analizuje natężenie ruchu pasażerskiego i prognozuje zapotrzebowanie na transport.

„Wrzesień w Wilnie zawsze oznacza wzrost natężenia ruchu — do miasta wracają uczniowie i studenci, a mieszkańcy po wakacjach powracają do zwykłego rytmu życia. Tej jesieni zwiększamy liczbę środków transportu, zwiększamy częstotliwość kursów i dostosowujemy trasy tam, gdzie dostrzegamy największe zapotrzebowanie” — mówi Andrius Grigonis, wicemer Wilna.

Dostosowano trasy do uczniów

Usługi zapewnią trzej przewoźnicy. Największy z nich, UAB „Vilniaus viešasis transportas”, wystawi 512 pojazdów; resztę obsłużą „Kautra” i „Transrevis”. W szczycie w poprzedniej porze letniej na ulicach kursowało o 46 autobusów i 49 trolejbusów mniej.

Osobny wątek to dojazdy uczniów. JUDU dostosowało trasy i rozkłady do godzin lekcyjnych, a szczególną uwagę poświęciło ponad 1 tys. uczniów, których szkoły tymczasowo przenoszą się do innych budynków z powodu remontów. W godzinach nocnych — w nocy z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę — autobusy nocne będą kursować co 30 min. od północy do około godz. 4.

W 2025 r. z nocnych kursów korzystało średnio około 2,6 tys. pasażerów w ciągu jednej nocy weekendowej.

Na wzmocnienie płynności kursów pracuje też infrastruktura. W Wilnie działa już 46,1 km pasów ruchu dla autobusów i trolejbusów, a w 2026 r. zmieniono tryb działania 56 sygnalizacji świetlnych, by lepiej koordynować ruch na skrzyżowaniach.

Propozycje „socdemów” i wcześniejsze zakupy

Wcześniej frakcja socjaldemokratów w Radzie Miasta złożyła wniosek, by od września do końca roku transport publiczny był bezpłatny. Jako powód podano wzrost cen ropy i paliw związany z konfliktem na Bliskim Wschodzie.

Koszt takiego rozwiązania szacuje się na 5-6 mln euro. Władze samorządowe odrzuciły ten pomysł, wskazując, że o atrakcyjności transportu decyduje jego niezawodność, a nie cena biletów. Samorząd pokrywa już około 70 proc. kosztów funkcjonowania komunikacji miejskiej.

Wilno inwestuje również w odnowę taboru. W kwietniu spółka „Vilniaus viešasis transportas” podpisała z niemieckim producentem MAN Truck & Bus umowy na zakup 112 elektrycznych autobusów za łącznie 69,8 mln euro. Pierwsze pojazdy mają trafić do miasta jeszcze w tym roku, pozostałe — do końca 2027 r. Na jesień planowane jest też dostarczenie 81 nowych trolejbusów, które całkowicie zastąpią stare składy wyprodukowane w Czechosłowacji. Zakup finansowany jest częściowo ze środków unijnych oraz z pożyczek Banku Rozwoju Rady Europy i Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

Afisze

Więcej od autora

Oszuści na Litwie poszerzają asortyment narzędzi. Wracają „tradycyjne” metody oszustw

Na łamach „KW” często informujemy o oszustach, którym sprzyja nasza bezbronność w internecie. Ale nowe technologie nie znaczą, że wśród złodziei ginie tradycja. Jak informują krajowe media, na ulicach Wilna wrócił dobrze znany „trick”. Wykorzystuje nasze wrażliwe serca.

Wzruszająca homilia po ataku nożownika w Polsce. „Jestem uczniem mojego Pana, Jezusa Chrystusa”

We czwartek 24 września Polskę wstrząsnął atak nożownika na opactwo benedyktynek w Jarosławiu. Zginął ksiądz, są ranni. Służby potwierdziły, że nożownik działał pod wpływem problemów psychicznych. Jeden z księży, który ocalał, acz został ranny, wygłosił kazanie. Kazanie poruszające do głębi serca. Odniósł się do obywatelstwa nożownika.

„Kurier” poleca: „Litwomani i polonizatorzy”, lektura dla umiejących nie tylko pisać, ale i czytać

„Media o tym nie piszą!”, „dlaczego akademicy o tym nie wspomną?!”, „dlaczego nie napiszecie o tym i tamtym?!” – to w dyskursie zdominowanym przez pół- i anonimowe konta w tzw. socmediach (czy sieć-mediach, bo oplatają człowieka niczym narkotyk) jest już wyświechtanym zarzutem. Warto więc przypomnieć potrzebną pozycję, która okaże się przydatna. Okazuje się, że o wszystkim i media, i akademicy też piszą, wręcz trąbią. O ile ktoś umie także czytać, a nie tylko pisać.