Litwa i Polska łączą siły przeciwko dronom. Wiceminister ochrony kraju odsłania kulisy

„Litwa i Polska będą kontynuować ścisłą współpracę w różnych obszarach, przede wszystkim w zakresie obrony powietrznej i zdolności do zwalczania bezzałogowych statków powietrznych” — zauważa w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” wiceminister ochrony kraju Gabriel Gorbaczewski.

Czytaj również...

Antoni Radczenko: Obejmuje Pan jeden z najtrudniejszych obszarów — zakupy dla wojska. Minister mówi, że najważniejsze jest dziś tempo. Gdzie konkretnie Litwa traci najwięcej czasu w procesie zakupów obronnych i co zamierza Pan zmienić?

Gabriel Gorbaczewski: Obecnie kluczowe znaczenie ma szybkość działania. Podobnie jak inne państwa, Litwa stoi przed wyzwaniami w obszarze zamówień. Wynikają one zarówno z czynników zewnętrznych, takich jak regulacje Unii Europejskiej, jak i z wewnętrznych procedur biurokratycznych ustanowionych w czasie pokoju. Wyzwania dotyczą również przemysłu obronnego. Nie jest on w stanie zaspokoić wszystkich potrzeb, a terminy realizacji dostaw są nadmiernie wydłużone. W obecnej sytuacji geopolitycznej decyzje muszą być podejmowane szybko, a zarówno sektor prywatny, jak i publiczny muszą się do tego dostosować. Zmiany są już w toku. Rozpoczęto przegląd przepisów regulujących zamówienia publiczne oraz podejmowane są działania na rzecz wzmocnienia monitorowania zamówień, zarządzania ryzykiem i kontroli wewnętrznej. Podczas jesiennej sesji Sejmu przedstawiony zostanie projekt ustawy mającej na celu przyspieszenie procesu pozyskiwania uzbrojenia i sprzętu wojskowego.

Jakie zdolności lub rodzaje uzbrojenia są dziś najbardziej pilne z punktu widzenia potrzeb litewskiej armii?

Obrona powietrzna, a szerzej — domena powietrzna, stanowi priorytet. Wraz z tworzeniem litewskiej dywizji narodowej obszary te wyznaczają kierunek planowanych zakupów i projektów. Kluczowe znaczenie w dziedzinie obrony powietrznej ma współpraca z Polską. Oba państwa mierzą się z atakami hybrydowymi i regularnym naruszaniem przestrzeni powietrznej, co sprawia, że​​ wzmacnianie zdolności obrony powietrznej oraz przeciwdziałanie zagrożeniom ze strony bezzałogowych statków powietrznych leży we wspólnym interesie.

WYWIAD-Gorbaczewskim-2026-10-15-2-PORTAL
„Zbliżamy się do porozumienia w sprawie zakupu systemów obrony powietrznej krótkiego zasięgu” — zapewnia wiceminister | Fot. KAM

Przez wiele lat pracował Pan w Warszawie i uczestniczył w strategicznych projektach polsko-litewskich. Czy doświadczenia ze współpracy energetycznej można dziś przenieść na sektor obronny? W jakich konkretnie dziedzinach Litwa i Polska mogłyby współpracować znacznie ściślej?

Prace w sektorze energetycznym prowadzone w Ambasadzie Litwy w Warszawie pokazały, jak Litwa i Polska mogą wspólnie realizować projekty strategiczne. Połączenie gazowe GIPL oraz synchronizacja sieci elektroenergetycznych państw bałtyckich z systemem Europy kontynentalnej przez terytorium Polski stały się możliwe dzięki konsensusowi politycznemu i wspólnemu planowaniu. Doświadczenia te wykorzystam bezpośrednio na nowym stanowisku. Bezpieczeństwo energetyczne jest nierozerwalnie związane z obronnością kraju — ochrona infrastruktury krytycznej stanowi kluczowy wyznacznik odporności państwa. Litwa i Polska będą kontynuować ścisłą współpracę w różnych obszarach, przede wszystkim w zakresie obrony powietrznej i zdolności do zwalczania bezzałogowych statków powietrznych. Zbliżamy się do porozumienia w sprawie zakupu systemów obrony powietrznej krótkiego zasięgu. Zwiększenie skali wspólnych zamówień oraz szersza współpraca przemysłów obronnych obu krajów mogłyby przyczynić się do skrócenia czasu dostaw; w tym celu można by wykorzystać unijne instrumenty finansowe, takie jak SAFE.

Odpowiada Pan również za cyberbezpieczeństwo. Jakie są dziś największe cyberzagrożenia dla Litwy i gdzie jesteśmy najbardziej podatni: w administracji państwowej, wojsku, infrastrukturze krytycznej czy sektorze prywatnym?

W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy bieżącego roku odnotowano 1 172 incydenty w cyberprzestrzeni, co stanowi spadek o 52 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Jednak mniejsza liczba incydentów nie oznacza, że ​​zagrożenia zniknęły. Dla ogółu społeczeństwa największe zagrożenie stanowią obecnie ataki mające na celu gromadzenie informacji oraz oszustwa. Informacje zebrane na temat celów, używanych przez nie systemów oraz występujących w nich podatności mogą zostać następnie wykorzystane do przeprowadzenia kolejnych ataków. W przypadku organizacji do najpoważniejszych zagrożeń należą phishing, ataki typu „odmowa usługi” (DoS) oraz włamania do systemów informatycznych. W ciągu dziewięciu miesięcy odnotowano 64 przypadki włamań, polegające głównie na uzyskaniu nieuprawnionego dostępu. Najłatwiejszymi celami są osoby prywatne oraz niezabezpieczone systemy organizacji. Odporność organizacji zależy nie tylko od technologii, ale także od przygotowania pracowników. Nawet w dobrze zabezpieczonej organizacji incydent może być wynikiem jednego nieostrożnego działania, takiego jak kliknięcie złośliwego linku czy ujawnienie danych logowania. Dlatego też za cyberbezpieczeństwo nie odpowiadają wyłącznie specjaliści IT.


Afisze

Więcej od autora