— Jednym z głównych tematów było nauczanie języka litewskiego w szkołach polskich. Przedstawiciele Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna” podkreślali, że znajomość języka państwowego na dobrym poziomie jest niezwykle ważna i szkoły polskie aktywnie dążą do tego celu. Jednocześnie wskazywano, że mechaniczne zwiększenie godzin nauczania nie poprawi sytuacji. Potrzebne są odpowiednie narzędzia i warunki, które pozwolą skuteczniej uczyć dzieci języka litewskiego. Wskazywano m.in. na znaczenie liczebności uczniów w klasie. Mniejsze zespoły dają nauczycielom większe możliwości indywidualnej pracy z uczniami. Padła również propozycja dzielenia klas nie tylko na dwie, ale nawet na trzy grupy, aby nauka języka litewskiego była jak najbardziej dostosowana do potrzeb uczniów — przekazuje w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Krystyna Dzierżyńska, prezes „Macierzy Szkolnej”.
Jak mówi, kolejnym problemem pozostaje brak nauczycieli, w tym nauczycieli języka litewskiego oraz niedostateczne zaopatrzenie szkół w podręczniki. Szczególnie pilna jest kwestia tłumaczenia na język polski podręczników przedmiotowych dostosowanych do nowej podstawy programowej. Podczas spotkania podkreślano, realizacja tego zadania wymaga większych środków finansowych.
Szkoły to nie tylko budynki
Dużo miejsca poświęcono również prowadzonej optymalizacji sieci szkół, szczególnie małym placówkom działającym w regionach.
Przedstawiciele polskiej oświaty argumentowali, że mniejsze szkoły powinny być zachowywane, ponieważ ich znaczenie wykracza daleko poza sam proces edukacyjny. Są one często lokalnymi ośrodkami życia społecznego i kulturalnego, wokół których koncentruje się aktywność mieszkańców miasteczek i wsi.
— W przypadku łączenia szkół czy przekształcania ich w filie należy szczególnie uwzględniać kwestię dowozu dzieci. Codzienne pokonywanie nawet 30 km w jedną stronę może być dużym obciążeniem zarówno dla uczniów, jak i ich rodziców. Może też negatywnie wpływać na zdrowie dzieci oraz ograniczać ich udział w zajęciach pozalekcyjnych i życiu szkoły — ocenia Krystyna Dzierżyńska.
Podczas spotkania omawiano również konkretną sytuację związaną z gimnazjum im. L. Komołowskiego w Połukniu oraz szkołą podstawową w Starych Trokach, które utraciły samodzielny status, stając się filiami.
Szkoła polska ważna dla tożsamości
Zarząd „Macierzy Szkolnej” przedstawił stronie sejmowej cały szereg problemów, z którymi mierzą się polskie szkoły.
— Podczas rozmowy mocno wybrzmiała również kwestia znaczenia polskiej szkoły dla zachowania tożsamości narodowej Polaków na Litwie. Podkreślano, że polska społeczność od pokoleń jest integralną częścią państwa litewskiego, a młodzież z polskich szkół aktywnie uczestniczy w życiu kraju. Uczniowie polskich szkół biorą udział w państwowych uroczystościach i przemarszach organizowanych z okazji najważniejszych dla Litwy dat — 16 lutego oraz 11 marca. Jak zaznaczano, są to momenty, które jednoczą mieszkańców kraju niezależnie od narodowości. Taki udział polskiej młodzieży powinien być szerzej prezentowany również w ogólnokrajowych, państwowych mediach — podkreśla rozmówczyni „Kuriera Wileńskiego”.
Spotkanie miało więc nie tylko charakter diagnozy problemów. Jego uczestnicy oczekują konkretnych działań, od rozwiązania kwestii podręczników i nauczania języka litewskiego, przez ochronę małych szkół, po zapewnienie odpowiednich warunków dla dalszego funkcjonowania polskiej oświaty na Litwie.
— W oświacie, podobnie jak w każdej innej dziedzinie życia, czas płynie bardzo szybko. Tymczasem składane obietnice i ich realizacja, niestety, przeciągają się w czasie. To z pewnością nie wpływa pozytywnie na rozwój naszych szkół i przedszkoli. Dlatego tak ważne jest, aby deklaracje jak najszybciej przechodziły w konkretne działania — twierdzi prezes „Macierzy Szkolnej”.

Coraz mniej uczniów
Przewodniczący Sejmu Juozas Olekas w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” powiedział, że podczas spotkania z przedstawicielami szkół z polskim językiem nauczania rozmawiano o najpoważniejszych problemach, z jakimi mierzy się obecnie polskie szkolnictwo.
— Wśród nich znalazły się przede wszystkim malejąca liczba uczniów, problemy z nowymi podręcznikami, organizacją klas oraz nauczaniem języka litewskiego dzieci z polskich rodzin. Jednym z podstawowych problemów pozostaje demografia. Mniejsza liczba dzieci bezpośrednio wpływa na możliwość tworzenia i utrzymywania klas. Pierwszym wyzwaniem, podobnie jak dla wszystkich, jest liczba uczniów, a więc ich malejąca liczba — informuje nas Juozas Olekas.
Drugim poważnym problemem jest zapewnienie szkołom nowych podręczników. W związku ze zmianami programów nauczania potrzebne są nowe materiały edukacyjne w języku polskim. Tymczasem ich przygotowanie okazuje się procesem czasochłonnym.
— Problem dotyczy zarówno tłumaczenia, jak i drukowania podręczników. Rozmowy dotyczyły również organizacji i kompletowania klas. Istotne znaczenie mają w tym kontekście niedawne decyzje rządu dotyczące zmniejszenia wymaganej liczby uczniów w klasach. Dzięki tym zmianom szkoły z polskim językiem nauczania mają większe możliwości utrzymania klas mimo spadającej liczby uczniów. Dla mniejszych placówek może to mieć kluczowe znaczenie dla ich dalszego funkcjonowania — ocenia przewodniczący Sejmu.

Nauka języka litewskiego
Osobnym tematem były potrzeby uczniów wychowujących się w polskojęzycznych rodzinach i środowisku, którzy rozpoczynają naukę języka litewskiego z niewystarczającymi umiejętnościami.
— Potrzebne są odpowiednie metody nauczania, podręczniki oraz doświadczenie nauczycieli w pracy z dziećmi, dla których litewski nie jest językiem używanym na co dzień. Nie chodzi więc wyłącznie o samą liczbę godzin nauki języka, ale również o to, w jaki sposób dzieci są do tej nauki wprowadzane i czy otrzymują narzędzia dostosowane do ich rzeczywistych potrzeb — komentuje Olekas.
Zapowiadają dalsze rozmowy
Spotkanie miało otwarty i konstruktywny charakter. Jego uczestnicy wymienili się informacjami i przedstawili problemy, z którymi szkoły mierzą się na co dzień.
— Wydaje mi się, że była to bardzo życzliwa i otwarta rozmowa. Wymieniliśmy się informacjami, przedstawiliśmy swoje stanowiska i przede wszystkim mieliśmy możliwość bezpośrednio porozmawiać o problemach, które dotyczą polskich szkół. Będziemy starali się, rozmawiając z władzą wykonawczą, zarówno z przedstawicielami samorządów, jak i Ministerstwa Oświaty, Nauki i Sportu, spróbować rozwiązać te problemy i wyzwania. Chodzi o to, aby kwestie, o których dzisiaj rozmawialiśmy, nie pozostały jedynie przedmiotem dyskusji, ale znalazły konkretne rozwiązania. Mam nadzieję, że dzięki dalszej współpracy uda się krok po kroku odpowiedzieć na najważniejsze potrzeby polskich szkół — podsumowuje Juozas Olekas.







